Zbiórka zakończona
Zuzia Stroczuk - zdjęcie główne

Nowotwór, śmierć ukochanego taty, udar... Ile cierpienia jest w stanie znieść jedno dziecko? POMÓŻ!

Cel zbiórki: Leczenie i koszy związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Zuzia Stroczuk, 16 lat
Reda, pomorskie
Chłoniak Hodgkina, udar niedokrwienny w strukturach głębokich prawej półkuli mózgu z niedowładem połowiczym lewostronnym
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 6 maja 2026
107 701 zł(101,24%)
Wsparły 2083 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i koszy związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Zuzia Stroczuk, 16 lat
Reda, pomorskie
Chłoniak Hodgkina, udar niedokrwienny w strukturach głębokich prawej półkuli mózgu z niedowładem połowiczym lewostronnym
Rozpoczęcie: 2 marca 2026
Zakończenie: 6 maja 2026

Rezultat zbiórki

Kochani, piszę te słowa ze łzami w oczach, bo tak bardzo mnie wzrusza, że się udało!

Na zbiórce dla Zuzi jest już 100%! Coś, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się niemożliwe, dziś dzieje się na naszych oczach.

Gdyby nie Wy, nie moglibyśmy opłacać leków i rehabilitacji. A rehabilitacja naprawdę daje nadzieję. Zuzia zaczęła podnosić rękę i choć do pełni sprawności jeszcze daleka droga, wierzymy, że się uda.

Z całego serca dziękujemy za Wasze wsparcie i zaangażowanie. Staliście się aniołami Zuzi i już zawsze będziemy Wam za to wdzięczne!

Mama Aneta wraz z Zuzią

Aktualizacje

  • Pilne❗️Podejrzenie wznowy❗️

    Wszyscy mi mówią, że mam być dzielna. Jestem, naprawdę się staram. Ale jak mam być dzielna, kiedy czuję, że świat zrzuca mi na barki coraz to nowy ciężar?

    Nowotwór, potem śmierć taty, udar... A niedawno lekarze powiedzieli nam, że podejrzewają u mnie WZNOWĘ! Znowu w szpitalu, znowu kroplówki, znowu ból. Może znowu stracę włosy. Życie, które tata dla mnie wygrał, znowu może zabrać nowotwór.

    Zuzanna Stroczuk

    Czekamy na oficjalne wyniki badań, ale ciężko nam nie myśleć o najgorszych scenariuszach. Nie wiem, jak się prosi o pomoc w leczeniu. Zazwyczaj robiła to mama. Wesprzyj, udostępnij, opowiedz o nas innym... O to się prosi w takim miejscu, prawda?

    Proszę o Twoją pomoc. Byśmy dostały chwilę bez strachu.

    Zuzia

Opis zbiórki

Dzień 14 urodzin Zuzi pamiętam bardzo dokładnie, niestety nie ze względu na huczne przyjęcie. Swoje urodziny córka spędziła w szpitalu, oczekując na potwierdzenie przerażającej diagnozy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że oddział onkologiczny stanie się jej drugim domem…

Wszystko zaczęło się w grudniu 2023 roku. Zuzia schudła około 4 kg, co bardzo nas zaniepokoiło. Przeszła kontrolne badania krwi, a po kilku dniach zadzwoniła lekarka. Kazała nam niezwłocznie udać się do najbliższego szpitala. Nie wiedziałam, co się dzieje!

Na miejscu lekarze nie mieli już wątpliwości. Jednak z mężem wierzyliśmy, że to wszystko to jedna wielka pomyłka. Kilkanaście dni czekaliśmy na wynik badania histopatologicznego. Okazało się, że Zuzia choruje na rzadko występujący nowotwór krwi – chłoniak Hodgkina.

Zuzanna Stroczuk

Nasz świat w jednej chwili się zawalił. Niedługo po diagnozie musieliśmy już podpisać zgodę na leczenie i Zuzia rozpoczęła chemioterapię, która była bardzo wyczerpująca dla córki. Leczenie chemioterapią na szczęście się zakończyło, Zuzia dochodziła do siebie, cieszyliśmy się, że wszystko, co złe, już za nami. I wtedy wydarzyła się kolejna tragedia…

Mój mąż i ukochany tata naszych dzieci zmarł 8 listopada 2025 roku. Nasz świat się zawalił.

Pod koniec października, gdy mąż wracał do domu z pracy na rowerze, doszło do tragicznego wypadku. Mirek trafił do szpitala w stanie krytycznym, musiał przejść operację, miał połamane kręgi szyjne, był w śpiączce farmakologicznej, nie mógł ruszać rękoma i nogami. Tak strasznie cierpiał, ale dla nas dzielnie walczył do samego końca. 

Zuzanna Stroczuk

Córce było niesamowicie ciężko psychicznie, a stres wyjątkowo źle działał na jej stan zdrowia. Lekarze bali się, że nowotwór może powrócić, ale stało się coś równie strasznego…

Dokładnie 19 lutego 2026 roku Zuzia o 3 rano zeszła do mnie i powiedziała, że zdrętwiała jej ręka. Powiedziałam, że ma się koło mnie położyć. Zuza wstała o 10, jej ręka zwisała bezwładnie, ślina z buzi ciekła, córka traciła równowagę… Zadzwoniłam do pani doktor prowadzącej z onkologii, ona wezwała karetkę.  Okazało się, że Zuza ma udar lewostronny!

Zuzanna Stroczuk

Dziś córka nie rusza rączką, a jej lewa nóżka jest skręcona do środka. Badają cały czas, nie wiedzą, przez co doszło do udaru… Po wyjściu ze szpitala nie mogę pozwolić sobie, żeby jechać z Zuzią do szpitala rehabilitacyjnego, ponieważ mąż zmarł, mam nastoletniego syna, więc rehabilitacja musi się odbyć u nas w domu… Córka potrzebuje teraz intensywnej rehabilitacji, wsparcia specjalistów, ale jestem z tym wszystkim sama i nie daję rady.

Bardzo proszę o pomoc w zapewnieniu Zuzi dalszego leczenia i terapii ruchowej. Każda wpłata, przekazanie 1,5% podatku, udostępnienie to dla mojej córeczki nie tylko szansa na dalszą walkę, ale również nadzieja, że nie jesteśmy sami… Z góry dziękuję za każdy gest!

Aneta, mama Zuzi

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj