
Operacja Alanka już 25 września❗️Pomóż raz na zawsze pozbyć się strachu o przyszłość!
Cel zbiórki: Operacja/plastyka oczodołu w Niemczech
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja/plastyka oczodołu w Niemczech
Opis zbiórki
PILNE! Operacja Alanka odbędzie się już 25 września! Niestety dziś zwracamy się kolejny raz do Was o pomoc, pomoc w uzbieraniu kwoty potrzebnej na leczenie naszego synka. Pieniądze są jedyną przeszkodą w leczeniu. Bez nich nie mamy nadziei na lepszą przyszłość naszego synka... Proszę, pomóż nam!
Alan urodził się z zespołem wad wrodzonych. O tym, że będzie chory, dowiedzieliśmy się przypadkiem, podczas badania USG. Dwa tygodnie przed narodzinami okazało się, że nasz syn urodzi się ze stopami końsko-szpotawymi oraz brakiem prawego oczka.

Z przykrością muszę stwierdzić, że dzień, w którym Alan przyszedł na świat, nie był najpiękniejszy w moim życiu. Bardzo ciężko mi to przychodzi, ale niestety tak jest. Zaraz po narodzinach synek został zaintubowany... Wada nosa, która później wyszła w badaniach, nie pozwoliła mu złapać pierwszego oddechu i zapłakać na sali porodowej. Pierwsze 5 miesięcy jego życia spędziliśmy na Intensywnej Terapii...
Na samym początku rokowania były bardzo złe. Pamiętam ten czas jak przez mgłę. Teraz jestem z siebie dumna, że potrafiłam znaleźć w sobie tyle siły, aby to wszystko udźwignąć. Po badaniach okazało się, że do tych wcześniej zdiagnozowanych wad doszła jeszcze wada serca VSD, zrośnięcie nozdrzy tylnych, niedorozwój połowiczy twarzoczaszki, wiotkość krtani, zwężenie chrząstki pierścieniowatej, wnętrostwo, przepuklina pępkowa. Trochę dużo jak na takie małe dzieciątko.
Założenie gipsów, kolejne operacje nosa, aby mógł oddychać samodzielnie... Tych 5 miesięcy na Intensywnej Terapii nauczyło nas, że nic w życiu nie jest pewne, ale warto walczyć, bo nadzieja umiera ostatnia, Alanek dawał nam taką energię, jego uśmiech i chęć walki, jeżeli on walczy to dlaczego my mamy się poddać?

Wszystkie wady naszego syna prowadzą do dużej ilości operacji w różnych dziedzinach... Aluś miał już tyle narkoz, że modlimy się, aby to nie odbiło się na jego zdrowiu. Brak oczka okazał się dla naszego synka ogromnym zagrożeniem.... Okazało się, że konieczne jest wstawienie protezy. Czaszka rośnie, a pusta przestrzeń, w której powinna być oczko, powiększa się. Brak protezy grozi nie tylko dalszą deformacją twarzy, ale też uszkodzeniem mózgu! Może dojść do upośledzenia umysłowego...
Po kilkunastu nieudanych operacjach zdecydowaliśmy się leczyć nasze dziecko w Niemczech. Zdobyliśmy namiary od innych rodziców. Tamtejsi lekarze dali nam nadzieję, że uda się pomóc Alankowi. Po konsultacji okazało się, że walkę musimy zacząć od nowa, że leczenie w Polsce nie pomogło... Straciliśmy pięć bardzo cennych lat, tyle niepotrzebnych operacji, cierpienia naszego synka.
Od trzech lat jeździmy do Kassel na protezowanie oczodołu. Po pierwszej wizycie byliśmy bardzo zdziwieni, że udało się dopasować protezę, ponieważ w Polsce mimo tylu prób nie było to możliwe. Przez 2,5 roku co 6 tygodni jeździliśmy na wymianę protez oczka. W międzyczasie odbyła się również operacja oczodołu. Teraz potrzebna jest kolejna - plastyka powiek, która pozwoli na domykanie się górnej i dolnej powieki oraz poruszanie nimi bez żadnych przeszkód. Koszt takiej operacji to niemal 40 tysięcy złotych...

Nie będziemy ukrywać, że to bardzo duży koszt, ale leczenie jest warte swojej ceny. Operacja miała odbyć się już w sierpniu, ale nie zdążyliśmy ze zbiórką... Kolejny termin mamy na 25 września. Dla nas jest to dodatkowy stres, ponieważ nie mamy takiej sumy pieniędzy, a chcielibyśmy zapewnić Alusiowi możliwość wyjazdu na ten zabieg. Ciężko jest wytłumaczyć ośmioletniemu chłopcu, dlaczego nie możemy pojechać do lekarza i naprawić jego oczka. On już i tak tyle wycierpiał...
Musimy jeszcze raz poprosić Was o wsparcie, o pomoc, o każdą dowolną wpłatę, która da Alankowi szansę na operację. Musimy próbować wszystkiego, aby mu pomóc, niech w przyszłości powie, że rodzice zrobili wszystko, co w ich mocy. Błagamy o wpłaty na zbiórkę Alanka, pomóżcie nam, pomóżcie Alankowi.
Rodzice Alanka - Monika i Tomasz Zawistowscy
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Skarbonka Animals509 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa101 zł