Zbiórka zakończona
Luka Dmytriv - zdjęcie główne

Synku, jeszcze zobaczysz mamę, jeszcze zobaczysz świat.... Ratunku❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Luka Dmytriv, 4 latka
Szumsk
Cysta na gałce ocznej, wada wzroku
Rozpoczęcie: 7 października 2022
Zakończenie: 7 stycznia 2023
148 022 zł(102,15%)
Wsparło 4161 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0225755 Luka

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Luka Dmytriv, 4 latka
Szumsk
Cysta na gałce ocznej, wada wzroku
Rozpoczęcie: 7 października 2022
Zakończenie: 7 stycznia 2023

Rezultat zbiórki

Bardzo dziękuję za szansę, którą dałeś naszemu synkowi! Dobrze, że jesteś! Niech dobro do Ciebie wróci ze zdwojoną siłą!

Mama Luki

Opis zbiórki

Widzimy, jak nasze dziecko cierpi i sami nie jesteśmy mu w stanie pomóc! Dla rodzica nie ma gorszej tortury… Luka, nasz synek urodził się z bardzo chorymi oczkami! Zjeździliśmy setki specjalistów, ale ratunek znaleźliśmy dopiero w Barcelonie. Z całego serca prosimy o pomoc! Leczenie jest koszmarnie drogie, ale dla naszego promyczka to jedyna nadzieja… Błagamy…

Pochodzimy z małego miasteczka na Ukrainie i do niedawna żyliśmy jak zwykła, skromna, ale szczęśliwa rodzina. Nasza córeczka Ksenia ma 5 lat i od zawsze marzyła o rodzeństwie. Gdy dowiedziała się, że jej marzenie wkrótce się spełni, szalała ze szczęścia! My także. W radości oczekiwaliśmy dnia narodzin synka. Nikt się nie spodziewał, że ten najszczęśliwszy dzień naszego życia przerodzi się w najczarniejszy koszmar…

Luka Dmytriv

Ciąża przebiegała normalnie, nie było żadnych nieprawidłowości. Przynajmniej nikt mi o nich nie powiedział…  Synek przyszedł na świat po cięciu cesarskim. Po operacji zabrali mnie na oddział i właśnie od tego momentu zaczęło się piekło… 

Pamiętam to jak dzisiaj. Przyszedł lekarz i powiedział, że Luka nie ma oczu. NIE MA OCZU?! Nie możecie sobie wyobrazić, co czuje mama, która świeżo po porodzie słyszy te straszne słowa... W jednej chwili zawalił się cały nasz świat.

Pamiętam, jak ja i mąż czekaliśmy na pierwsze spotkanie z naszym maleństwem. Czekaliśmy w absolutnej ciszy. Nie było nawet łez. Strach i niepewność nas paraliżowała. Szczęście? Prysło w jednej chwili. Jest tak ulotne…

Przynieśli nam zawiniątko i wystarczyło, że na spojrzeliśmy na synka. W tej samej chwili moje nerwy ostatecznie puściły. Nie byłam na to gotowa. Płakałam, krzyczałam, nie mogłam się uspokoić. Dlaczego mój syn? Czym sobie zasłużył? Przecież on nigdy mnie nie zobaczy! A jeśli coś mu się stanie? Czy będzie w stanie pobawić się ze swoją siostrą, jeśli nie widz? Jakie życie go czeka? Kto się zaopiekuje nim, kiedy nas zabraknie? 

Luka Dmytriv

Pytania kręciły się w głowie jak szalone. Widziałam przyszłość tylko w czarnych barwach. Przeszłam przez prawdziwe piekło. Nie mogłam jeść, pić, spać. Cały czas płakałam, nie potrafiłam się opanować. Za co? Nie byłam w stanie wtedy zrozumieć, że choroba nie wybiera i tak naprawdę to, co stało się w naszej rodzinie, mogło się stać w każdej innej...

Gdyby nie pomoc i wsparcie najbliższych, nie wyszłabym z tego załamania nerwowego. Ale postanowiłam się nie poddawać. Przecież mój synek mnie potrzebuje! 

Zaczęliśmy jeździć po lekarzach w całym kraju. Jedni mówili, że jest niewidomy, a inni, że reaguje na światło. Jedni twierdzili, że nie da się nic zrobić, a drudzy, że z pewnością pomoże mu operacja. Genetyk powiedział, że obecny stan Luki to najprawdopodobniej zaniedbanie medyczne. Ale nie jesteśmy już w stanie szukać winnych, ani przyczyny. Cel mamy jeden – pomóc naszemu dziecku!

Jestem skupiona na tym, co dziś mogę zrobić dla mojego synka. I pojawiło się światełko w tunelu! Lekarze ze Szpitala Dziecięcego SJD w Barcelonie są w stanie nam pomóc! Niestety, koszty leczenia są duże i nie jesteśmy w stanie opłacić wszystkiego sami, dlatego prosimy o wsparcie. Błagam, dajcie naszemu dziecku szansę zobaczyć, jak piękny jest ten świat!

Mama Luki

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Luka Dmytriv wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj