Trójka dzieci i guz mózgu❗️ Trwa desperacka walka o życie młodej mamy!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
1 dzień do końca
Wsparło 1 885 osób
82 430 zł (57,94%)
Brakuje jeszcze 59 831 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0085969 Alina
Zbiórka na cel
Leczenie nowotworu metodą immunoterapii w Niemczech

Alina Wirzynkiewicz , 32 lata

Koszalin , zachodniopomorskie

Guz mózgu - gwiaździak anaplastyczny stopień III

Rozpoczęcie: 14 Września 2020
Zakończenie: 30 Września 2020

21 Września 2020, 11:47
Alina po operacji! Pilnie potrzebna dalsza pomoc!

16 września odbyła się operacja wycięcia guza - niestety, ze względu na jego rozmiar i umiejscowienie, lekarzom udało się wyciąć zaledwie 70% guza.

Operacja była ryzykowana, ale polscy lekarze zdecydowali się jej podjąć, by ratować życie.

Alina Wirzynkiewicz
Alina przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii. Dochodzi do siebie, by walczyć dalej - pilnie potrzebne jest dalsze leczenie w Kolonii, w Niemczech. Niestety, nadal brakuje środków, by móc je opłacić...

Wszystkie ręce na pokład! Dajmy młodej mamie szansę na życie, na pokonanie guza mózgu!

Kiedy nie mam siły już walczyć, kiedy chciałabym rozpłakać się i poddać, wtedy patrzę na moje dzieci. Przecież muszę zrobić wszystko, żeby zobaczyć, jak dorastają. Żeby przekazać im, jak bardzo je kocham, jak jestem z nich dumna. Żebym nie zniknęła z ich życia, zostawiając poranione serca i dusze… 

Od prawie roku walczę z przeciwnikiem bezlitosnym, potwornie silnym. W październiku 2019 otrzymałam druzgocącą wiadomość... Guz mózgu: gwiaździak anaplastyczny, 3 stopień złośliwości. Stanęłam na szpitalnym korytarzu dzierżąc w dłoni zaproszenie na spacer po piekle - wynik badania, który pokazał, że guz jest nieoperacyjny.

Początkowo lekarze określili mój guz jako łagodny. Niestety po biopsji okazało się, że jest złośliwy i nieoperacyjny... Wyrok? Tak to brzmi, ale ja się nie mogę poddać. Nie żyję tylko dla siebie - mam dzieci, które mnie potrzebuję. Nie mogę, nie chcę umierać...

Alina Wirzynkiewicz

Nie poddałam się. Desperacko szukałam pomocy... Odbijałam się od wielu drzwi, ale wiedziałam, że nie mogę się poddać. W końcu udało się znaleźć lekarza, który zgodził się podjąć ryzyko operacji. Operacja to jednak początek... Niczym zawiązanie butów przed wejściem na szczyt. Wycięcie guza już 16 września! Boję się, ale wiem, że to jedyna nadzieja… 

Po operacji czeka mnie kosztowne leczenie w Niemczech w Kolonii, na które niestety mnie nie stać - to immunoterapia. Nowoczesne, niesamowicie skuteczne i niesamowicie drogie leczenie... Dlatego w imieniu swoim i moich dzieci proszę Was o pomoc w uzbieraniu tej sumy, by móc pokonać raka. 

Alina Wirzynkiewicz

Każda złotówka jest na wagę życia, każda darowizna daje mi nadzieję na pokonanie potwora, który minuta po minucie wysysa ze mnie życie, zabiera mnie dzieciom... Jeśli nie możesz pomóc materialnie to nic, dalej możesz mnie wesprzeć, udostępniając ten link. Dziękuje za każde wsparcie w tym trudnym dla mnie okresie. 

Mam nadzieję, mam siłę, brakuje mi tylko i aż pieniędzy. Nie mogę pozwolić na to, żeby to one stanęły mi na drodze do życia. 

Błagam Cię w imieniu swoim i moich dzieci.

Błagam Cię, zawalcz ze mną o moje życie!

Alina

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
1 dzień do końca
Wsparło 1 885 osób
82 430 zł (57,94%)
Brakuje jeszcze 59 831 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0085969 Alina