Zbiórka zakończona
Artur Leszek - zdjęcie główne

Nie chcę bać się przyszłości

Cel zbiórki: zabieg operacyjny metodą Ulzibata

Artur Leszek, 34 lata
Siemianowice Śląskie, śląskie
Mózgowe porażenie dziecięce, porażenna stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 6 października 2016
Zakończenie: 30 marca 2017
17 642 zł(18,19%)
Wsparły 424 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0000356 Artur

Cel zbiórki: zabieg operacyjny metodą Ulzibata

Artur Leszek, 34 lata
Siemianowice Śląskie, śląskie
Mózgowe porażenie dziecięce, porażenna stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 6 października 2016
Zakończenie: 30 marca 2017

Rezultat zbiórki

Dziękuję wszystkim, którzy otworzyli dla mnie serca! 💚

Jestem wdzięczny za każdą wpłatę na zbiórkę. Moja walka wciąż trwa, ale nie poddaję się. Wierzę, że przyszłość będzie bezpieczna i szczęśliwa.

Trzymajcie za mnie kciuki!

Artur

Opis zbiórki

Poprzez zdrowie można rozumieć istnienie pełnym, dojrzałym życiem. Wiem, że nie będę w pełni zdrowym człowiekiem, ale mam szansę być osobą samodzielną, która nie jest ciężarem dla innych.

 

Kiedy przyszedłem na świat, już rozmyślano o mojej śmierci, bo szanse na przeżycie medycyna dawała mi minimalne. A jednak dzisiaj, jako dorosły mężczyzna mogę napisać ten apel do Państwa i dalej toczyć walkę o siebie. Przy moim schorzeniu Mózgowe Porażenie Dziecięce wykonanie podstawowych czynności, nad którymi sprawny człowiek się nie zastanawia — jest barierą nie do pokonania, która nie tylko przynosi ból fizyczny, ale jest torturą dla ludzkiej psychiki.

 

 

Artur Leszek

 

 

Trzeba bowiem zaakceptować swoje kalectwo, pokonać wstyd, zagrzebać ambicję i prosić o pomoc najbliższych. Dlatego moją nadzieją jest rehabilitacja, która jest niezbędna i nieodzowna w moim całym życiu, jednak nie każdy może na nią sobie pozwolić. Koszt miesięcznej rehabilitacji, która daje mi szanse opuścić wózek inwalidzki, jest dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem. Aby efekt był widoczny i trwały terapia powinna potrwać co najmniej rok przy użyciu ReWalk — innowacyjnego sprzętu neurorehabilitacyjnego.

 

Zostałem również zakwalifikowany do zabiegu operacyjnego z zastosowaniem metody Ulzibata, który polega na usunięciu przykurczy mięśni oraz nieodzownie towarzyszącego mi bólu, z którym nie umiem i nie chcę się zaprzyjaźnić. Realizacja moich marzeń w dążeniu do samodzielności wymaga ode mnie ogromnego wysiłku, którego się nie boję. W polskich realiach zwykły niepełnosprawny rencista taki jak ja bez pomocy innych nie jest w stanie samodzielnie ufundować sobie tego, co niezbędne do dalszej godnej egzystencji. Jak każdy człowiek mam swoje zainteresowania, hobby. Jako chłopiec zazdrościłem innym kolegom, którzy mogą kopać piłkę, biegać za nią, wbijać sobie gole, manifestować radość. Zawsze byłem tylko ich widzem. Tym wiernym widzem pozostałem do dzisiaj.

 

Artur Leszek

 

Stałem się fanem piłki nożnej, rozgrywek, gdzie tempo działania ma znaczenie dla wyniku. Siedząc na swoim wózku inwalidzkim, podziwiam zawodników za precyzję, sprawność, szybkość, wytrzymałość, spryt. Biję im brawa za udane akcje. Takie brawa chciałbym sam otrzymać od mojej mamy, kiedy mógłbym samodzielnie chodzić o kulach czy ubrać się bez jej pomocy.

 

Wewnętrznie też rozgrywam mecz z moją niepełnosprawnością, chcę go wygrać przez ciężkie, mozolne ćwiczenia rehabilitacyjne. Tylko muszę mieć szansę z nich skorzystać! Bez pomocy ludzi o wielkich sercach jestem z góry przegrany. Nie chcę się poddać walkowerem.

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł

    Powodzenia Artur

  • Adam
    Adam
    Udostępnij
    5 zł

    Niebiescy RAZEM!

  • Kibice (R)azem
    Kibice (R)azem
    Udostępnij
    20 zł

    zdRowia Ci życza !!!

  • gRegoR
    gRegoR
    Udostępnij
    45 zł
  • KK
    KK
    Udostępnij
    100 zł
  • Ledwy87
    Ledwy87
    Udostępnij
    10 zł

    Niebieska rodzina zawsze razem

Artur Leszek dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj