Zbiórka zakończona
Filip Maciejewicz - zdjęcie główne

Liczne GUZY w główce i nerkach 3-letniego Filipka❗️Ratuj! 🚨

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie w klinice w Niemczech

Organizator zbiórki:
Filip Maciejewicz, 5 lat
Inowrocław, kujawsko-pomorskie
Stwardnienie guzowate, padaczka objawowa, wielotorbielowatość nerek, autyzm atypowy
Rozpoczęcie: 5 sierpnia 2024
Zakończenie: 31 grudnia 2024
253 535 zł(101,26%)
Wsparło 4513 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0619619 Filip

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie w klinice w Niemczech

Organizator zbiórki:
Filip Maciejewicz, 5 lat
Inowrocław, kujawsko-pomorskie
Stwardnienie guzowate, padaczka objawowa, wielotorbielowatość nerek, autyzm atypowy
Rozpoczęcie: 5 sierpnia 2024
Zakończenie: 31 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani, dziękujemy! Na zbiórce naszego synka jest juz 100%! 💚

Rok 2024 zakończył się dla nas prawdziwym CUDEM! Udało się zakończyć zbiórkę! Otwiera to przed nami zupełnie nowe możliwości, o których wczesniej mogliśmy tylko pomarzyć.

Filip Maciejewicz

Przed Filipkiem diagnostyka w Niemczech. Mamy ogromna nadzieję, że nasz synek otrzyma tam pomoc i że w końcu dowiemy się, jak go leczyć.

Dziękujemy za Wasze wsparcie i zaangażowanie – bez Was by się nie udało! 💚

Rodzice

Aktualizacje

  • Na Święta mamy jedno marzenie... Pomóż nam je spełnić!

    Jesteśmy załamani... Zbiórka idzie zbyt wolno... Błagamy Was o pomoc, bo sami nigdy nie zbierzemy tak ogromnej kwoty! Potrzebujemy świątecznego cudu!

    W Polsce nie ma dla nas już ratunku – jedyna szansa to diagnostyka w Niemczech. Musimy zrobić wszystko, by pomóc naszemu dziecku.

    Filip Maciejewicz

    Filipek to nasz jedyny, ukochany synek. Codzienność z nim jest wymagająca, bo Filip nie mówi, nie jest samodzielny. Guzy w główce powoduj ciągłe ataki padaczkowe, które uniemożliwiają jego rozwój.

    Na te Święta mamy tylko jedno marzenie – by nasz syn był zdrowy... Pomóżcie nam je spełnić. Bez pieniędzy nie uda nam się nic więcej już zdziałać...

    Rodzice

  • Jako ojciec proszę Cię o pomoc dla mojego syna❗️

    Oddałbym wszystko, by mój syn był zdrowy... Codziennie ataki padaczki, liczne guzy rozsiane w jego malutkim ciele... Nie tak wyobrażałem sobie dzieciństwo Filipka... Proszę Was o wsparcie, bo bez pieniędzy nie uda nam się mu pomóc!

    Pomimo że dawka leku została zwiększona, ataki padaczki nie ustępują... Występują kilka razy dziennie i burzą naszą codzienność. Do przedszkola synek chodzi tylko na 2 godziny, bo boimy się, że atak nadejdzie, gdy tam będzie...

    Każdy nasz dzień to strach o przyszłość Filipka. Ostatnie badania wskazują na uszkodzenie kolejnego genu... Jesteśmy załamani. Musimy wykonać dalszą diagnostykę. Czekamy na termin badania WES.

    Filip Maciejewicz

    Nieustannie chodzimy na zajęcia do neurologopedy, na rehabilitację. Filipek nie powie, gdy ma dość, nie powie, że jest niezadowolony. Tylko płacz daje nam do zrozumienia, że jest zmęczony. Oddalibyśmy wszystko, by nasz synek zaczął mówić. By mógł nam powiedzieć, co go boli, czy jak się czuje...

    Wiemy, że jedyna nadzieja dla naszego synka jest za granicą. Ale na naszej zbiórce jest dopiero 15% potrzebnej kwoty... Jako ojciec proszę z całego serca – pomóżcie Filipkowi. To dla niego ogromna szansa...

    Jarosław, tata Filipka

  • Musimy jak najszybciej opłacić klinikę❗️Ratuj naszego synka❗️

    Jesteśmy zrozpaczeni.... Ataki występują w dzień i w nocy, a my możemy tylko bezradnie patrzeć, jak nasz synek cierpi... Musimy jak najszybciej wykonać diagnostykę w Niemczech. Jednak dopóki nie zbierzemy całej kwoty, nie będzie to możliwe. Z całego serca prosimy o wsparcie i pomoc dla Filipka...

    W nocy ataki przychodzą kilka razy... W dzień, gdy tylko Filipek zaśnie, po chwili wybudza go atak padaczki. Bezsilność nas wykańcza... Gdyby tylko synek mógł nam powiedzieć, co go boli, czy że gorzej się czuje... Niestety, brak komunikacji to ogromna przeszkoda w naszej codzienności. Musimy wciąż się domyślać, czego chce synek. Ciężko nam czasem uwierzyć, że tyle tragedii spadło na nasze maleństwo.

    Filip Maciejewicz

    Od 2 tygodni Filip chodzi do przedszkola. Wciąż jest na diecie ketogennej, więc posiłki przygotowujemy wcześniej w domu. Mamy nadzieję, że wprowadzi to do naszego życia trochę normalności. W każdej wolnej chwili działamy, żeby jak najszybciej zebrać pieniądze na badania. Jesteśmy w stałym kontakcie z kliniką.

    Staramy się nie załamywać. Musimy działać! Dlatego jeszcze raz zwracamy się do Was: ratujcie naszego synka! Sami nigdy nie uzbieramy tak ogromnej kwoty...

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasz jedyny synek każdego dnia cierpi! Choroba odbiera mu wszystko… Filipek nie rozwija się, jak inne dzieci. Guzy w jego maleńkiej główce powodują ciągłe ataki padaczkowe, a my nie możemy nic zrobić! Błagamy o ratunek! Musimy jak najszybciej mu pomóc!

Nasze życie to od kilku lat nieustanna walka o zdrowie naszego dziecka. Tak bardzo cieszyliśmy się, że zostaniemy rodzicami… Ciąża przebiegała prawidłowo, jednak w 37 tygodniu wszystko się zmieniło… Podczas badania USG lekarz zauważył u synka wielotorbielowatość nerek!

Filip Maciejewicz

Byliśmy przerażeni. A najgorsze miało dopiero nadejść. Zaraz po narodzinach u Filipka znaleziono guz na serduszku. Trafiliśmy na oddział kardiologiczny. Ciężko opisać słowami, jak bardzo się baliśmy… Badania wykazały wiele zmian, które dały podejrzenia choroby, o której nigdy wcześniej nie słyszeliśmy – stwardnienie guzowate. 

Trafiliśmy do specjalistycznego szpitala w Warszawie. Na miejscu wykonano rezonans. Gdy otrzymaliśmy wyniki, zrobiło nam się słabo… W głowie naszego synka wykryto mnogie guzy! Tym samym diagnoza stwardnienia guzowatego się potwierdziła… 

Filip Maciejewicz

Regularnie jeździmy do Warszawy monitorować nerki. Wielotorbielowatość jest przyczyną nadciśnienia tętniczego. Ale to nie koniec naszych zmartwień… Guzów w głowie Filipka jest tak wiele, że lekarze nie są w stanie ich zliczyć. Na każdej wizycie dowiadujemy się, że są coraz większe… Ich ilość i wielkość spowodowały padaczkę. Każdego dnia mierzymy się z wieloma atakami, które uniemożliwiają naszemu dziecku rozwój!

Próbowaliśmy już wszystkiego… Od 2 lat stosujemy dietę ketogenną, leki, lecz ataki nie ustępują! Jesteśmy wykończeni i bezradni… Nasza codzienność, to nieustanna walka. Filipek nie mówi, nie komunikuje się z nami. Gdy stwierdzono u niego autyzm, nie mogliśmy w  to uwierzyć. Ciężko nam pogodzić się z tym, że to wszystko spotkało nasze dziecko.

Filip Maciejewicz

Najbardziej załamuje nas fakt, że stosowane leczenie nie działa. Polecono nam udać się do kliniki Niemiec. Wysłaliśmy dokumentację medyczną synka i otrzymaliśmy potwierdzenie – możemy przyjechać. Jednak kosztorys diagnostyki to ponad 50 tysięcy euro! Sami nie uzbieramy takiej kwoty…

Synek ma już 3 latka, jednak opieka nad nim nie wiele różni się od opieki nad niemowlakiem. Co 3 godziny podajemy mu odważone posiłki, nie możemy się w żaden sposób z nim porozumieć... Wyjazd do Niemiec daje nam nadzieję. Wierzymy, że pogłębiona diagnostyka da odpowiedź, co jest przyczyną ataków Filipka. Musimy chwytać się wszelkich dostępnych metod. Błagamy, pomóżcie nam zawalczyć o naszego synka!

Rodzice

Filip Maciejewicz

➡️ Licytacje dla Filipka (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 €
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Wszystkiego najlepszego Filipku!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

    Biedny Śliczny Aniołku zdrówka ❤️❤️

Ta zbiórka jest zakończona, ale Filip Maciejewicz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj