Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Zbiórka zakończona
Alicja Mul - zdjęcie główne

Dzieci z tą diagnozą żyją średnio 10 lat❗️Powstrzymaj wyrok i uratuj małą Alusię!

Cel zbiórki: Udział w badaniach w terapii genowej w Stanach Zjednoczonych, przelot, pobyt

Zgłaszający zbiórkę:
Alicja Mul, 2 latka
Sosnowiec, śląskie
Miopatia mitochondrialna, wada genetyczna NBIA - PLAN
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 22 maja 2026
1 623 148 zł(101,72%)
Wsparły 50 032 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0854489 Alicja

Cel zbiórki: Udział w badaniach w terapii genowej w Stanach Zjednoczonych, przelot, pobyt

Zgłaszający zbiórkę:
Alicja Mul, 2 latka
Sosnowiec, śląskie
Miopatia mitochondrialna, wada genetyczna NBIA - PLAN
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 22 maja 2026

Aktualizacje

  • Mamy 100%! To się dzieje naprawdę. Uratujemy naszą córeczkę! 💚

    To, co wydarzyło się w ostatnich dniach na zbiórce naszej Aluni, wyciska z oczu łzy wzruszenia... Ogrom dobra, jaki na nas spłynął, sprawia, że nie przestajemy płakać, ale tym razem ze szczęścia...

    Mamy 100%! To się dzieje naprawdę. Uratujemy naszą córeczkę!

    Dziękujemy całemu Team Litewka - najwspanialszemu teamowi na świecie... Dziękujemy przede wszystkim Łukaszowi. Choć pustka po Jego odejściu jest nie do opisania, mamy wrażenie, że to on koordynował tę akcję z nieba... Jest i będzie aniołem stróżem naszej Aluni. Choć nie ma go z nami fizycznie, wiemy, że to on stał za tym cudem. Bo to on zasiał w ludzkich sercach dobro, które będzie trwać...

    Dziękujemy każdemu, kto pomógł. Kto wyciągnął do nas rękę i wykonał bezinteresowny gest dobra... Dzięki któremu niemożliwe stało się faktem.

    Dziękujemy każdej osobie z ogromnymi zasięgami, która udostępniła zbiórkę dla naszej Ali i pozwoliła dotrzeć do tysięcy odbiorców. Macie wspaniałe serca. Dziękujemy, że nasza córeczka nie jest Wam obojętna.

    Dziękujemy każdemu, kto nas wsparł, kto dołożył swoją cegiełkę do uzbierania tej ogromnej kwoty, która jest dla Ali realną szansą na ratunek, na życie.

    Dziękujemy za każdą wpłatę, za każde udostępnienie, za każde dobre słowo - nawet nie wiecie, ile otuchy nam to daje, świadomość, że w tej walce o życie naszej córeczki nie jesteśmy sami. Że tyle osób mysli o naszej Ali, wierzy w nas i nam kibicuje...

    Dziękujemy w imieniu swoim i Aluni. Zrobiliście dla nas coś niesamowitego, coś najpiękniejszego, coś, czego nigdy nie zapomnimy...

    Dziękujemy Wam z całego serca.

    Kamila Ratajczak i Łukasz Mul razem z Alunią

    Alicja Mul

    ___

    I my Wam dziękujemy - ten zryw dobra, który obserwowaliśmy na zbiórce, był jak plaster na nasze pękniete po odejściu Łukasza serca... Uczciliście Jego pamięć tak, jak On by tego pragnął - czyniąc coś dobrego dla innych. Uratowaliście życie malutkiej dziewczynki z Sosnowca, którą odwiedziliśmy zaledwie parę tygodni temu, która bez leczenia nie miałaby szans na życie.

    Z racji z tego, że wielu z Was chce jeszcze wesprzeć Alusię, a potrzeby medyczne Ali, jak każdego dziecka z niepełnosprawnością, są naprawdę ogromne, zostawiamy jeszcze zbiórkę otwartą. Cała nadwyżka zostanie przeznaczona na dalsze leczenie i rehabilitację Aluni.

    Pokazaliście, że dobro zwycięża, a w tym mroku, który ostatnio zapadł, zapaliliście światło nadziei. To naprawdę wielka rzecz.

    Razem wielką mamy MOC!

    Fundacja Siepomaga

  • Team Litewka - Wasza pomoc sprawia, że płaczemy ze szczęścia... To się dzieje. Szansa na życie Aluni jest już coraz bliżej!

    Kochani,

    To, co się dzieje na zbiórce naszej Aluni od wczoraj, jest nie do opisania… Patrzymy na ogrom dobra, jaki przekazujecie naszej córeczce i płaczemy ze szczęścia…

    Wczoraj cała Polska - w tym my - płakała, żegnając Łukasza Litewkę… Łukasz był z Sosnowca, tak jak i my. Znamy Jego rodzinę. Jako sosnowiczanie byliśmy z niego naprawdę dumni…

    Pustka po Jego odejściu jest nie do opisania. Wciąż nie wierzymy, że Go nie ma… Wczoraj poszliśmy razem z Alą Go pożegnać… Nie spodziewaliśmy się tego, co miało nastapić - że w hołdzie ku Jego pamięci, zamiast kwiatów, będziecie chcieli wykonać gest dobra i że wybierzecie akurat naszą Alę…

    Alicja Mul

    W mroku, w którym tkwimy od czasu diagnozy śmiertelnej choroby u naszej jedynej córeczki, każda wpłata i każde dobre słowo są jak światło, które rozjaśnia ciemność. Tym bardziej, że widzimy, jak choroba atakuje… Alusia ma już założoną sondę, bo przez liczne infekcje nie chciała jeść. 

    Cały czas czytamy Ali Wasze słowa. Widzimy każde z nich. Każdy komentarz. Widzimy ogromna moc, jaką ma Team Litewka. I wierzymy głęboko, że to sam Łukasz koordynuje tę akcję z nieba. Że ten cudowny człowiek, za którym wszyscy tak mocno tęsknimy, jest aniołem stróżem naszej Aluni… Tata Ali jest Jego imiennikiem. Może niektórzy nam nie uwierzą, ale my naprawdę czujemy Jego opiekę...

    “Dziękujemy” to za małe słowo. Dla nas to nie jest zwykła zbiórka. To dla nas wszystko, bo tu chodzi o życie naszego dziecka. Patrzymy na licznik zbiórki i nie wierzymy, że to się dzieje… Szansa na życie Ali jest już coraz bliżej. 

    Wierzymy, że nam się uda. Że uratujemy naszą córeczkę. Dzięki Wam. Dziękujemy z całego serca.

    Rodzice Ali - Kamila i Łukasz

  • Alunia bez leczenia umrze - NIE MUSI JEDNAK TAK BYĆ❗️To wyścig o życie naszej małej córeczki - prosimy o Twoją pomoc!

    Powinniśmy wybierać jej przedszkole, a nie walczyć o jej życie. Powinniśmy planować jej przyszłość, a nie myśleć o tym, że nasza malutka córeczka nie dożyje 10 lat...

    Bez leczenia Ala umrze - ciężko w ogóle pomyśleć te słowa. NIE WYOBRAŻAMY SOBIE TEGO. Nie wyobrażamy sobie świata bez niej. Nie wyobrażamy sobie tego, że będziemy bezsilnie patrzeć, jak Ala wszystko traci, aż w końcu umiera.

    NIE MUSI JEDNAK TAK BYĆ!

    Alunia musi wziąć udział w badaniach klinicznych i dostać terapię genową - to JEDYNA szansa na uratowanie jej życia!

    Alicja Mul

    Jak zapewne widzieliście, na pasku naszej zbiórki pojawiła się kwota do zebrania - dostaliśmy list od InadCure Foundation w USA, okreslający koszt udziału Alicji w badaniach klinicznych. To dla nas światło nadziei w tym mroku, w którym tkwimy od momentu diagnozy śmiertelnej choroby u naszej córeczki.

    My musimy zebrać te pieniądze i uratować naszą Alunię. Innej opcji nie ma. 

    Ala jest bezbronna i malutka. Nie wie, że w jej ciele rozwija się choroba, która chce ją po prostu zabić. My to wiemy. Dlatego musimy zrobić wszystko, absolutnie wszystko, żeby uratować jej życie.

    Jesteśmy normalną rodziną, nie mamy milionów na koncie, mamy tylko ogrom miłości do naszej córki i wiarę w to, że znajdą się dobrzy ludzie, którzy zechcą otworzyć swoje serca i uratować naszą Alę.

    Jako mama i tata Ali błagamy - bądź jednym z nich. Pomóż nam doprowadzić tę walkę do końca i uratować nasze maleństwo...

Opis zbiórki

Alunia – nasza wyczekana, ukochana córeczka – jest śmiertelnie chora. Mamy tylko jedną szansę, by zatrzymać chorobę i uratować jej życie... Dzieci z ta choroba żyją średnio 10 lat. Jeśli nam się nie uda, to właśnie czeka Alusię... Życie w stanie wegetatywnym, a potem śmierć!

Dla nas to nie jest kolejna zbiórka w Internecie. To jedyna nadzieja na to, żeby nasze jedyne dziecko przeżyło. My nie prosimy - my błagamy o pomoc, by uratować naszą córeczkę!

Nic nie zapowiadało tragedii... Kompletnie nic. Wszystkie badania prenatalne wychodziły prawidłowo. 7 listopada 2023 roku urodziła się nasza mała iskierka. Cieszyliśmy się, że jest zdrowa. Nie mieliśmy pojęcia, że nasza Alunia urodziła się z wadliwym genem, który powoli odbiera jej życie....

Alicja Mul

Alunia przez rok rozwijała się prawidłowo. Mówiła „mama”, „tata”. Była pogodna, obecna. Kiedy miała roczek, zaniepokoiło mnie to, że wstaje tylko z pomocą... Nie chciała chodzić, jakby nie miała siły w nóżkach. Nagle zaczął się regres... Zaczęła się bujać, jakby szukała ukojenia. Lekarze podejrzewali autyzm, ale my czuliśmy, że że to coś więcej… 

Z czasem było coraz gorzej. Alunia przestała osiągać kolejne etapy rozwoju. Zaczęły się problemy ze wzrokiem... Zdarzały się momenty, gdy zawieszała się i patrzyła w jeden punkt. Takich chwil było nawet 60-70 dziennie... Nie odpuszczałam. Na rezonansie pojawiły się zmiany w mózgu, które wskazywały jednoznacznie na jakąś rzadką chorobę.

Zrobiliśmy prywatnie badanie WES trio - mama, tata i dziecko. Na wynik czekaliśmy tylko 8 dni. 8 najdłuższych dni w naszym życiu. Diagnoza przyszła jak wyrok: NBIA-PLAN – niezwykle rzadka, neurodegeneracyjna, śmiertelna choroba genetyczna... Ala ma jej postać dziecięcą, Infantile Neuroaxonal Dystrophy - czyli INAD. Choroba odbiera ruch, mowę, wzrok… aż w końcu prowadzi do całkowitej zależności i śmierci. Dzieci z tą diagnozą żyją średnio około 10 lat. W ostatnich latach życia są w stanie wegegatywnym, po 6. urodzinach już tylko leżą...

Alicja Mul

Na świecie na tę chorobę cierpi niewiele ponad 100 dzieci. W Polsce – zaledwie troje, w tym nasza Ala. Okazało się, że oboje jesteśmy nosicielami wadliwego genu... Nie mieliśmy o tym pojęcia. Mieliśmy 25% szans, że nasze dziecko urodzi się chore. Niestety statystyka okazała się dla naszej Ali bezlitosna...

Kiedyś dla takich dzieci jak Ala nie było ratunku, dziś to się zmienia. W chwili, gdy dowiedzieliśmy się o chorobie córki, zaczęliśmy szukać pomocy na całym świecie... Nie mogliśmy się z tym pogodzić. Wciąż nie możemy... Jest nadzieja. Jedna. W USA zakończono badania nad terapią genową, która może zatrzymać tę chorobę. Pracowała nad nią fundacja INADcure Foundation, założona przez rodziców chorej dziewczynki. To leczenie polega na podaniu wektora prawidłowego genu, którego Ala nie ma. To jedyna nadzieja na uratowanie jej życia.

W 2026 roku rozpoczną się testy kliniczne - udział w nich to nasza jedyna nadzieja. Wiemy, że Ala jest idealną kandydatką do leczenia, bo jest jeszcze malutka, a jej stan jest dobry. Niestety - ta szansa kosztuje ogromne środki, których nie mamy... Terapia będzie dostępna tylko dla dzieci w określonym wieku i tylko dla tych, które nie są jeszcze w stanie wegetatywnym. Dlatego czas ma ogromne znaczenie. Im wcześniej zostanie podana, tym większa szansa dla Ali.

Córeczka wciąż jest z nami, bawi się, śmieje, przybija piąteczki... Jest radosna, obecna, wspaniała. Niestety wiemy, że bez leczenia ta choroba będzie tylko postępować, a my stracimy naszą Alę...

Alicja Mul

Błagamy o pomoc. Bez Was nie mamy szans... Nie chcemy patrzeć, jak stan Ali się pogarsza, a ona sama umiera na naszych oczach... Prosimy o pomoc. Musimy uzbbierać te pieniądze. Każdy dzień ma znaczenie, nie możemy stracić ani chwili. Każda wpłata przybliża nas do chwili, w której powiemy: „Jesteśmy gotowi. Ratujcie nasze dziecko.”

Prosimy… pomóżcie nam zawalczyć o leczenie dla naszej Aluni. 💔 Ona zasługuje na to, by żyć...

Rodzice - Kamila i Łukasz

Alicja Mul

➡️ Śledź walkę Ali na Instagramie - obserwuj profil mama_walecznej_alusi (otwiera nową kartę)

Alicja Mul

➡️ Terapia dla Ali na wagę życia. Dziewczyna cierpi na śmiertelną chorobę genetyczną - TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)

➡️ Potrzeba 1,5 mln złotych, aby uratować małą Alę - wywiad z mamą Ali (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Łowisko zasiadka
    Łowisko zasiadka
    Udostępnij
    650 zł
  • SAUSSE Joffrey
    SAUSSE Joffrey
    Udostępnij
    2000 zł

    je vous souhaite beaucoup de courage !!!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Wszystko jest możliwe♡

Ta zbiórka jest zakończona, ale Alicja Mul wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj