Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By sprawne życie nie było marzeniem, a celem!

Janusz Żurawski

By sprawne życie nie było marzeniem, a celem!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0111716
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0111716 Janusz
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Janusz Żurawski, 45 lat
Tomaszów Lubelski, lubelskie
Stan po udarze krwotocznym , prawostronny niedowład ciała, afazja
Rozpoczęcie: 28 Stycznia 2021

Opis zbiórki

Dnia 11.12.2020 roku mój mąż - Janusz dostał udaru krwotocznego, potocznie zwanego wylewem. Stało się to w miejscu pracy, w środku nocy, znalazł go współpracownik, który zadzwonił po pogotowie, a mąż został przewieziony do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Stan mojego męża określono jako krytyczny, ponieważ wylew był rozległy i spowodował prawostronny niedowład ciała oraz afazję.

Mąż był nieprzytomny po przewiezieniu do szpitala, dodatkowo nie wiadomo, po jakim czasie go znaleziono od momentu, w którym dostał wylewu, a to przecież jest kluczowa informacja. Ciężko o tym wszystkim mówić, ponieważ mąż przebywa sam, nie można go w żaden sposób odwiedzić. Mieliśmy ogromny problem, żeby przewieźć go z jednego szpitala do drugiego, ponieważ stan był na tyle ciężki, że mąż nie nadawał się do transportu. Gdy po 3 tygodniach oddział w Zamościu został otworzony, wstąpiła w nas nadzieja. Przenieśliśmy męża i powoli zaczęło się coś dziać. Naprawdę myśleliśmy, że najgorszy okres w naszym życiu już minął, ponieważ mąż był już przytomny i zaczynał czynić pierwsze postępy. Niestety, dzisiaj się okazało, że mąż ma wynik pozytywny na koronawirusa. Kolejna przeciwność losu. Brak słów, by opisać to wszystko co czujemy. Ale mamy w sobie pokłady wiary i nadziei, że mój kochany mąż wyjdzie z tego. I, że przyjdzie taki czas, że rehabilitacja przywróci mu pełną sprawność.

Na to wszystko jednak potrzeba nam pieniędzy. Mąż był osobą pracującą, dodatkowo zajmował się gospodarstwem domowym, pracował na polu, zajmował się sprzętem rolniczym. Teraz gdy zabrakło jego obecności, jesteśmy skazani sami na siebie. Rodzice męża bardzo przeżywają jego stan, ponieważ mieszkają w naszym bliskim sąsiedztwie i na co dzień odczuwają brak obecności swojego syna, który woził ich, chociażby na zakupy, czy do lekarza. Mimo wszystko jesteśmy zmobilizowani, aby pomóc mężowi wrócić do pełnego zdrowia. Razem z córkami pragniemy dołożyć wszelkich starań, aby ich tato, a mój mąż, mógł usiąść z nami przy stole i sam od niego wstać, o własnych siłach.

Zależy nam bardzo na tym, aby przenieść męża do ośrodka rehabilitacyjnego, który zajmuje się typowo pracą z ludźmi po udarze mózgu. Czytaliśmy opinie o niektórych ośrodkach w Polsce i bardzo nam zależy, aby mąż trafił do jednego z nich, zwłaszcza że nie jesteśmy w stanie zapewnić mu rehabilitacji, której potrzebuje, by stanąć na nogi, ponieważ na ten moment, mąż jest osobą leżącą. Problemem jest również fakt, że miesiąc przebywania w takiej klinice to zdecydowanie za mało, aby wrócić do jakiejkolwiek sprawności. A jedynie tyle jesteśmy w stanie mu zapewnić. Potrzebujemy odpowiednich funduszy, aby opłacić kilkumiesięczny turnus rehabilitacyjny, który pozwoli mu wrócić do sprawności sprzed wylewu. Prosimy więc państwa o pomoc, bo choć sami chęci mamy wielkie, to nie jesteśmy w stanie zapewnić mężowi odpowiednich środków do życia. Prosimy o wsparcie. Ufamy, że dzięki ludzkiej życzliwości uda nam się sprowadzić męża do domu.

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0111716
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0111716 Janusz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki