
DRUGA WZNOWA❗️Maksio walczy z rakiem o życie - błagamy o ratunek!
Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie w Barcelonie, szczepionka przeciw wznowie w USA
Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie w Barcelonie, szczepionka przeciw wznowie w USA
Aktualizacje
Cud na zbiórce Maksia❗️Wierzymy, że pokonamy nowotwór!
Kochani ❤️
Dziś możemy powiedzieć, że na Maksia zbiórce stał się cud!
Brak nam słów, żeby to wyrazić... Łzy się cisną do oczu, tak wiele dobrych serc poruszyła nasza historia, historia walki o ŻYCIE, historia Maksia i naszej rodziny…MILIONY DOBRYCH SERC ❤️ dały nam szansę na lepsze jutro i nadzieję, że będzie dobrze!
Zbiórka kończy się 18 lutego, ale nasza historia się tutaj nie kończy. WALCZYMY DALEJ! Cała nadwyżka ze zbiórki będzie przeznaczona na dalszą walkę. 100 % na pasku nie oznacza końca, potrzebujemy wsparcia cały czas - na leki, na dojazdy, loty do szpitala, rehabilitacje, pracę z psychologiem.
Grupa Aukcje dla Maksia (otwiera nową kartę) będzie dalej aktywna.
Zapraszamy Was też do polubienia fanpage'a Życie Maksia vs Neuroblastoma. (otwiera nową kartę)
Dziękujemy za wszystko i mamy nadzieję, że będziecie z nami dalej do celu, jakim jest upragnione zdrowie naszego synka!
Rodzice Maksia - Monika i Marcin
PILNE❗️Maks choruje, a my umieramy ze strachu❗️Czy się uda, czy zdążymy? Pomocy!
Kochani,
dzięki pomocy innych fundacji i rozliczeniu leczenia ze szpitalem w Barcelonie możemy zmniejszyć kwotę o 600 tysięcy złotych. To dobra wiadomość. Do zebrania jest mniej, szansa na życie jest na wyciągnięcie ręki.
Niestety jest też zła...
Nowy rok zaczęliśmy infekcją płuc... Nasz bohater dostał gorączki i bardzo bolał go brzuszek. Dostał antybiotyk, odkryto zmianę zapalną w płucach. Dla nas to zawsze wielkie zmartwienie i strach. Dla dziecka chorego onkologicznie każda infekcja to duże obciążenie...

Kiedy twoje dzieci już może smacznie śpią, Maksiu przemierza kilometry w drodze do Warszawy… Kiedy ty myślisz, że dziś poniedziałek i trzeba iść do pracy, my myślimy, czy kontrola w Centrum Zdrowia Dziecka będzie pomyślna… Kiedy Ty kładziesz się spać, myślisz o swoich troskach czy marzeniach, my myślimy tylko o jednym... czy uda nam się zebrać tą ogromną kwotę na podanie szczepionki... Czy zdążymy?
NEUROBLASTOMA 5 lat depcze nam po piętach… Codziennie się martwimy, czy uzbieramy na szczepionkę. Ciągły strach, niepewność... Kochani pomóżcie nam zakończyć tę zbiórkę... PROSIMY WAS!
POMÓŻCIE nam zawalczyć o Maksia.
POMÓŻCIE nam zawalczyć o to małe ŻYCIE...URATUJCIE MAKSIA... BŁAGAMY...
Maksio walczy o życie❗️RAK jest nieprzewidywalny... Musimy zebrać środki, by zapobiec WZNOWIE❗️Błagamy o świąteczny cud...
Kochani, za nami kolejny etap leczenia. Nasza radość jest pełna pokory, bo neuroblastoma pokazała nam przez te 5 lat swoje okrutne oblicze… Przed nami ostatni etap, na który wciąż brakuje pieniędzy. Kwota jeszcze duża do zebrania, a czasu coraz mniej… Dziś ze zdwojoną mocą musimy Was prosić o pomoc!
Scyntygrafia czysta, badanie szpiku czyste. Rezonans wykrył zmianę w kości, ale lekarze nie określają jej jako chorobę. Niestety, ryzyko wznowy jest duże… Musimy działać!
Pomóżcie nam zawalczyć o Maksia i wyjazd na szczepionkę do USA. Tam nie wyjedziemy bez wpłaty pieniędzy na konto…

Na Święta wróciliśmy do domu. Tęsknota już mocno doskwierała naszemu superbohaterowi, codziennie płakał za swoim domem, za swoim pokojem. Wyjechaliśmy tu w czerwcu, tyle dni na obcej ziemi… Tyle dni leczenia i dramatycznej walki o życie i zdrowie. Ta WALKA była możliwa dzięki WAM ❤️ Bez WAS Maksiu nie miałby tej szansy. CZAS nas jednak goni i musimy walczyć dalej.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, magiczny czas w roku… Choinka, prezenty, czas wspólnie spędzony z rodziną… Człowiek na co dzień zabiegany znajduje chwile wytchnienia. Niestety, NOWOTWÓR nigdy nie pyta o czas… Nieważne są Święta, jaki jest dzień w roku… On przychodzi, kiedy chce i zabiera Ci to, co najcenniejsze… Zabiera zdrowie Twojemu dziecku.
Maks z Miłoszkiem kochają Święta, ale nasza choinka już często była ubrana w listopadzie, żeby mogli się nią nacieszyć. Bo nieważne, że Święta, Maksiu musiał przyjąć chemię…
Nieważne, że jutro Wigilia… Maksiu wymiotuje tak, że nie dajesz rady tego opanować… SOR, transport karetką do Warszawy… Wizja operacji, bo jelito się skręciło…
Nieważne, że teraz czas na świętowanie… Dostajesz kolejny cios… Tydzień przed Wigilią dowiadujesz się o kolejnej wznowie…

Kochani, tak wyglądają nasze Święta od 5 lat… ale my się nie poddajemy, upadamy i wstajemy. Każdego dnia. W Święta zatrzymaj się na chwilę, spójrz na swoją rodzinę i doceń to, co masz… Bo masz WSZYSTKO.
Kochani, prosimy WAS o pomoc. Sami tego nie udźwigniemy… Maksio musi dostać szczepionkę przeciwko wznowie… Proszę, POMÓŻCIE nam nie zmarnować tej szansy
Proszę Was o każdą złotówkę, o SMS, o udostępnianie zbiórki… Masz tyle możliwości, by pomóc. Może CI się wydaje ze TWOJA złotówka może niewiele, ale MILION takich złotówek ma ogromną MOC. Moc uratowania życia Maksia. Pomóżcie nam...
Opis zbiórki
BARDZO PILNE❗️Maksio walczy o życie! Nasz synek ma zaledwie 8 lat... Ma też drugą wznowę jednego z najbardziej niebezpiecznych, śmiertelnych dziecięcych nowotworów - neuroblastomy... Nadzieja gaśnie z każdym dniem, została ostatnia szansa - szpital w Barcelonie, specjalizujący się w leczeniu tej choroby... Do końca maja musimy zebrać minimum 50 tysięcy euro, by nie stracić szansy na życie! Prosimy o pomoc, od tej zbiórki zależy wszystko... Inaczej życie naszego synka zabierze rak!

Maks miał zaledwie 3 latka, gdy zaczął się nasz koszmar, scenariusz niczym z najgorszego horroru. Pod koniec marca 2017 zaczęła boleć go nóżka. Pokazywał na nią paluszkiem, płakał. Nikt nie przypuszczał, że w jego brzuszku jest guz, tak ogromny, że uciska już na biodro…
Wiosna miała być najpiękniejszym czasem dla naszej rodziny. Spodziewaliśmy się drugiego synka – Maks tak się cieszył, że będzie miał braciszka… To był ósmy miesiąc ciąży, gdy padła diagnoza. Neuroblastoma, nowotwór złośliwy układu współczulnego, IV, najgorszy stopień zaawansowania. Przerzuty do szpiku i kości… Czas, który miał być wspaniały, stał się horrorem… Czas dzieliliśmy między oddział onkologiczny i położniczy. Nasz drugi synek właśnie rozpoczął życie, gdy ten pierwszy o nie walczył, stojąc w obliczu śmierci. Wciąż ciężko o tym mówić, jak to jest, patrzeć na swoje dziecko i słyszeć słowa: rak, przerzuty, chemioterapia, rokowania…

