Miałyśmy umrzeć obie... Ja ocalałam, błagam o ratunek dla córeczki

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 795 osób
32 939 zł (61,92%)
Brakuje jeszcze 20 252 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
przeszczep komórek macierzystych, by odbudować uszkodzony mózg Lenki

Lena Pawłowska, 5 lat

Kutno, łódzkie

Mózgowe Porażenie Dziecięce

Rozpoczęcie: 21 Maja 2019
Zakończenie: 21 Lutego 2020

Poprzednie zbiórki

32 671,96 zł (100,68%)
przeszczep komórek macierzystych,by odbudować uszkodzone struktury w mózgu Lenny

1 599

15.03.2018 - 13.07.2018

przeszczep komórek macierzystych,by odbudować uszkodzone struktury w mózgu Lenny

1 599

32 671,96 zł

15.03.2018 - 13.07.2018

20 Listopada 2019, 10:39
❗️Wiadomość dla Ciebie od Oli, mamy Lenki

Razem ze mną walczysz o zdrowie mojej córeczki. Dziękuję Ci z całego serca. U nas tyle się dzieje… Chcę Ci powiedzieć, co sprawiła Twoja pomoc!

14 listopada ponownie byliśmy w Lublinie, gdzie Lenka otrzymała kolejną szansę na lepsze życie w postaci komórek macierzystych. Szansę na to, że zacznie mówić, siadać, chodzić… 

To dzięki Tobie mamy już aż 50% potrzebnej kwoty na leczenie. To wspaniała wiadomość. Zła wiadomość to taka, że drugiego 50% brakuje :( Bardzo się martwię, co zrobić, bo leczenie nie może zostać przerwane! Inaczej cała nasza walka pójdzie na marne!

Lena Pawłowska

Dziękuję Ci, że los Lenki nie jest Ci obojętny. Wspierasz nas dobrym słowem, udostępnianiem, każdą wpłatą. Dodajesz otuchy, wiary i nadziei. A ja daję Lence swoją miłość i działamy dalej...

Wierzę, że nie wstydem jest prosić, wstydem jest się poddać… W walce o nią nie poddam się nigdy. Dlatego pokornie proszę raz jeszcze – bądź z nami do samego końca. Nie zostało za dużo czasu, by jej pomóc!

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Października 2019, 11:56
❗️Tak działa Twoja pomoc... Zobacz koniecznie!

Tak bardzo dziękuję Ci za to, że jesteś z nami… Chcę Ci powiedzieć, co u nas słychać. Co sprawiła Twoja pomoc...

Dzięki Tobie Lenka zaczęła leczenie! Tak bardzo się cieszę… Córeczka jest już po pierwszym podaniu komórek macierzystych. Lenka była bardzo dzielna, jestem z niej bardzo dumna.

To zdjęcie z przeszczepu. Lenka powoli dochodzi do siebie…

Lena Pawłowska

Śmierć zostawiła na Lence piętno, uszkodziła ciało i umysł… Komórki mają to naprawić. Polepszyć jej stan fizyczny i psychiczny. Sprawić, że Lenka będzie mówić, siadać, chodzić. By tak się stało, Lenka musi dokończyć leczenie... Wciąż brakuje środków.

Tak bardzo chcę napisać Ci o pierwszym kroku mojej córeczki, przekazać jej pierwsze słowo… Dlatego, jeśli zechcesz nam pomóc jeszcze raz, moja wdzięczność nie będzie mieć granic. 

13 Sierpnia 2019, 13:50
Wiadomość od mamy Lenki, Oli

Kochani,

pierwszy termin podania komórek macierzystych klinika wyznaczyła na 12 września. Już za miesiąc! Do końca zbiórki pozostało kilka dni, a wciąż jeszcze tyle brakuje. Błagam o pomoc!

Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o lepszą przyszłość Lenki. Tylko terapia komórkami macierzystymi w połączeniu z intensywną rehabilitacją stanowi szansę dla mojej córeczki!

Lena Pawłowska

Lenka robi postępy, codziennie zaskakuje swoją niesamowitą pamięcią. Chce się uczyć nowych rzeczy. Nie możemy zmarnować szansy, jaką daje nam terapia komórkami macierzystymi. To właśnie w tym leczeniu pokładam jedyną nadzieję na lepsze jutro dla mojego dziecka.

Proszę - pomóż nam, nie zostawiaj nas samych!

Mama Lenki, Ola

Miałyśmy nie przeżyć obie. Dzień narodzin Lenki prawie stał się dniem naszej śmierci... Walczyłyśmy o życie... Na śmierć nie da się przygotować, ona przychodzi nagle, znienacka, nie oszczędza nikogo. Nawet jeśli odchodzi, zostawia piętno... Tak właśnie stało się w przypadku Lenki. Moja mała córeczka wciąż walczy, a ja błagam o ratunek dla niej. Tak bardzo się boję – jeśli mi się nie uda, to co będzie dalej…?

Lena Pawłowska

Moje macierzyństwo zaczęło się nagle. Tak bardzo różniło się od tego, jak je sobie wyobrażałam… Nie było rodzinnego porodu, gratulacji, łez szczęścia i płaczu maleństwa. Nie było niczego... Tylko ciemność, pustka i przeraźliwy strach.

