Operacja albo wózek inwalidzki... Nie możemy dopuścić, by Misia została skazana na kalectwo!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 383 osoby
15 090,04 zł (11,8%)
Brakuje jeszcze 112 786,96 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Rekonstrukcja stawów biodrowych w klinice w Aschau

Michalina Sobótka, 2 lata

Ryki, lubelskie

Rozszczep kręgosłupa, pęcherz neurogenny, niedowład kończyn dolnych, wodogłowie

Rozpoczęcie: 10 Lipca 2019
Zakończenie: 10 Grudnia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

09 Października 2019, 11:32
Każdy dzień to strach... Pomóż uratować nóżki Misi!

Misia pilnie potrzebuje operacji! Niestety, termin zostanie wyznaczony dopiero wtedy, gdy zostaną uzbierane środki... 

Michalina Sobótka
Biodra Misi muszą być jak najszybciej zoperowane. W Aschau, miejscu, gdzie dają największe szanse na sprawność dziewczynki! Klinika jest gotowa do operacji, jednak warunek jest jeden - wcześniej trzeba przelać całą kwotę...

Mama Michalinki z całego serca prosi o pomoc. Bez Was się nie uda!

Może nawet będzie biegać — tak powiedzieli mi lekarze w Aschau, a ja prawie popłakałam się ze szczęścia! Teraz, patrząc na Michasię, trudno w to uwierzyć... Niedowład nóżek, problem z biodrami i rozszczep kręgosłupa wkrótce sprawią, że córeczka zostanie na zawsze przykuta do wózka inwalidzkiego... Nie musi tak jednak być! Operacje w Niemczech dają ogromną szansą na pełną sprawność. Operacje, na które nas nie stać… Proszę o pomoc dla Michalinki. Każdy rodzic zrobiłby to samo…

Michalina Sobótka

Mówili, że będzie jak roślinka: bezwładna, bez kontaktu, bez przyszłości. Michalinki wtedy jeszcze właściwie nie było; dopiero rosła spokojnie pod moim sercem nie wiedząc, co jej zapowiadają. Proponowali mi przerwanie ciąży, ale ja już byłam mamą — nic nie mogło tego zmienić. Mówili nam, że jesteśmy młodzi, będziemy jeszcze mieć zdrowe dzieci... Jak miałam im wytłumaczyć, że nie chcę innych dzieci, chcę Michalinkę?! Postanowiłam walczyć o córeczkę i ta walka trwa do dzisiaj. Nigdy nie żałowałam. Moje dziecko nie jest roślinką — jest prześliczną dziewczynką, która umysłowo rozwija się prawidłowo, a nawet powyżej przeciętnej! Choroba jednak jest, dotknęła ciało. 

Michalinka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa, zespołem Arnolda-Chiariego, pęcherzem neurogennym, mocz cofa się do nerek, stwarzając realne zagrożenie… Misia musi być cewnikowana co 3 godziny i przyjmować mnóstwo leków. Ma też niedowład nóżek i wodogłowie. A największe problemy są z chodzeniem… Ma już dwa latka, bardzo chciałaby biegać ze swoimi koleżankami. Nie wie, że nie powinna, nie możemy jej jednak na siłę przywiązać do łóżka… Tylko że coraz bardziej niszczą jej się nóżki. Dzięki ortezom i balkonikowi powoli stawia pierwsze kroki, jednak wizja trwałego kalectwa i wózka inwalidzkiego do końca jej dni jest coraz bliżej… Biodra Misi muszą zostać zoperowane! Bez tego został nam rok, może dwa względnej sprawności. Potem będzie za późno…

Michalina Sobótka

Nasza córeczka przeszła już wiele, czasami myślę, że za dużo jak na małą istotkę. Pierwsza operacja jeszcze zanim przyszła na świat, w łonie mamy. Zabieg był ryzykowny, ale tylko on dawał szansę na uniknięcie niepełnosprawności umysłowej spowodowanej zespołem wad Arnolda-Chiarego. Operacja odbyła się w 26 tygodniu ciąży. Wierzyłam, musiałam wierzyć, że się uda — przecież nie mogło być inaczej…

Gdy obudziłam się po operacji, chciałam usłyszeć tylko jedno — czy Misia żyje. Operacja się udała, ale zagrożenie nie minęło. Do samego dnia porodu musiałam być w szpitalu, pod czujnym okiem lekarzy. Każdego dnia budziłam się i zasypiałam z myślą, by jeszcze wytrzymać… Misia urodziła się dwa tygodnie za wcześnie, ale od samego początku dzielnie walczyła i walczy każdego dnia! 

Jesteśmy już po dwóch operacjach odkotwiczenia rdzenia kręgowego. Michalinka jest pod kontrolą wielu specjalistów. Niestety, polscy lekarze nie są w stanie zrobić wszystkiego… Problemy z biodrami to poważne ryzyko. Szansę na operację stawów biodrowych dali córeczce lekarze z kliniki w Aschau. Dzięki niej w przyszłości może być sprawna, może sama chodzić, a nawet biegać! Niestety, potrzebne są ogromne pieniądze, których nie mamy i nie jesteśmy w stanie sami zdobyć. Dlatego prosimy o pomoc dla Misi…

Michalina Sobótka

W życiu są rzeczy, które nadają mu sens, o które trzeba walczyć do samego końca. Naszym celem jest zdrowie Michalinki, jej szczęście i sprawność. Już tak wiele za nami: ciężkich przeżyć, łez bólu i bezradności, ale też iskierek nadziei, które wnoszą światło do naszego życia. Tak samo, jak uśmiech córeczki… Dla niego zrobimy wszystko. Prosimy, pomóżcie nam. 

Rodzice Misi

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 383 osoby
15 090,04 zł (11,8%)
Brakuje jeszcze 112 786,96 zł
Wesprzyj Wesprzyj