

Zosia po urodzeniu mieściła się w dłoni, teraz dzielnie walczy o każdy dzień!
Cel zbiórki: Sprzęt rehabilitacyjny, remont i przystosowanie pokoju do osoby niepełnosprawnej
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Sprzęt rehabilitacyjny, remont i przystosowanie pokoju do osoby niepełnosprawnej
Opis zbiórki
Zosia urodziła się w 23 tygodniu ciąży, ważąc zaledwie 610 gramów. Była tak malutka, że niemal cała mieściła się w dłoni. Lekarze nie dawali jej żadnych szans. Delikatnie zasugerowali, że to dobry moment na ostatnie pożegnanie...
Szepnąłem jej tylko do ucha: "Kocham Cię".

Zosia jednak się nie poddała. Cały czas dzielnie walczyła na oddziale Intensywnej Terapii.
Nasza mała Wojowniczka pokonała dwa razy sepsę, miała przetaczaną krew, wylewy do mózgu, ciężką postać dysplazji oskrzelowo-płucnej, która utrudniała jej przejście na oddech własny (była przez trzy miesiące na wentylacji mechanicznej, później CPAP i tlenoterapia bierna), przeszła laserokoagulację i chirurgiczne zamknięcie przewodu Bottala...
Dopiero po sześciu miesiącach córka została wypisana ze szpitala...

Niestety, wtedy zaczęły się kolejne wyzwania: regularne wizyty u specjalistów, badania, potrzebne sprzęty wspierające rozwój, rehabilitacja. Na szczęście, na swojej drodze spotkaliśmy wielu życzliwych ludzi, którzy w różny sposób nas wspierali: wiele rzeczy otrzymywaliśmy nieodpłatnie (łóżko, wózek, fotelik, itp.).
Obecnie nasza córka ma 8 lat i jest dzieckiem z głęboką niepełnosprawnością ruchową i intelektualną. Dodatkowo w 2020 roku u Zosi została zdiagnozowana padaczka. Córka nie chodzi i nie mówi. Wymaga całodobowej opieki i pomocy przy wszystkich czynnościach, takich jak karmienie, toaleta czy przemieszczanie się.
Niestety, w ostatnim czasie Zosia wyrosła z wielu rzeczy i sprzętów, które są dla niej niezbędne do codziennego funkcjonowania i rehabilitacji... Dlatego dziś konieczny jest zakup urządzenia wielofunkcyjnego Baffin, specjalistycznego wózka oraz fotelika samochodowego.

Jesteśmy rodziną wielodzietną, mamy sześcioro dzieci. Tylko ja pracuję zawodowo, żona pracuje zajmując się dziećmi w domu. W obecnej sytuacji nie stać nas na zakup niezbędnych sprzętów, które są niezwykle kosztowne.
Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak prosić ludzi dobrego serca o pomoc!
Krzysiek, tata Zosi
- Robert1000 zł
Dużo sily i zdrowia
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- 50 zł