
Przez brutalne pobicie byłem bliski śmierci❗️Moje życie zamieniło się w koszmar!
Cel zbiórki: 12-tygodniowy pobyt rehabilitacyjny w ośrodku rehabilitacji neurologicznej
Cel zbiórki: 12-tygodniowy pobyt rehabilitacyjny w ośrodku rehabilitacji neurologicznej
Opis zbiórki
Byłem młody, sprawny i pełen planów na przyszłość. Jednak ta tragedia przekreśliła wszystko! Nadal nie mogę uwierzyć, w to co się wydarzyło. Choć minęło już tak wiele lat, to moje cierpienie się nie kończy i każdy dzień jest trudną walką o normalne życie! Błagam, nie zostawiaj mnie teraz!
Do dziś nie ustalono tożsamości moich oprawców. Oni chcieli mnie zabić! Byłem brutalnie pobity, kopany, łamano mi ręce… To był koszmar! Obudziłem się w szpitalu, a przy moim łóżku czekała babcia. Nie wiedziałem, gdzie jestem, ani jak się tam znalazłem. Wtedy okazało się, że miałem uszkodzony mózg, a moje kończyny przestały funkcjonować! Nie mogłem siadać, mówić, jeść...
Kolejne 9 miesięcy spędziłem w hospicjum. Moi opiekunowie myśleli wtedy, że nie przeżyję! Dodatkowo pojawiły się napięcia i przykurcze, które wykrzywiły moje ręce i nogi! Byłem więźniem ciała, które ktoś brutalnie pobił! Żyłem, ale czułem, jakby mnie nie było…
Mój umysł cały czas był sprawny. Chciałem krzyczeć o pomoc, powiedzieć, że wszystko rozumiem, ale z moich ust wydobywała się tylko cisza! Próbowałem ruszyć ręką czy nogą, ale nie mogłem… To był koszmar, z którego tak bardzo chciałem się obudzić! Moi rodzice już nie żyli, a ja zostałem zupełnie sam.

Wtedy wydarzył się cud, a ja odzyskałem nadzieję, że jeszcze spotka mnie w życiu coś dobrego! Przeszedłem operacje stóp, co poprawiło odrobinę stan mojego zdrowia. Rozpocząłem też intensywną rehabilitację, dzięki której mogłem walczyć o sprawność. Pragnąłem na nowo nauczyć się chodzić i mówić, jednak każdy nawet najmniejszy efekt wymagał ode mnie wiele wysiłku. Dlatego też wciąż potrzebowałem wsparcia drugiej osoby.
Od kilku lat mieszkam w Domach Opieki Społecznej, ponieważ jedyną osobą, która mogłaby się mną zaopiekować, jest babcia. Niestety sama jest już osobą starszą i nie jest w stanie mi pomóc. Dlatego tak bardzo chcę walczyć dalej! Jestem zmotywowany do dalszej rehabilitacji, ponieważ bardzo mi zależy na samodzielności!

Obecnie pracuję z logopedą nad usprawnianiem połykania, domykaniem ust i prawidłowym oddychaniem. Z kolei z fizjoterapeutami poprawiam jakość chodu. Dążę do tego, by w przyszłości poruszać się samodzielnie. Moją dużą trudnością są nadal ręce, bo na chwilę obecną mogę poruszać tylko kciukami. Niestety przez przykurcze, które się pojawiły, tracę możliwość wykonywania podstawowych ruchów, a także komunikowania się! W tej chwili porozumiewam się wyłącznie poprzez pisanie kciukami na tablecie.
Dlatego tak ważne jest dla mnie kontynuowanie intensywnej rehabilitacji pod okiem specjalistów. To moja jedyna szansa na lepsze jutro! Dużym wsparciem w walce o moją sprawność i samodzielność byłaby możliwość skorzystania z 12-tygodniowego pobytu rehabilitacyjnego w ośrodku rehabilitacji neurologicznej. Tak mogę robić kolejne postępy!
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, którą otrzymałem przez ostatnie lata! Niestety moje cierpienie wciąż trwa... Dlatego raz jeszcze zwracam się do Was z wielką prośbą o wsparcie! Sam nie jestem w stanie poradzić sobie z tak ogromnymi kosztami. Każda przekazana złotówka, daje mi nadzieję, że moje życie może być lepsze!
Przemek
- Jola30 zł
P
- Anonimowy Pomagacz10 zł
- Ewa Szczepankiewicz200 zł
Żyj i walcz🥰
- Wpłata anonimowa50 zł
- Mariola50 zł
Przemo, jestem z Tobą❤️
- Wpłata anonimowa50 zł
Tak szybko przebiegła zbiórka, że omal się nie spóźniłam