Zbiórka zakończona
Ewa Buczek - zdjęcie główne

Tętniak i udar mogły odebrać mi życie... Teraz walczę o powrót do zdrowia!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Ewa Buczek, 49 lat
Ruja, dolnośląskie
Stan po przejściu udaru, podejrzenie tętniaka, nowotwór o nieokreślonym charakterze (centralny system nerwowy)
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2023
Zakończenie: 13 kwietnia 2025
6476 zł
Wsparło 109 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0243386 Ewa

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Ewa Buczek, 49 lat
Ruja, dolnośląskie
Stan po przejściu udaru, podejrzenie tętniaka, nowotwór o nieokreślonym charakterze (centralny system nerwowy)
Rozpoczęcie: 5 stycznia 2023
Zakończenie: 13 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Piszemy te słowa ze łzami wzruszenia w oczach. Bardzo dziękujemy Wam za okazane wsparcie. Wasz bezinteresowny gest ukoił nas w tym trudnym okresie!

Napełniliście nasze serca nadzieją, że może być lepiej!

Bliscy

Aktualizacje

  • U Ewy wykryto nowotwór! Ratunku!

    Moja ukochana żona dopiero niedawno zaczęła odzyskiwać zdrowie… Myśleliśmy wtedy,  że najgorsze już za nami, że uda się wrócić do normalności… Zamiast tego jednak spadła na nas kolejna przerażająca diagnoza.

    U Ewy wykryto nowotwór o nieokreślonym charakterze. 

    Nie jesteśmy w stanie opisać rozpaczy, która nas przepełnia. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, czemu los zadaje nam kolejne tak potworne ciosy… 

    Ewa porusza się na wózku i potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu, a ja ze względu na całościową opiekę, której wymaga, nie jestem w stanie pracować. Nasza sytuacja finansowa jest bardzo ciężka, a koszty opieki specjalistów i dalszego leczenia… przygniatają nas. 

    Prosimy Was, nie opuszczajcie nas w tej dramatycznej dla nas chwili. Nie pozwólcie chorobie odebrać naszej Ewy – kochającej żony i matki… Pomóżcie przerwać ten koszmar!

    Mąż Ewy, Grzegorz

  • Przygniatające wyniki badań! Prosimy, pomóż!

    Kochani!

    Dzięki rehabilitacji stan Ewy szybko zaczął się poprawiać. Z osoby leżącej, niechodzącej i niemówiącej wróciła do ogromnej sprawności.

    Zaczęła chodzić, trzymając się barierek, które zamontowałem, sama jadła, wstawała, ubierała się, korzystała z toalety. Zaczęła żyć!

    Ewa Buczek

    30 czerwca wszystko się zmieniło. Po odbytych badaniach dostaliśmy informację o nowym tętniaku… Żona się zupełnie podłamała. Musieliśmy też wstrzymać rehabilitację. 

    Nasza sytuacja finansowa jest bardzo zła. Sam już nie daję rady opieką nad żoną, dziećmi i adoptowaną wnuczką.

    Proszę o pomoc, choćby najmniejszą…

    Grzegorz, mąż Ewy

Opis zbiórki

Dopóki nie wydarzy się tragedia, nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo kogoś kochamy. 20 października, w głowie naszej mamy Ewy pękł tętniak. W ciężkim stanie trafiła do szpitala. Na szczęście lekarzom udało się uratować jej życie, ale przed nami jeszcze długa droga, by wróciła do dawnej sprawności. 

To był dzień jak każdy inny. Mama czuła się dobrze, nie miała żadnych niepokojących objawów. Poranek spędziła na porządkach domowych. Nikt wtedy nie podejrzewał, że jej głowę atakuje tykająca bomba, która czeka na odpowiedni moment, aby eksplodować... 

W pewnym momencie straciła przytomność, którą po chwili odzyskiwała, aby znowu ją stracić. Akurat zadzwoniłem do mamy, aby dopytać o jedną sprawę, jednak jej telefon odebrał mój brat. Pamiętam jego przerażony głos – “Z mamą jest bardzo źle. Straciła przytomność i nie mogę jej dobudzić”. Poprosiłem, by natychmiast wezwał pogotowie. Kilka minut później mama była już w drodze do szpitala. 

Ewa Buczek

Gdy trafiła na SOR, została poddana wszelkim badaniom, które potwierdziły pęknięcie tętniaka. Niestety wskutek tego doszło do uszkodzenia lewej półkuli mózgu. Te chwile były jak koszmar! W nocy stan mamy zaczął się drastycznie pogarszać. Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji.

W ten sposób uratowali jej życie…

Później została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, w której spędziła 1,5 tygodnia. Okazało się, że ma na tyle rozległe uszkodzenie lewej półkuli mózgu, że wdał się udar, co spowodowało niedowład prawej strony jej ciała i afazję. 

Z niecierpliwością czekaliśmy na jej wybudzenie. W końcu udało się! Mama wróciła do nas! Po kilku dniach zaczęła samodzielnie oddychać, otworzyła oczy i uśmiechała się. Tak bardzo się cieszyliśmy... 

Ewa Buczek

Niestety skutki tych nieszczęśliwych wydarzeń są zatrważające i walczymy z nimi do dzisiaj. Cały czas nasza mama potrzebuje stałej opieki osób trzecich we wszystkich czynnościach. Potrzebna jest także długotrwała rehabilitacja, która pomoże jej wstać z łóżka.

Mama musi uczyć się wszystkiego od nowa. Potrzebuje pomocy logopedów, fizjoterapeutów i rehabilitantów. Całą naszą rodziną robimy wszystko, aby przywrócić ją do zdrowia. Ma dopiero 46 lat. W domu czeka na nią 13-letni syn oraz adoptowana wnuczka jej męża.

Życie jest nieprzewidywalne, nie wiemy, kiedy może się zakończyć to, co najpiękniejsze. Dlatego prosimy ludzi dobrej woli o pomoc w tak trudnej dla nas sytuacji. 

Już teraz za każde wsparcie dziękujemy!

Bliscy Ewy

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Ewa Buczek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj