Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

15 lat i śmiertelny guz mózgu! Pomóż, nim stanie się najgorsze...

Michał Mensfel

15 lat i śmiertelny guz mózgu! Pomóż, nim stanie się najgorsze...

63 461,19 zł
Wsparły 743 osoby
Cel zbiórki:

Leczenie guza mózgu - immunoterapia

Michał Mensfel
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu - glejak IV stopnia
Rozpoczęcie: 6 Grudnia 2019
Zakończenie: 2 Czerwca 2020

Opis zbiórki

Mam 15 lat. Chwilę przed swoimi urodzinami dowiedziałem się, że mam guza mózgu. Teraz kiedy moje życie dopiero się zaczyna, słyszę od lekarzy, że umieram… Nikt nie chce podjąć się operacji usunięcia guza – to zbyt duże ryzyko. Moją ostatnią nadzieją jest immunoterapia w Niemczech oraz lek  – niedostępny w Polsce. Proszę, pomóż mi zanim stanie się najgorsze...

Nie spodziewałem się, że w wieku 15 lat będę musiał myśleć o śmierci i prosić o pomoc, by zapłacić cenę za moje życie… Jeszcze niedawno myślałem o rzeczach zupełnie przyziemnych – wybrałem sobie szkołę średnią, zastanawiałem się, co chcę robić w życiu i na jakie studia pójść. Ostatnią rzeczą, o jakiej bym pomyślał był nowotwór – choroba, która w ciągu kilku miesięcy zamieniła moje życie w koszmar. Dzisiaj trudno mi myśleć o przyszłości. Teraz liczy się tylko jedno – pokonać nowotwór i przeżyć...

To był początek października. Za kilka dni miałem obchodzić swoje 15 urodziny. Ból głowy był jednak coraz silniejszy. Z dnia na dzień było coraz gorzej, pojawiły się problemy z poruszaniem się i widzeniem. Zupełnie nie wiedziałem, co się ze mną dzieje, ale nigdy nie podejrzewałbym, że tak właśnie daje o sobie znać nowotwór. 

Michał Mensfel

Krążyłem od lekarza do lekarza. W końcu otrzymałem skierowanie do szpitala. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko… Badanie tomografem wykazało guza. Szybka akcja, wyjazd do Warszawy do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam rezonans i bardzo niebezpieczna biopsja, które tylko potwierdziły najgorsze – nowotwór złośliwy pnia mózgu – glejak IV stopnia. Wyniki badań nie pozostawiły złudzeń.

Nie tak miały wyglądać moje 15. urodziny. Spędzałem je na szpitalnym łóżku, podpięty do kroplówki, bez sił… Gdyby nie moja rodzina i bliscy, nie wiem jak bym to przetrwał. W połowie października rozpocząłem radioterapię. Lekarze poinformowali moich rodziców o skutkach ubocznych. Bałem się ich, ale wiedziałem też, że trzeba być silnym i walczyć. Nie mogłem się poddać – nie mogłem zrobić tego swoim bliskim.

Radioterapia będzie trwała jeszcze kilka tygodni. Ma powstrzymać rozrost guza. Niestety to nie koniec. Samą radioterapią nie pokonam raka,  a nigdzie na świecie nikt nie chce podjąć się tak ryzykownej dla zdrowia i życia operacji. Przede mną badania w klinice w Heidelberg w Niemczech, dzięki którym poznamy mutację guza i będziemy mogli wdrożyć najskuteczniejszą formę terapii – prawdopodobnie immunoterapię oraz lek. Niestety zarówno badania, jak i leczenie będą kosztowały. Czekamy teraz na oficjalny koszotrys, ale pieniądze zaczynamy zbierać już teraz, bo będzie to ogromna kwota...

Boję się każdego nadchodzącego dnia. Wiem jak ciężko jest pokonać guza mózgu, ale jeśli się poddam, pozostanie mi tylko czekanie na swój własny koniec. Leczenie za granicą to moja jedyna nadzieja. Jedyna i bardzo kosztowna. Proszę o pomoc – przekaż dalej, udostępnij, wesprzyj. Proszę o szansę na życie…

Michał

63 461,19 zł
Wsparły 743 osoby

Obserwuj ważne zbiórki