
Walczę o sprawność od urodzenia... Proszę, pomóż mi normalnie żyć!
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia w Paley European Institute
Aktualizacje
Operacja się udała! Ale walka o sprawność będzie jeszcze długa!
Dziękuję wszystkim, którzy mimo tak wielu zbiórek, zdecydowali się wesprzeć właśnie mnie! Mam dobre wieści – dziś wychodzę do domu po drugiej operacji, tej właściwej.
Odbyła się ona we wtorek 4 lipca. Zamiast 4 godzin, trwała aż 6,5. Choć była długa i skomplikowana – udała się! Niestety w jej trakcie straciłam dużo krwi, więc kolejne dni były walką z toczeniem, wymiotami, bardzo niskim ciśnieniem i bólem…
Od 32 lat nie zginałam nogi w biodrze przez brak stawu właściwego, nie miałam też odpowiednich mięśni i ścięgien. Dlatego poza wstawieniem endoprotezy biodra, nie obyło się bez przeszczepu mięśni, uzupełniania kości miednicy i kolana.

W ciągu ostatnich 15 miesięcy działo się tak dużo. Przeszłam trzy poważne operacje, co ogromnie obciążyło mój organizm. Doprowadziło to między innymi do anemii.
Ale w końcu zaczynam rehabilitację!
Mój mózg nie potrafi ruszać biodrem, musi się dopiero tego nauczyć. Patrzyłam, jak rehabilitantka zgina moją nogą, a ja nie czułam, że należy ona do mnie. To bardzo dziwne uczucie! To moje najbliższe zadanie – pracować nad tym, aby mózg stworzył drogę dla impulsu. Po prostu, żeby wiedział, że może już zginać nogę. To długie i trudne zadanie, ale wiem, że możliwe! Trzymajcie za mnie kciuki!
To wszystko nie byłoby możliwe bez niesamowitych lekarzy, którzy już kilkukrotnie pokazali, że nie boją się wyzwań i odpowiedzialności. Dziękuję także wszystkim Wam! Mam nadzieję, że nadal będziecie ze mną!
Agnieszka
Spełniają się moje najgorsze KOSZMARY!
Operacja, którą przeprowadzono 2 czerwca NIE POWIODŁA SIĘ! Nie udało się wstawić endoprotezy...
Jestem zdruzgotana. Miałam tyle nadziei, myślałam, że to moja szansa. Tymczasem leżę i jestem zatopiona w gipsie do połowy!
Kolejna operacja ma się odbyć za 2 tygodnie. Jestem przerażona, ale nie mam wyjścia – muszę podjąć to ryzyko. Niestety, nikt nie daje mi gwarancji, że tym razem wszystko się uda...
Proszę, nie zostawiajcie mnie samej z tym ciężarem, który jest dla mnie zbyt ciężki!
Agnieszka
Opis zbiórki
Nie znam czegoś takiego jak beztroska codzienność. Od urodzenia zmagam się z problemami zdrowotnymi, przez które nie mogę żyć tak, jakbym chciała. To ciągła walka w nadziei, że leczenie przyniesie oczekiwane efekty. Z zawodu jestem psychologiem i na co dzień pracuję w szpitalu klinicznym, wspierając pacjentów chorych onkologicznie. Wiem, jak trudno jest czasem mierzyć się z przeciwnościami, na które wystawia nas życie, ale nie mogę się poddać...
Od 10 roku życia leczyłam się w klinice w Kurganie z powodu wrodzonej wady i problemów z układem kostnym. Stwierdzono u mnie całkowity brak stawu biodrowego i skróconą kość udową. W Polsce nie było wtedy dostępne tak zaawansowane leczenie. Musiałam poddać się zabiegowi wydłużenia nogi o 43 centymetry oraz rekonstrukcji stawu biodrowego. Przeszłam łącznie cztery takie operacje. Ostatnia odbyła się w 2002 roku.

Każdy zabieg łączył się z ogromnym bólem i wielomiesięczną rehabilitacją, ale przynosił dobre efekty. Przez wiele lat mój organizm w miarę dobrze funkcjonował, a ja mogłam skupić się na realizacji swoich życiowych planów. Ukończyłam studia, założyłam rodzinę, zostałam mamą mojego ukochanego syna. Przez cały czas musiałam jednak regularnie odbywać rehabilitację.
Ostatnio wiele się jednak zmieniło. Mój stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Zaczęłam odczuwać silny ból związany z przeciążeniem zdrowej jak dotąd nogi. Okazało się, że staw kolanowy uległ w niej całkowitemu zniszczeniu i stał się nieruchomy. Moja noga dosłownie zesztywniała, skrzywiła się i skróciła o 4 centymetry. Uszkodzenie stawu spowodowało jeszcze większe problemy z chodzeniem i nasiliło ból, który uniemożliwiał mi normalne funkcjonowanie. Na początku nikt nie chciał się podjąć się przeprowadzenia skomplikowanej i wieloetapowej operacji. Dopiero lekarze w Europejskim Instytucie prof. Paleya w Warszawie przedstawili mi konkretne rozwiązania.

Minęło prawie dziewięć miesięcy od mojej ostatniej operacji. Nogę udało się wydłużyć o 5,5 centymetrów, zrosło się usztywnione kolano. Dzięki rehabilitacji mogłam już odstawić kule i rozpocząć naukę chodzenia. Niestety - nie jest to łatwe zadanie, bo mój wzorzec chodu nie jest prawidłowy. Muszę nauczyć się wszystkiego od nowa. Poruszanie się na nodze, która ma usztywnione kolano i biodro, to trudne zadanie. Dlatego też w 2023 roku czeka mnie kolejna operacja.
Podczas wyciągania gwoździa wydłużającego nogę i kilku innych śrub, lekarze chcą wstawić mi spersonalizowaną endoprotezę - dostosowaną do mojej odmiennej anatomii. Pomoże mi to lepiej chodzić i pozwoli odciążyć zdrową nogę. To kolejne wyzwanie, które stoi przede mną. Niestety wiąże się to ponownie z ogromnymi kosztami, dlatego zwracam się z ogromną prośbą do wszystkich, którzy mogliby mi pomóc w realizacji planu leczenia. Dziękuję jednocześnie za dotychczasowe wsparcie. Tym bardziej że potrzebujących jest tak wielu…
Agnieszka
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
🍀
- 50 zł
Aga dużo siły!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł