Grażyna Rembas - zdjęcie główne

Nowotwór skóry zaatakował mój nos❗️Żyję z tykającą bombą! RATUNKU❗️

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rekonstrukcji nosa, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grażyna Rembas, 68 lat
Krotoszyn
Nowotwór skóry
Rozpoczęcie: 20 sierpnia 2026
Zakończenie: 20 listopada 2026
27 777 zł(79,12%)
Brakuje 7330 zł
WesprzyjWsparło 871 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1009141
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1009141 Grażyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Grażynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rekonstrukcji nosa, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Grażyna Rembas, 68 lat
Krotoszyn
Nowotwór skóry
Rozpoczęcie: 20 sierpnia 2026
Zakończenie: 20 listopada 2026

Opis zbiórki

Życie nigdy mnie nie rozpieszczało. Mój mąż i 14-letni wówczas syn mieli wypadek. Syn zginął na miejscu, mąż już do końca życia borykał się z niepełnosprawnością i przebywał w szpitalach. Zmarł 6 lat temu. Zostałam sama z wyniszczającą mnie chorobą.

5 lat temu na moim nosie pojawiła się niewielka krostka. Z początku myślałam, że zniknie, ale zmiana się powiększała i wkrótce przeniosła się na czoło. Operacja była koniecznością. Niestety, nie zakończyła ona moich problemów.

Po operacji po prawej stronie nosa powstała dziura. Rok temu musiałam przejść kolejną operację. Choć miałam nadzieję, że zmiana zostanie wycięta w całości, a dziura zasklepiona, tak się nie stało. Nowotwór skóry atakuje bez ustanku.

Grażyna Rembas

Żyję z potwornym bólem, z nosa sączą się płyny ustrojowe, niekiedy strasznie puchnę i nie mogę normalnie funkcjonować. W tej chwili nie widzę już prawie na jedno oko. I jestem świadoma, że zmiana ta w każdej chwili może zmienić się w nowotwór złośliwy. To jak życie z tykającą bombą!

Moim jedynym ratunkiem jest kolejna operacja, tym razem musi być przeprowadzona przez chirurga onkologa plastycznego. Czekam w kolejce na NFZ, ale lata mijają, a ja wciąż nie mam terminu. Prywatna operacja to natomiast koszt około 30 tysięcy złotych. Nie mam takich środków.

Mam już dość bólu i cierpienia. Boję się, że jeśli w najbliższym czasie nie przejdę operacji, w ogóle jej nie dożyję. W akcie desperacji proszę o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie mają dla mnie ogromne znaczenie. Proszę, pomóżcie mi normalnie żyć.

Grażyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według