Pilne!
Frank Suliga - zdjęcie główne

Ratujmy Frania, zanim będzie za późno❗️16 milionów za ŻYCIE dziecka - pomocy!

Cel zbiórki: terapia genowa przeciwko DMD, przelot, pobyt, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Frank Suliga, 9 lat
Dąbrowa Górnicza, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2025
Zakończenie: 31 grudnia 2026
5 367 729 zł(33,81%)
Brakuje 10 506 740 zł
WesprzyjWsparło 97 411 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0262303
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0262303 Frank

Stała pomoc

64 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Frankowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Żuk Osaczony
    Żuk Osaczonywspiera już rok i 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 11 miesięcy
  • Magwol
    Magwolwspiera już 11 miesięcy

Cel zbiórki: terapia genowa przeciwko DMD, przelot, pobyt, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Frank Suliga, 9 lat
Dąbrowa Górnicza, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2025
Zakończenie: 31 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Ścigamy się z czasem, tej SZANSY nie możemy stracić❗️Błagamy - musimy ratować Frania❗️❗️❗️

    Urodziny miały być po prostu zwyczajne. Tort, dmuchanie świeczek, beztroski śmiech. W 2023 roku planowaliśmy po prostu kolejny piękny, rodzinny dzień. Chwilę później planowaliśmy już tylko wizyty u lekarzy...

    Gdy padła diagnoza – Dystrofia Mięśniowa Duchenne’a (DMD) – nasz cały świat po prostu pękł na pół. Życie potrafi zmienić się w jednym ułamku sekundy. Dziś snujesz spokojne plany na przyszłość, a jutro stajesz pod ścianą i błagasz o ratunek, bo ten dramat dotknął Twoje własne dziecko.

    Usłyszeliśmy słowa, które do dziś brzmią w głowie i paraliżują z przerażenia: „Nie ma leczenia. Została rehabilitacja i terapia sterydowa”. Patrzysz na swoje dziecko i wiesz, że ta choroba po cichu zabiera mu mięśnie. Jedno po drugim.

    Później pojawiła się iskra. Było badanie kliniczne, które dawało nam ogromną nadzieję. Dziś już go nie ma. Tak przerażająco szybko potrafi zniknąć szansa, na którą czekaliśmy z zapartym tchem i łzami w oczach...

    Pojawiła się kolejna... Ale kiedy wreszcie się otworzyła, Franek miał już 6 lat. To była górna granica wieku. Kolejne zamknięte drzwi...

    Frank Suliga

    Aż do teraz. MAMY TO. Pojawiła się szansa, na którą tak bardzo czekaliśmy – coś, co jest nareszcie dla Franka otwartą droga do ratunku. Stajemy przed najważniejszą decyzją w życiu: idziemy w to. Wchodzimy w ten wyścig z podniesioną głową. Nie możemy stracić kolejnej szansy. Prosto z serca wiemy, że drugi raz taki cud się nie powtórzy.

    Ale cena tego ratunku po prostu paraliżuje i zwala z nóg.

    Dlatego otworzyliśmy zbiórkę. Żeby zdążyć. Żeby nie spóźnić się na jedyny ratunek dla własnego dziecka.

    Dziś Franek ma już dziewięć i pół roku.

    Kiedyś wydawało nam się, że przed nami całe życie. Dziś nadchodzące urodziny wciąż cieszą, ale ten uśmiech jest przesiąknięty bólem. Każda kolejna świeczka na torcie przypomina nam z okrutną ostrością, jak bezlitośnie ucieka nasz czas. I jak niewiele go zostało, jeśli nie zdziałamy cudu właśnie teraz.

    Żaden rodzic nie powinien patrzeć, jak jego dziecko powoli traci siły. Franek sam tego nie wygra. Błagamy Was o pomoc – każda wpłata, każde jedno udostępnienie to dla nas bezcenny czas. Czas, którego Franek tak bardzo potrzebuje.

  • Choroba postępuje❗️Franio ma coraz mniej CZASU❗️Dziś, w Dzień Świadomości DMD, błagamy o ratunek dla niego!

    Dziś jest 7 września - Dzień Świadomości DMD. Dla wielu osób to tylko jeden dzień w kalendarzu, a dla nas DMD jest codziennością, koszmarem, z którym walczymy, by uratować życie Frania.

    Wracamy też do szkoły. Choć tak naprawdę trudno powiedzieć, że wracamy po wakacjach, bo dla nas te wakacje wakacjami właściwie nie były...

    Ostatnie miesiące to nieustanna bieganina. Zbiórka, wyjazdy, kolejne wizyty, badania, telefony, szukanie możliwości leczenia i ciągłe życie z myślą, że w chorobie Frania czas ma ogromne znaczenie. Czasem Franio patrzy na mnie i pyta: „Mamo, czy ten telefon kiedyś przestanie dzwonić?”

    Franek jest coraz starszy. Coraz więcej widzi, coraz więcej rozumie i coraz mocniej reaguje na to, co dzieje się wokół niego.

    Pierwszego dnia szkoły weszliśmy razem po schodach. Kiedy dotarliśmy na górę, powiedział: „Mamo, bardzo trudno mi się wchodziło. Nie wiem, czy będę dawał radę wchodzić po tych schodach”.

    Takie słowa zostają z mamą na długo. Bo ja wiem, dlaczego jest mu coraz trudniej. Widzę, że choroba postępuje...

    Frank Suliga

    Niestety ostatnie badania dołożyły nam kolejny ogromny niepokój. Tym razem chodzi o serce Frania. Wyniki dotyczące pracy lewej komory są już na granicy i teraz najbardziej boimy się tego, czy w sercu nie zaczęły pojawiać się pierwsze zwłóknienia. Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać. Przed nami badanie, które ma dokładniej pokazać, co dzieje się z jego sercem.

    I chyba właśnie to czekanie jest teraz najtrudniejsze. Bo DMD nie dotyczy tylko mięśni nóg i tego, że coraz trudniej wejść po schodach. Ta choroba może dotykać również serca. Dlatego każdy kolejny niepokojący wynik budzi w nas ogromny strach.

    W ostatnich tygodniach byliśmy również w Belgii, a zaraz później w Gdańsku. Szukamy każdej możliwości, która mogłaby choć spowolnić postęp choroby. Nie chcemy bezczynnie czekać, aż DMD będzie zabierało Frankowi kolejne rzeczy. Chcemy zrobić wszystko, co jest możliwe tu i teraz, żeby jak najdłużej zachował swoją sprawność i żeby zyskać dla niego czas.

    Frank Suliga

    Jednocześnie cały czas walczymy o terapię genową, na którą prowadzimy zbiórkę. To z nią wiążemy największą nadzieję. Do tego czasu próbujemy znaleźć każdą możliwą drogę, która mogłaby spowolnić chorobę.

    Czasem naprawdę chcielibyśmy zatrzymać się choć na chwilę. Dać Frankowi zwyczajne dzieciństwo, a naszej rodzinie kilka zwyczajnych dni bez choroby, badań, telefonów, wyjazdów i zbiórki... Ale nie możemy się zatrzymać.

    Dlatego zaczynamy kolejny rok szkolny i jednocześnie kolejny etap naszej walki. Z większym strachem niż rok temu, ale też z ogromną determinacją.

    Będziemy szukać każdej szansy dla Frania. Będziemy walczyć o jego sprawność, o jego serce, o jego przyszłość i przede wszystkim o czas.

    Potrzebujemy jednak do tego Was, bo inaczej nigdy nie wygramy tej walki. Będziemy wdzięczni za każdy, nawet najmniejszy gest wsparcia. Bez Was nie uratujemy Frania...

  • "Franio ma coraz mniej siły i my również..." - DRAMATYCZNY apel taty Frania❗️Bez Ciebie nie zdążymy! 💔

    Coraz trudniej mi walczyć, coraz trudniej mieć nadzieję, że będzie lepiej... Choroba niestety nie daje o sobie zapomnieć, Franek ma coraz mniej siły i my również...

    Każdy ciągle pytam mnie, jak się czuję... Nie mogę już znieść tych pytań. Bo jak może czuć się ojciec, którego jedyne dziecko, upragniony syn jest chory... W dodatku na chorobę postępującą, chorobę którą widać już gołym okiem, chorobę która po cichu, dzień po dniu zabiera mi cały mój świat, moje jedyne dziecko....?

