

Adam potrzebuje dalszej, kosztownej rehabilitacji! Pomóżmy!
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Adam potrzebuje dalszego wsparcia, aby mógł kontynuować rehabilitację!
Drodzy,
w ośrodku rehabaitacyjnym tata jest już prawie półtora roku. Oddycha już całkowicie samodzielnie, nie potrzebuje tlenu, czy respiratora. Potrafi przekręcić głowę i udało się wypracować odruch przełykania. Coraz więcej czasu tata spędza na wózku (nawet do 5. godzin). Cały czas jest rehabilitowany i pionizowany. Od dwóch miesięcy zaczął pionizację z funkcją chodu i radzi sobie świetnie!

Całe Święta Bożego Narodzenia i majówkę tata spędził w domu razem z nami. Wciąż jednak wymaga całodobowej opieki i codziennej rehabilitacji. Jeśli tylko jest taka możliwość, spędzamy wspólnie czas na spacerach na zewnątrz. Ogólny stan taty jest dobry, prawie całymi dniami patrzy, rozgląda się, wodzi wzrokiem za przedmiotami, przytakuje nam, zamykając oczy, ale potrzeba jeszcze wiele czasu i pracy, aby efekty były większe, a jego świadomość i sprawność coraz lepsze.
Aby nie zaprzepaścić tego, co udało się wypracować, potrzebna jest ciągła rehabilitacja i pobyt w ośrodku, na który nie mamy już środków! Zebrane do tej pory, przeznaczyliśmy już na rehabilitację, ale teraz, aby móc ją kontynuować, potrzebujemy dalszego wsparcia!

Musimy dalej walczyć o tatę i się nie poddawać. Rehabilitacja w specjalnym ośrodku daje możliwość skorzystania z kompleksowej opieki i profesjonalnego sprzętu, a to jest niezbędne w dalszej walce taty o sprawność. Niestety, koszty miesięcznego pobytu ciągle rosną i obecnie wynoszą aż 20 tys. złotych!
Bardzo Was prosimy o dalszą pomoc dla taty!
Rodzina
Wesprzyj, by wydarzył się cud!
Kochani,
nasz tata przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym od ponad trzech miesięcy. Jest intensywnie rehabilitowany, pionizowany, ma także zajęcia z neurologopedę. Coraz częściej zdarzają się dni i noce, w których nie musi być pod respiratorem, czy koncentratorem tlenu.Odwiedzamy tatę codziennie i widzimy te postępy, na które tak ciężko pracuje. Reaguje na proste polecenia, utrzymuje głowę, wodzi za nami wzrokiem, pytany przytakuje mrugając oczami.

Przeżywamy wiele wzruszeń, gdy słuchamy z nim jego ulubionej muzyki, gdy odwiedzają go przyjaciele oraz jego rodzeństwo. Widzimy, że ma łzy w oczach, kiedy rozpoznaje swoich gości.
Niestety zdarzają się także takie dni kiedy jest w gorszej formie. Często nawracają infekcje, ale pomimo tego codziennie daje z siebie wszystko i walczy. Wierzymy, że rehabilitacja, pobyt w ośrodku i jego ogromna chęć walki taty mogą zdziałać cuda, ale niestety koszty pobytu w ośrodku są niezwykle wysokie.
Nie jest nam łatwo prosić o pomoc, ale jeszcze trudniej widzieć ukochanego tatę, który leży bezwładnie i nie może być przy nas. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie finansowe, SMSowe oraz udostępnienia!
Za każdą pomoc dziękujemy z całego serca. Wierzymy ze razem możemy wszystko.
rodzina Adama
Opis zbiórki
To był środek tygodnia, dzień jak co dzień. Jednak my ten dzień, 17 listopada 2021 roku zapamiętamy jako splot dramatycznych wydarzeń i walki o naszego tatę.
Wszystko było w zupełnym porządku. Tata wrócił z pracy, odpoczął po długim dniu, trochę z nami porozmawiał… Nigdy w życiu byśmy nie pomyśleli, że po tym dniu długo nic od niego nie usłyszymy. Dosłownie sekunda obróciła w ruinę naszą codzienność. Tata w pewnym momencie opadł na sofę, zrobił się cały siny. Wszystko działo się tak szybko, tak nierealnie. Mój mąż rozpoczął reanimację, a po 15 minutach ratowanie życia taty przejęli ratownicy medyczni. Ponad godzinę walczyli o przywrócenie akcji serca taty.

Zatrzymanie krążenia oraz rozległy zawał serca doprowadziły do niedotlenienia mózgu. Przez miesiąc utrzymywano tatę w śpiączce farmakologicznej. W międzyczasie miał ostre zapalenie płuc i zaraził się gronkowcem. Jego stan był bardzo ciężki, obawialiśmy się najgorszego.
Dzisiaj tata jest przytomny, lecz nie wiemy na, ile jest świadomy. Reaguje na swoje imię otwierając oczy, lecz nie mamy pewności, czy wodzi wzrokiem, czy reaguje na inne bodźce. Ze względu na sytuację covidową nie możemy go odwiedzać i przy nim być.

Prawdziwa walka rozpocznie się, gdy tata zostanie wypisany ze szpitala. Znaleźliśmy bardzo dobre centrum rehabilitacyjne, które zapewni mu potrzebne wsparcie w odzyskiwaniu zdrowia. Miesięczny koszt wynosi około 25 tysięcy złotych, a lekarze sugerują minimum roczny pobyt w ośrodku. Wierzymy, że profesjonalna opieka i terapia umożliwi właściwą regenerację, której my jako rodzina nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacić. Zbiórka jest naszym jedynym wyjściem, by zgromadzić potrzebne środki na niezbędne leczenie dla ukochanego taty.
Wierzę, że tata za rok o tej porze, będzie mógł już skierować do nas pierwsze słowa. Że patrząc na nas, rozpozna w nas swoich najbliższych. To nadzieja, która nas trzyma i pozwala walczyć o każdy kolejny dzień.
rodzina Adama

- Rafał Ślęzak230 zł
- Wpłata anonimowa150 zł
Zawsze razem.!!!! ❤️
- Wpłata anonimowaX zł
Powodzenia!
- DamianS50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Patryk Piela500 zł