Po miesiącach piekła, codzienności na oddziale onkologii, przeraźliwego strachu o życie naszego synka wydawało się, że wygraliśmy. Remisja - o tym słowie marzą wszyscy na onkologii. Wychodząc ze szpitala, zalało nas poczucie ulgi... Normalność trwała 1,5 roku. 1,5 roku cudownej nadziei, że udało nam się pokonać tego strasznego potwora...
Niestety... 23 czerwca 2020 roku... Dzień Ojca... Najgorszy dzień w naszym życiu. Dramat powrócił ze zdwojoną siłą... Maksio obudził się i powiedział, że nie widzi na jedno oczko. Nie mieliśmy wątpliwości, że potwór powrócił.
Kolejne badania zmiotły nas z nóg. WZNOWA! Tego boi się każdy walczący z rakiem. Kolejna batalia przed nami... Trudniejsza niż poprzednia, bo nowotwór uderzył ponownie, silniejszy niż przedtem. Maksio był starszy, coraz więcej rozumiał... Było mu coraz trudniej. Kolejne wyniszczające synka chemie, terapia radioaktywnym izotopem, przeszczep szpiku i immunoterapia. 1,5 roku batalii o powrót do zdrowia... Tuż przed końcem leczenia, gdy z nadzieją w sercach wypatrywaliśmy finiszu drugiej walki, kilka miesięcy temu, w grudniu 2021 roku, kolejny cios. DRUGA WZNOWA! Wróciliśmy do chemii...

„Mamo, co ja takiego złego zrobiłem, że muszę być w szpitalu?” Serce pęka, gdy pyta o to zrozpaczone dziecko. Co odpowiedzieć, że to nie Ty, że to rak…? Że te dni pełne bólu to konieczność, by Twoje życie nie zgasło? Najgorsze jest to, że neuroblastoma nie daje za wygraną... Maksia czeka jeszcze radioterapia... Zmiany nie reagują na leczenie, nie zmniejszają się. Coraz mniejsza jest za to nadzieja...
Musimy walczyć o życie naszego synka, żeby nie przegrać z kretesem... Otrzymaliśmy zielone światło z kliniki w Barcelonie, która specjalizuje się w leczeniu neuroblastomy. Maksiu ma otrzymać tam przeciwciała innej generacji. Efekty leczenia są obiecujące... Na przeszkodzie stoją jednak pieniądze. Koszt terapii jest przeogromny, dlatego musimy prosić Was o pomoc, o ratunek dla naszego synka!

Do Barcelony mamy lecieć już w czerwcu. Aby rozpocząć leczenie, musimy zebrać minimum 50 tysięcy euro... Rak rośnie w siłę, ta terapia to ostatnia szansa, aby Maksio mógł pozbyć się tego potwora... Synek pyta ciągle, kiedy już wreszcie nie będzie musiał jeździć do szpitala, kiedy w końcu będzie mógł pobawić się beztrosko z bratem... My nie chcemy dla niego nic więcej poza tym, żeby był zdrowy. Tego, by żył...
Za nami tyle lat koszmaru onkożycia, bezsilności, cierpienia... Widzieliśmy, jak dzieci w wieku Maksia odchodziły, widzieliśmy rozpacz ich rodziców. Boimy się jednego - tego, że przegramy, że stracimy synka, a wraz z nim sens życia... Prosimy o pomoc, nie pozwól Maksiowi umrzeć...

➡️ Maksiowi możesz pomóc też przez LICYTACJE - KLIK! (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa25 zł
- Wpłata anonimowa3672 zł
- Kasia Kusiak Licytacje dla Maksia Bon do salonu kosmetycznego Nadine80 zł
- Kasia Kusiak Licytacje dla Maksia Bon do Bistro Bravo115 zł
- 50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia
- Łukasz Mikołajczyk100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia