
Gdy życie bez bólu zależy od pieniędzy... – pomagamy Amelce!
Cel zbiórki: Podnośnik sufitowy oraz turnus rehabilitacyjny dla Amelki
Cel zbiórki: Podnośnik sufitowy oraz turnus rehabilitacyjny dla Amelki
Opis zbiórki
Pęka mi serce na myśl o tym, jak duże nieszczęście dotknęło moją wnuczkę. Cała lista chorób to jedno. Fakt, że nie może się nią opiekować własna mama – to drugie. Jestem babcią Amelki. Jej mama po porodzie ma uszkodzony kręgosłup, dlatego nie może zajmować się tak chorym dzieckiem. Jestem coraz starsza, mam coraz mniej sił, a Amelka przecież cały czas rośnie. Potrzebuję Twojej pomocy, by nasze życie mogło być chociaż trochę łatwiejsze.

Amelka urodziła się mózgowym porażeniem dziecięcym, ma niedowłady rączek i nóżek. Dodatkowo cierpi na padaczkę, astmę, alergię pokarmową. Mnóstwo diagnoz to wynik tego, że przyszła na świat niedotleniona. Lekarze nie dawali jej szans na kontakt, sugerowali, że wnuczka będzie “roślinką”. Tymczasem Amelka mówi coraz więcej, sygnalizuje swoje potrzeby, doskonale rozpoznaje osoby, które długo pamięta i – co najważniejsze – okazuje uczucia.
Zaraz po porodzie okazało się, że nie tylko Amelka jest chora. Podczas trudnego porodu u jej mamy doszło do poważnego uszkodzenia kręgosłupa. Z tego względu przejęłam opiekę nad Amelką i od jej urodzenia zajmuję się nią sama. Nie przysługuje mi świadczenie pielęgnacyjne...
Amelka ma dzisiaj 12 lat i do tej pory nie zaczęła chodzić. Waży i będzie ważyła coraz więcej, a ja przecież noszę ją wszędzie na własnych rękach. Przekładam z wózka na łóżko i odwrotnie, noszę do łazienki. 21 kilogramów to dla mnie dużo. Tym bardziej że podnoszę Amelkę kilkadziesiąt razy dziennie.

Mam 66 lat. Wiem, że z roku na rok będę coraz słabsza. Już teraz noszenie wnuczki bywa ponad moje siły, dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc. Najbardziej potrzebny jest w tej chwili pionizator sufitowy, który pomógłby w przenoszeniu Amelki w domu, a także wspomógłby codzienną rehabilitację. Możemy otrzymać dofinansowanie z PFRON-u, jednak potrzebna jest wpłata 20% kwoty pionizatora, czyli 7800 zł. Dodatkowo Amelka potrzebuje rehabilitacji, na którą również zaczyna brakować pieniędzy. Godziny rehabilitacji zapewnione przez NFZ nie wystarczają...
Wkładam wszystkie siły, jakie mam, by pomóc Amelce. Widzę, że przez te 12 lat zrobiła ogromne postępy, dlatego muszę wciąż robić wszystko, by pojawiały się kolejne. Istnieje szansa, że przy pomocy drugiego człowieka Amelka w końcu zacznie chodzić. Proszę, pomóż uczynić nasze życie łatwiejszym!
–Teresa, babcia Amelki
- Wpłata anonimowa25 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Anna50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- ALF2 zł
- Wpłata anonimowa100 zł