To był 17 grudnia 2013 roku. 29. tydzień książkowo przebiegającej ciąży. Zero komplikacji, zero zmartwień, zero podejrzeń. Czekanie na szczęśliwy poród. Na pojawienie się na świecie dziecka, które kochałam od pierwszej myśli o nim... Nagle zaczął boleć mnie brzuch. Trafiłam do lekarza. Ponoć w ostatniej chwili. O życiu moim i Lenki zadecydowały godziny. Gdybym czekała, nie byłoby tej zbiórki, bo pewnie nie byłoby już na świecie ani mnie, ani mojego dziecka…

Natychmiast trafiłam na stół operacyjny. Uśpiono mnie. Gdy się obudziłam, nie było dziecka - ani w moim brzuchu, ani w ramionach… Byłam tylko ja, samotna, obolała po operacji. W moich ramionach, w których powinna leżeć przytulona do mnie córeczka, była pustka… Pękło mi wtedy serce. To był straszny ból, rozrywający na strzępy, wręcz fizyczny. Myślałam, że nie może boleć bardziej… Myliłam się. Przyszła do mnie pielęgniarka i zapytała mnie, jakie imię wybrałam dla córeczki, bo chcą ją ochrzcić. Wtedy zrozumiałam, jak bardzo jest źle…

Lena Pawłowska

Potem dowiedziałam się, że doszło do odklejenia się łożyska. Że ja i Lenka omal nie umarłyśmy. Lekarz mi powiedział, że miałyśmy 50% szans na przeżycie. Że ktoś musiał nad nami czuwać, że się udało… Ja dałam radę. Lenka wciąż walczyła – w innym, specjalistycznym szpitalu, daleko ode mnie. Nie mogłam być obok niej. Nie mogłam jej nawet zobaczyć… Płakałam z żalu, bólu, tęsknoty. Zamiast głaskać jej małą buzię, dotykałam tylko szybki telefonu, oglądając zdjęcia, które naszej kruszynce zrobił szybko mąż. Lenka w chwili narodzin ważyła tylko 1240 g. Niewiele więcej niż paczka cukru… Mierzyła tylko 32 centymetry.

Mogłam ją zobaczyć dopiero tydzień później, w Wigilię. Najpiękniejsze Święta w moim życiu – bo z nią. To, że moje dziecko przeżyło – to był mój wigilijny cud.

Lenka spędziła w szpitalu 2 miesiące. Potem mi powiedziano, że musiała bardzo chcieć żyć, choć nikt nie dawał jej szans… Ona jednak wygrała. Śmierć została przegnana. Pozostawiła jednak swoje piętno. Zabrała Lence sprawność. Uszkodziła jej ciało i umysł. Lenka urodziła się niedotleniona, przez co ma Mózgowe Porażenie Dziecięce i niedowład rączek i nóżek... Porusza się w specjalnym wózku.

Lena Pawłowska

Lenka jest dzieckiem o wyjątkowych potrzebach... Bycie rodzicem takiego dziecka niesie ze sobą ogrom pracy i wysiłku, ale daje też niesamowitą radość z postępów. To moje małe źródła radości - obroty, pełzanie, chwytanie zabawek, świadomy uśmiech, pierwsze słowa: „baba”, „mama”. Moja córka uczy mnie cierpliwości, pokazuje mi, jak być silną. Ta mała istotka jest dla mnie wzorem, jeśli chodzi o determinację i chęć życia… Z jej spojrzenia można wyczytać: mamusiu nie martw się, razem damy sobie radę – mimo wszystko.

Lenka wciąż sama nie je, nie siada, porozumiewa się gestami… Szukam dla niej szansy. Wszędzie. W końcu znalazłam – przeszczep komórek macierzystych, eksperymentalna i przez to wciąż nierefundowana metoda, która jednak u takich dzieci jak Lenka daje wspaniałe rezultaty… Komórki macierzyste mają zdolności naprawcze, tym samym mogą odbudować lub zastąpić komórki uszkodzone wskutek niedotlenienia i wylewów.

Lena Pawłowska

Lenka przeszła serię 5 podań, 5 przeszczepów. Jej stan się polepsza - zarówno fizyczny, jak i intelektualny. Jest silniejsza, uczy się siadać, lepiej się porozumiewa, więcej rozumie... Lekarze podjęli decyzję o kontynuacji leczenia. Cieszę się, bo jest nadzieja dla mojej córeczki, na to, że będzie lepiej... Na to, że będzie mówić, siadać, chodzić! Jednocześnie też czuję ogromny strach, skąd wziąć pieniądze na leczenie? Nie ma nic bardziej tragicznego dla rodzica niż to, że nie można pomóc własnemu dziecku! Klinika dzwoni, chce wyznaczyć termin, a ja jestem przerażona i bezradna...

Proszę, nie pozwól nam przerwać leczenia. Nie pozwól stracić nadziei – codziennie widzę ją w oczach i uśmiechu mojej córeczki. Spraw, by udało nam się zmazać piętno śmierci. Lenka jest taka maleńka, tyle już wycierpiała... Czas, by jej krzywda się skończyła. Daj Lence szansę na życie, na normalne życie. Pomóż jej, proszę…

Ładuję...

71 zł

Adquesto

50 zł

Forsystem

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 795 osób
32 939 zł (61,92%)
Brakuje jeszcze 20 252 zł
Wesprzyj Wesprzyj