Skarbonka zakończona
Skarbonka

Po zdrowie dla Ani

Avatar organizatora
Organizator:Ewa Rykała

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Ania ma dopiero 2-latka, a już od 8 miesięcy walczy z najgorszym przeciwnikiem, ze złośliwym nowotworem, neuroblastoma w IV stadium zaawansowania, ponieważ nowotwór rozsiał się po calutkim małym organizmie naszej córeczki. Był wszędzie, w nadnerczu, w kościach, szpiku kostnym, w węzłach chłonnych oraz przy kręgosłupie...

Neuroblastoma jest jednym z najgroźniejszych nowotwór, bo atakuje malutkie dzieci i jest bardzo późno diagnozowana. Niestety tak było u naszej córeczki. Objawy, które Ania miała, były przypisywane innym chorobom, bo nikt nie pomyślał, że nasze dziecko nosi w sobie 10 cm guza w nadnerczu i 5 cm guza w klatce piersiowej.

Po 4 miesiącach błąkania się po szpitalach, 19 lutego usłyszeliśmy najgorsze słowa, jakie rodzic może usłyszeć... NOWOTWÓR. Nasze życie rozsypało się... Nasza malutka córeczka stoi na krawędzi śmierci. Ania była w ciężkim stanie i lekarze musieli natychmiast podać Ani chemioterapię. Mieliśmy nadzieję, że 8 cykli chemii uwolni Anie z objęć śmierci, ale wyniki były druzgocące... Chemioterapia nie zadziałała tak, jak powinna. Lekarze podjęli decyzję o podaniu Ani najmocniejszej chemi-czerwonej, żeby ją ratować.

Niestety ta chemia też nie zadziałała i pojawiły się u Ani kolejne przerzuty. Naszym ratunkiem była klinika w Barcelonie, która jest jedną z najlepszych klinik w Europie, która specjalizuje się w leczeniu neuroblastomy u małych dzieci. Dzięki Wam Anusia 16 lipca wyleciała po życie aż do Hiszpani. Po wykonanych badaniach lekarze zdecydowali o pilnej operacji usunięcia guza w nadnerczu. Operacja była bardzo skomplikowana, bo guz ulokował się blisko nerki i aorty. Lekarze nie chcąc ryzykować, musieli zostawić część guza.

Druga operacja usunięcia guza w klatce piersiowej odbyła się po chemioterapi, która miała spowodować ze nie pojawią się nowe przerzuty. Obecnie Ania ma podawana chemioimunoterapie, która ma za zadanie zniszczenie resztki guza. Niestety podczas badań przed chemioimunoterapią okazało się ze Ania ma komórki nowotworowe w szpiku kostnym. Chemioimunoterapia jest nasza ostatnia deska ratunku i jeśli ona zawiedzie – to plan leczenia będzie zakończony, ale nie możemy się poddać musimy walczyć o nasza córeczkę. Wierzymy ze jednak się uda i Ania będzie kwalifikować się do dalszego leczenia. Dlatego musimy zapewnić środki na dalsze leczenie. Nie wiemy jakie będą wyniki po chemioimunoterapi i jaki będzie dalszy plan leczenia, ale wiemy, że leczenie jest bardzo kosztowne i nie uda nam się uzbierać takich kwot w ciągu kilku dni czy kilku tygodni a Anusia nie może mieć przerwy w leczeniu. Błagamy Was, pomóżcie nam uratować naszą córeczkę. Ania pragnie tylko żyć, czy to aż tak wiele? 

8287 złWsparły 594 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznej:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0119099 Ania

Ania ma dopiero 2-latka, a już od 8 miesięcy walczy z najgorszym przeciwnikiem, ze złośliwym nowotworem, neuroblastoma w IV stadium zaawansowania, ponieważ nowotwór rozsiał się po calutkim małym organizmie naszej córeczki. Był wszędzie, w nadnerczu, w kościach, szpiku kostnym, w węzłach chłonnych oraz przy kręgosłupie...

Neuroblastoma jest jednym z najgroźniejszych nowotwór, bo atakuje malutkie dzieci i jest bardzo późno diagnozowana. Niestety tak było u naszej córeczki. Objawy, które Ania miała, były przypisywane innym chorobom, bo nikt nie pomyślał, że nasze dziecko nosi w sobie 10 cm guza w nadnerczu i 5 cm guza w klatce piersiowej.

Po 4 miesiącach błąkania się po szpitalach, 19 lutego usłyszeliśmy najgorsze słowa, jakie rodzic może usłyszeć... NOWOTWÓR. Nasze życie rozsypało się... Nasza malutka córeczka stoi na krawędzi śmierci. Ania była w ciężkim stanie i lekarze musieli natychmiast podać Ani chemioterapię. Mieliśmy nadzieję, że 8 cykli chemii uwolni Anie z objęć śmierci, ale wyniki były druzgocące... Chemioterapia nie zadziałała tak, jak powinna. Lekarze podjęli decyzję o podaniu Ani najmocniejszej chemi-czerwonej, żeby ją ratować.

Niestety ta chemia też nie zadziałała i pojawiły się u Ani kolejne przerzuty. Naszym ratunkiem była klinika w Barcelonie, która jest jedną z najlepszych klinik w Europie, która specjalizuje się w leczeniu neuroblastomy u małych dzieci. Dzięki Wam Anusia 16 lipca wyleciała po życie aż do Hiszpani. Po wykonanych badaniach lekarze zdecydowali o pilnej operacji usunięcia guza w nadnerczu. Operacja była bardzo skomplikowana, bo guz ulokował się blisko nerki i aorty. Lekarze nie chcąc ryzykować, musieli zostawić część guza.

Druga operacja usunięcia guza w klatce piersiowej odbyła się po chemioterapi, która miała spowodować ze nie pojawią się nowe przerzuty. Obecnie Ania ma podawana chemioimunoterapie, która ma za zadanie zniszczenie resztki guza. Niestety podczas badań przed chemioimunoterapią okazało się ze Ania ma komórki nowotworowe w szpiku kostnym. Chemioimunoterapia jest nasza ostatnia deska ratunku i jeśli ona zawiedzie – to plan leczenia będzie zakończony, ale nie możemy się poddać musimy walczyć o nasza córeczkę. Wierzymy ze jednak się uda i Ania będzie kwalifikować się do dalszego leczenia. Dlatego musimy zapewnić środki na dalsze leczenie. Nie wiemy jakie będą wyniki po chemioimunoterapi i jaki będzie dalszy plan leczenia, ale wiemy, że leczenie jest bardzo kosztowne i nie uda nam się uzbierać takich kwot w ciągu kilku dni czy kilku tygodni a Anusia nie może mieć przerwy w leczeniu. Błagamy Was, pomóżcie nam uratować naszą córeczkę. Ania pragnie tylko żyć, czy to aż tak wiele? 

Wybierz zakładkę
Sortuj według