    Nie mam siły uśmiechać się i mówić, że jakoś to będzie. Każdy dzień jest taki sam, praca, dom, zbiórka, a tak naprawdę tylko zbiórka, bo wszystko kręci się w okół niej. Wszystko inne poszło na inny plan, a właściwie nie ma już nic innego w naszym życiu.

    Wszystko co robię, robię automatycznie, praca, dom, wydarzenia, wszystko bez uczuć, z ogromną frustracją i smutkiem. Nie ma już we mnie za grosz życia.... Każdy dzień wygląda tak samo....

    Pytają mnie o marzenia, nie ma już marzeń, nie ma planów, jest tylko ogromn nadzieja, że zdążymy na czas.... Czas, który choroba drastycznie nam odbiera.

    Frank Suliga

    Po całym dniu kładę się do łóżka i czekam na upragniony sen, bo tylko on przynosi na chwilę ukojenie.... Ale sen często nie nadchodzi, często leżę, patrzę w sufit a w głowie kotłują się różne, czasem straszne myśli...

    Jestem ojcem, powinienem być wzorem dla syna, powinienem pokazywać mu świat, powinniśmy wspólnie grać w piłkę, jeździć na rowerze... U nas tego nie ma, choroba brutalnie odbiera nam obu możliwości, które mają inni ojcowie i synowie.... Czy jestem zazdrosny, nawet tego już nie wiem, wszystkie uczucia są totalnie wyparte, jest tylko strach, strach, który mnie paraliżuje... Chciałbym być wsparciem dla swojej rodziny, ale nie mam już siły... Czasem czuję się jak mały chłopiec, który najchętniej uciekłby gdzieś daleko...

    Nie mam siły już na nic, nie mam już siły odpowiadać na pytania o moje samopoczucie, o plany.... Plan jest tylko jeden: zrobić wszystko, aby ratować syna i modlić się, aby starczyło sił na tę nierówną, bardzo trudną walkę....

    Maciej, tata Frania

Opis zbiórki

BARDZO PILNA ZBIÓRKA❗️Prosimy o pomoc teraz, bo nie mamy już czasu. Nie możemy bezsilnie patrzeć na to, jak choroba zabiera naszemu synkowi życie… Nie możemy pozwolić na to, by zabrała nam Franka na zawsze...

Diagnoza zrujnowała cały nasz świat! Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadka choroba, prowadząca do nieodwracalnego zaniku mięśni… i do przedwczesnej śmierci. Rozpoczynamy dramatyczny wyścig z czasem o lek dla naszego syna. Wyścig o ratunek, wyścig o życie Frania. Błagamy o pomoc, bo sami nie damy rady…

W obliczu śmiertelnej choroby dziecka targają nami różne emocje. Żal, że nasz jedyny syn nie jest zdrowy. Niedowierzanie, że to spotkało właśnie jego. Ból, kiedy pomyślimy, co go czeka… Rozrywający serce smutek, że być może nie zdążymy mu pomóc. Rozpacz, bo Franio będzie umierał na moich oczach…

Frank Suliga

Kiedy nasz synek przyszedł na świat, wydawało się, że jest zdrowym, silnym chłopcem… Przez sześć lat przez myśl nam nie przeszło, że jest śmiertelnie chory! Owszem, późno zaczął chodzić, ale wszyscy powtarzali, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, a chłopcy często wolniej niż dziewczynki... Opóźniona mowa - dwujęzyczne dzieci mówią później. Wszystkiego można było wytłumaczyć. Franio od zawsze był bardzo pogodny - nie zrażało go, że jest wolniejszy od rówieśników, że nie skacze tak wysoko jak inni. Był dumny z każdego, nawet najmniejszego osiągnięcia.

Niestety wiedza o chorobach rzadkich jest wciąż bardzo mała i lekarze często nie potrafią w odpowiednim momencie zdiagnozować dziecka. Tak było i u nas. Na pierwszej wizycie neurologicznej stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe. Rozpoczęliśmy fizjoterapię i Franek robił postępy. Nic nie zapowiadało koszmaru, który miał nadejść…

Czysty przypadek sprawił, że dziś wiemy, że nasz piękny, radosny, wspaniały synek jest śmiertelnie chory. Zmiana specjalisty. Pani doktor już na pierwszej wizycie miała podejrzenia, choć na tym etapie nie chciała jeszcze nic mówić. Niestety, jej obawy były uzasadnione, wyniki zleconych badań potwierdzały najgorsze przypuszczenia… Natychmiastowa wizyta w szpitalu, wykluczenie innych schorzeń. Zostaje już tylko jedno badanie genetyczne. Przeczytaliśmy, czym jest ta choroba – ogarnął nas paraliżujący strach. Przecież Franek wyglądał na zdrowe dziecko… Niestety, tylko wyglądał. Wynik był pozytywny. Nie ma gorszej wiadomości dla rodziców niż ta, że ich dziecko jest śmiertelnie chore! Nie ma…

Frank Suliga

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD) to rzadka, genetyczna choroba, która powoduje postępujący zanik mięśni. Dotyka głównie chłopców. Organizm chorego nie produkuje dystrofiny – białka niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania mięśni. Choroba odbiera umiejętność poruszania się, zmusza do korzystania z wózka, a potem do leżenia. Zabiera zdolność jedzenia, aż w końcu oddech… Prowadzi do niewydolności serca i śmierci.

Jeszcze niedawno na tę chorobę nie było żadnego ratunku. Dziś – jest nadzieja. Od 2023 roku w USA dostępna jest terapia genowa, która dostarcza organizmowi kopię genu prowadzącą do produkcji mikrodystrofiny. Im wcześniej lek zostanie podany, tym większa jego skuteczność - obumarłe mięśnie niestety się już nie regenerują.

Terapia początkowo była zatwierdzona tylko dla chłopców, którzy nie skończyli 6 roku życia. Dziś może być podana także starszym dzieciom. Dlatego musimy walczyć - mamy szansę uratować Frania! Nie możemy czekać, aż będzie za późno…

Choroba już zaczęła zbierać swoje żniwo – problemy z równowagą, niekontrolowane upadki, przykurcze ścięgna Achillesa, Franio szybciej się męczy… Przyjmujemy sterydy, po których już mamy pierwsze skutki uboczne: zaczątki zaćmy, zahamowanie wzrostu, osteopenia, choć jednocześnie spowalniamy postęp choroby i chronimy serce. Codziennie drżymy o każdy krok Franka...

Frank Suliga

Nasz synek jest bardzo pogodnym dzieckiem. Nie chcemy, by choroba odebrała mu radość i dzieciństwo. On nie zasługuje na to, by jego najmłodsze lata wypełniał strach, ból i ograniczenia. Musimy zrobić wszystko, by zatrzymać to piekło!

Kwota do uzbierania przeraża… Terapia genowa to jeden z najdroższych leków na świecie. Potrzebujemy blisko 16 milionów złotych! Myśl o tej sumie paraliżuje. Ale jeszcze bardziej przeraża to, co stanie się z Frankiem, jeśli nie zdążymy…

Dlatego już nie prosimy – błagamy o pomoc, jako rodzice! Ta zbiórka to nasza jedyna szansa. Innej nie mamy… Bez Twojej pomocy Franek nie będzie miał szansy na życie!

Prosimy Cię z całego serca – RATUJ NASZEGO SYNKA.

Mama i tata Franka

Frank Suliga

➡️ Frank kontra DMD - Facebook (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje od serca dla Franka (otwiera nową kartę)

➡️ Frank kontra DMD - Instagram (otwiera nową kartę)

➡️ Frank kontra DMD - TikTok (otwiera nową kartę)

Frank Suliga

➡️ Z każdym dniem mięśnie Franka słabną, a szansa na ratunek maleje! O Franku w TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)

➡️ 24.07.2026 - Franek Suliga czeka na pomoc! O Franku w TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)

➡️ Cena życia. 9-letni Franek walczy z chorobą i potrzebuje 16 mln zł (otwiera nową kartę)

➡️ „Kilometry Mocy dla Franka” nad Pogorią III w Dąbrowie Górniczej. Charytatywny bieg ma pomóc chłopcu w walce z ciężką chorobą (otwiera nową kartę)

➡️Frank z Dąbrowy Górniczej choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Życie 9-latka wyceniono na 16 milionów złotych! Trwa zbiórka  (otwiera nową kartę)

➡️ Historia Franka w TVP3 Katowice (Od 21 minuty) (otwiera nową kartę)

➡️ Dystrofia mięśniowa Duchenne’a – historia Frania z Dąbrowy Górniczej |  (otwiera nową kartę)O! Dąbrowie Górniczej (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według