Zbiórka zakończona
Gaja Butkiewicz - zdjęcie główne

Tchnij życie w serce Gai❗️Mamy krytycznie mało czasu...

Cel zbiórki: Operacja serca w szpitalu w Genewie

Zgłaszający zbiórkę:
Gaja Butkiewicz, 3 latka
Straszyn, pomorskie
Wrodzone wady serca - ubytek przegrody międzykomorowej, wrodzone wady rozwojowe aorty, wrodzone zwężenie zastawki pnia płucnego
Rozpoczęcie: 23 stycznia 2023
Zakończenie: 20 kwietnia 2023
789 277 zł(102,73%)
Wsparło 17 697 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0249839 Gaja

Cel zbiórki: Operacja serca w szpitalu w Genewie

Zgłaszający zbiórkę:
Gaja Butkiewicz, 3 latka
Straszyn, pomorskie
Wrodzone wady serca - ubytek przegrody międzykomorowej, wrodzone wady rozwojowe aorty, wrodzone zwężenie zastawki pnia płucnego
Rozpoczęcie: 23 stycznia 2023
Zakończenie: 20 kwietnia 2023

Rezultat zbiórki

Kochani! Gajka przeszła operację!

Ten cud stał się dzięki Waszym dobrym sercom i umiejętności lekarzy szpitala w Genewie.

Gaja jeszcze w Polsce przed operacją zaczęła silnie się desaturować. Wylądowaliśmy w szpitalu. Była cały czas na morfinie, aby się nie denerwowała i przez to nie spadał jej tlen w organizmie. Lekarze uprzedzili nas, że na dniach przewiozą córeczkę do szpitala z kardiochirurgią dziecięcą na pilną operację. 

Tata Gai ruszył niebo i ziemię, aby nie dopuścić do rozpoczęcia leczenia w Polsce. Byłoby to leczenie paliatywne, czyli tylko chwilowo przedłużające życie Gai, ale kosztem możliwości prawdziwego leczenia naprawiającego jej małe serduszko!

Polecieliśmy pilnie do Genewy transportem medycznym, koszty tego były ogromne... Nie obejmowała ich zbiórka, wykorzystaliśmy wszystkie dostępne możliwości, żeby ten lot opłacić. Chodziło o ratowanie życia córeczki... 

W Genewie o północy lekarze zadecydowali o pilnej operacji. Nie wiadomo czy Gaja doczekałaby rana.

Gaja Butkiewicz

Operacja się udała! Choć główny chirurg, dr. Sologashvili stwierdził, że Gaja ma nietypową anatomię serduszka i operacja była bardzo trudna. Na całe szczęście przed operacją zespol trzech kardiologów wykonać echo serca, które zweryfikowało częściowo błędną diagnozę, postawioną w Polsce. To dało kardiochirurgom cenny czas potrzebny do przygotowania operacji. 

Kolejnym po operacji trudnym etapem była stabilizacja stanu Gai. Sama stabilizacja trwała 6 godzin, wiązała się z ciągłym dostosowaniem dawek leków i regulacją ciśnienia płucnego (organizm reagował na podłączenie uprzednio niedziałającego lewego pluca). 


Dzięki profesjonalizmowi, życzliwosci i poświęceniu zespołu lekarskiego udało się uniknąć komplikacji (między innymi nie było konieczne wprowadzenie w hipotermię ani krążenie pozaustrojowe, co jest normą w Polsce a co wydłużyłoby rekonwalescencję o kilka miesięcy)!

Gaja żyje. To nie koniec naszej walki, ale dziś cieszymy się z tego, że jest z nami – także dzięki Wam! Będziemy wdzięczni do końca naszych dni! 

DZIĘKUJEMY!

Aktualizacje

  • SEPSA prawie zabrała życie Gai❗️Trwa dramatyczna walka z czasem!

    Wyrwaliśmy Gaję z rąk śmierci...

    Nasza córeczka zaraziła się w szpitalu gronkowcem! Przeszedł on do krwi, powodując sepsę oraz degradację szpiku kostnego!

    Nasza kochana, uśmiechnięta Gaja z dnia na dzień słabła. Już tylko płakała i spała... Jej organizm zasilały kroplówki. Na domiar złego gronkowiec przedostał się do mózgu, w którym zgromadził się pod postacią ropni! 

    Gaja jest na wielu antybiotykach i nadal jest słaba, ale już powoli dochodzi do siebie. Nadal walczymy o jej życie, bo ropnie w mózgu są bardzo trudne do leczenia... Szpital stał się naszym drugim domem. Jestem z córeczką bez przerwy, tata dojeżdża, jak tylko może. Jest bardzo ciężko, ale nie poddajemy się!

    Jesteśmy w trakcie konsultacji ze szpitalem w Stanford! To tam operuje się dzieci z taką wadą, jaką ma Gaja – z najlepszym skutkiem! Mamy nadzieję, że uda się zakwalifikować córeczkę do operacji tam. Wtedy jednak kwota do zebrania wzrośnie...

    Gaja Butkiewicz

    Nasza dziewczynka może żyć tylko dzięki naszemu uporowi i Waszej szczodrości! Prosimy, zawalczmy o nią razem, tchnijmy życie w serce Gai. Podarujmy jej szansę na normalne życie!

    Dziękuję za wszystko, co robicie. Bez Was nie ma nadziei, że nasza córeczka przeżyje...

    Patrycja, mama Gai

Opis zbiórki

Wiele wad w maleńkim serduszku – to bez operacji skazuje Gaję na śmierć! Nasza maleńka córeczka ma tylko 3 miesiące, a większość tego czasu spędziła w szpitalach… Nie tak miało być, zupełnie nie tak! Mamy krytycznie mało czasu – zaledwie 3 miesiące, by zebrać środki na operację Gai! Z każdym dniem jej serduszko słabnie… Błagamy o pomoc, by nie ucichło na zawsze!

Przyszła na świat 25 października 2022 roku. Zupełnie niedawno, a od tego czasu zmieniło się wszystko… Wyścig ze śmiercią, która za sprawą wady serca chce odebrać nam córeczkę, trwa! Wygramy go tylko z pomocą wielu ludzi, którzy zechcą uratować Gajunię – dzięki Tobie… Dlatego prosimy, nie odwracaj wzroku, nie trzeba wiele… Prosimy o każdą złotówkę i każde udostępnienie zbiórki! Tylko to ocali życie naszemu dziecku…

Gaja Butkiewicz

Waleczne serduszko kryje wiele wad: ubytek międzykomorowy, zwężenie drogi odpływu prawej komory I zastawki płucnej, hipoplazja pierścienia I pnia płucnego, podwójny łuk aorty, brak tętnicy płucnej lewej. Za tymi medycznymi zwrotami kryje się wyrok za wyrokiem…

80% swojego życia, tych najważniejszych miesięcy, Gaja spędza między Gdańskiem a Warszawą. Wśród szpitalnych ścian, w bezimiennych łóżeczkach, które były świadkami zbyt wielu tragedii dzieci i ich rodziców… Zaczęliśmy szukać ratunku za granicą, w najlepszych klinikach na świecie.

Gaja Butkiewicz

Szpital w Genewie wycenił koszty leczenia na 650.000 zł. , czekamy na odpowiedź ze szpitala w Stanford, który specjalizuje się w takich operacjach. Tam jednak cena leczenia sięgnie kilku milionów złotych! 

Najgorsze jest to, że nie mamy czasu… Najlepszym momentem, żeby przeprowadzić tak skomplikowaną procedurę operacyjną, jest 6. miesiąc życia dziecka. Zostało nam zaledwie 3 MIESIĄCE! Słyszymy wciąż tykanie zegara, który odlicza czas Gai na tym świecie. Jest do zdecydowanie za mało…

Gaja Butkiewicz

Wciąż jesteśmy w szpitalu i przechodzimy dramatyczne chwile… Gaja przez wysokie gorączki i zakażenie norowirusem dostała ognisk niedotlenienia w mózgu! Później jeszcze zakaziła się gronkowcem i dostała anemii… Jesteśmy przerażeni kolejnymi złymi wiadomościami… Życie okrutnie nas doświadcza… Cała nadzieja w Was – w sile i dobru, które w sobie macie. Jeśli tylko zechcecie się nimi podzielić, ocalicie Gaję! Prosimy o to…

Błagamy o tchnięcie nowego życia w serce Gai. O nadzieję…

Rodzice Gai

Janek i Patrycja Butkiewicz

Gaja Butkiewicz

➡️ Charytatywnie dla Gai  (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Gaja Butkiewicz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj