Zbiórka zakończona
Janusz Żurawski - zdjęcie główne

By sprawne życie nie było marzeniem, a celem!

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Organizator zbiórki:
Janusz Żurawski, 49 lat
Tomaszów Lubelski, lubelskie
Stan po udarze krwotocznym , prawostronny niedowład ciała, afazja
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2021
Zakończenie: 4 listopada 2023
30 910 zł
Wsparło 519 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0111716 Janusz

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Organizator zbiórki:
Janusz Żurawski, 49 lat
Tomaszów Lubelski, lubelskie
Stan po udarze krwotocznym , prawostronny niedowład ciała, afazja
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2021
Zakończenie: 4 listopada 2023

Opis zbiórki

Dnia 11 grudnia 2020 roku mój mąż Janusz dostał udaru krwotocznego, potocznie zwanego wylewem. Stało się to w miejscu pracy. W środku nocy znalazł go współpracownik, który zadzwonił po pogotowie, a mąż został przewieziony do szpitala. Jego stan określono jako krytyczny, ponieważ wylew był rozległy i spowodował prawostronny niedowład ciała oraz afazję.

Mąż był nieprzytomny po przewiezieniu do szpitala, dodatkowo nie wiadomo, po jakim czasie go znaleziono od momentu, w którym dostał wylewu, a to przecież jest kluczowa informacja. Wciąż ciężko o tym wszystkim mówić...

Mieliśmy ogromny problem, żeby przewieźć go z jednego szpitala do drugiego, ponieważ stan był na tyle ciężki, że mąż nie nadawał się do transportu. Gdy po 3 tyg. oddział w Zamościu został otworzony, wstąpiła w nas nadzieja. Przenieśliśmy męża i powoli zaczęło się coś dziać. Naprawdę myśleliśmy, że najgorszy okres w naszym życiu już minął, ponieważ mąż był już przytomny i zaczynał czynić pierwsze postępy.

Niestety, okazało, że mąż ma wynik pozytywny na koronawirusa. Kolejna przeciwność losu. Brak słów, by opisać to wszystko, co czuliśmy. Ale mamy w sobie pokłady wiary i nadziei, że mój kochany mąż wyjdzie z tego. I że przyjdzie taki czas, że rehabilitacja przywróci mu pełną sprawność. Na to wszystko jednak potrzeba nam pieniędzy.

Mąż był osobą pracującą, dodatkowo zajmował się gospodarstwem domowym, pracował na polu, zajmował się sprzętem rolniczym. Teraz gdy zabrakło jego obecności, jesteśmy skazani sami na siebie. 

Mimo wszystko jesteśmy zmobilizowani, aby pomóc Januszowi wrócić do pełnego zdrowia. Razem z córkami pragniemy dołożyć wszelkich starań, aby ich tato, a mój mąż, mógł usiąść z nami przy stole i sam od niego wstać, o własnych siłach. Zależy nam bardzo na tym, aby przenieść męża do ośrodka rehabilitacyjnego, który zajmuje się typowo pracą z ludźmi po udarze mózgu.

Problemem jest również fakt, że miesiąc przebywania w takiej klinice to zdecydowanie za mało, aby wrócić do jakiejkolwiek sprawności. A jedynie tyle jesteśmy w stanie mu zapewnić. Potrzebujemy odpowiednich funduszy, aby opłacić kilkumiesięczny turnus rehabilitacyjny, który pozwoli mu wrócić do sprawności sprzed wylewu.

Prosimy więc państwa o pomoc, bo choć sami chęci mamy wielkie, to nie jesteśmy w stanie zapewnić mężowi odpowiednich środków do leczenia. Prosimy o wsparcie. Ufamy, że dzięki ludzkiej życzliwości uda nam się sprowadzić męża do domu.

Rodzina Janusza

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    100 zł

    Z Bogiem!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    60 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Janusz Żurawski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj