Codzienna i nieustanna walka o życie bez bólu…

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 798 osób
88 716 zł (43,51%)
Brakuje jeszcze 115 156 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja kości udowych w Paley European Institute

Kinga Kołakowska, 24 lata

Kętrzyn, warmińsko-mazurskie

Mózgowe Porażenie Dziecięce

Rozpoczęcie: 24 Maja 2019
Zakończenie: 10 Września 2019

Mam na imię Kinga, mam 24 lata i mieszkam w Kętrzynie. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Na co dzień  poruszam się przy balkoniku, natomiast na spacery wyjeżdżam wózkiem elektrycznym. Ponieważ mam porażone kończyny górne i dolne, wózek ułatwia mi codzienny transport...

Do tej pory starałam się radzić sobie w życiu, jak tylko potrafiłam. Nigdy nie czekałam, aż ktoś coś zrobi za mnie. Za każdy gest życzliwości i wyciągniętą dłoń byłam niezmiernie wdzięczna. Jestem sobą bardzo zdeterminowaną. Co rusz wyznaczam sobie nowe cele – zdałam maturę, ukończyłam szkołę policealną, podjęłam pracę. Lubię wyzwania,  nie wycofuje się, jak tylko pojawiają się pierwsze przeszkody, ale nie każdą barierę można pokonać własnymi siłami, pomimo ducha walki. Teraz ta finansowa jest dla mnie nie do przekroczenia, stąd mój apel o pomoc.

Kinga Kołakowska

Moim największym marzeniem jest bycie osobą niezależną fizycznie od drugiego człowieka, dlatego walczyłam o siebie i wykorzystywałam każdą okazję, aby usprawnić swoje ciało. Przeszłam już wiele skomplikowanych i bolesnych operacji – podcięcie przywodzicieli i ścięgien Achillesa, operację przykurczy przywiedzeniowo – zgięciowych bioder, zginaczy kolan stopy końsko – koślawe, przeniesienie mięśnia prostego na mięsień półbłoniasty, artroskopia zwiadowcza kolana prawego, zmiany zwyrodnieniowe pourazowe nadgarstka prawego, martwica kości księżycowatej i promieniowej, choroba Kienbocka prawego nadgarstka. Ta wyliczanka zdaje się nie mieć końca…

Jednak, mimo wielu starań, dotychczasowe leczenie okazało się niewystarczające. Z upływem czasu mój stan się pogorszył. W tej chwili panewki biodrowe są wysunięte o 90 stopni, wykrzywiając całe moje ciało, a podniesione i wywinięte rzepki w kolanach powodują opuchliznę i co najgorsze, intensywny ból dający uczucie rozpierania kolan.  Krótko mówiąc – moje stopy, biodra oraz kolana rozchodzą się do zewnątrz, a nie do wewnątrz jak u każdego zdrowego człowieka, powodując brak równowagi ze względu na słabą siłę  mięśni. Jedynym ratunkiem jest zabieg obustronnej osteotomii derotacyjnej kości udowych w warszawskiej klinice. Niestety, całkowity koszt operacji przekracza możliwości finansowe mojej rodziny.

Za ponad 190 tys. zł można mieć wiele: mały domek na wsi czy sportowe auto. Ja tyle potrzebuję, by stanąć na własnych nogach. Proszę Was, pomóżcie mi zacząć nowy, lepszy rozdział w moim życiu, bez wózka. W przeciwnym razie moim jedynym przyjacielem zostanie tylko łóżko, do którego zostanę przykuta, jeśli nie poddam się zabiegowi. Wszystko, co robię, wymaga obecności drugiej osoby. Mam wspaniałych przyjaciół, cudowną rodzinę i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć, ale kiedyś ich zabraknie i co wtedy będzie? Mój każdy dzień to nieustająca walka o życie bez bólu. Teraz jest szansa, by tę walkę wygrać. Koszt zabiegu operacyjnego wraz z rehabilitacją jest ogromny, a moja rodzina żyje skromnie z niewielkich dochodów.

Kinga Kołakowska

Nie gaście mojej nadziei na nowe życie! Bez Was sobie nie poradzę! Proszę, pomóżcie mi spełnić moje marzenia. Dla mnie to jedyna szansa na  życie bez bólu przez 24 godziny, ale kwota jest bardzo wysoka a czasu niewiele.  Planowany termin operacji to 17 września 2019, a do 17 sierpnia   muszę wpłacić pełną kwotę do kliniki!

Kocham świat i ludzi. Mimo swoich trudności z optymizmem patrzę w przyszłość. Chciałabym poznawać nowe osoby, podróżować po świecie. Wyjechać do większego miasta, z większymi możliwościami dla osób niepełnosprawnych. Chciałabym też kiedyś poczuć miłość bliskiej mi osoby, założyć  ciepły, rodzinny dom. Jak każdy, mam też wady. Za największą uważam swoją zbytnią wrażliwość – za szybko się wzruszam i zbyt emocjonalnie podchodzę do życia. Nie wszystkie marzenia pewnie się spełnią, ale niczego tak nie pragnę, jak stanąć na własnych nogach, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Wierzę, że dobro, którym człowiek się dzieli z innymi, wraca ze zdwojoną siłą.

Z całego serca wszystkim przyszłym darczyńcom ogromnie dziękuję.

Kinga

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 798 osób
88 716 zł (43,51%)
Brakuje jeszcze 115 156 zł
Wesprzyj Wesprzyj