

By sprawne życie nie było marzeniem, a celem!
Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Opis zbiórki
Dnia 11 grudnia 2020 roku mój mąż Janusz dostał udaru krwotocznego, potocznie zwanego wylewem. Stało się to w miejscu pracy. W środku nocy znalazł go współpracownik, który zadzwonił po pogotowie, a mąż został przewieziony do szpitala. Jego stan określono jako krytyczny, ponieważ wylew był rozległy i spowodował prawostronny niedowład ciała oraz afazję.
Mąż był nieprzytomny po przewiezieniu do szpitala, dodatkowo nie wiadomo, po jakim czasie go znaleziono od momentu, w którym dostał wylewu, a to przecież jest kluczowa informacja. Wciąż ciężko o tym wszystkim mówić...
Mieliśmy ogromny problem, żeby przewieźć go z jednego szpitala do drugiego, ponieważ stan był na tyle ciężki, że mąż nie nadawał się do transportu. Gdy po 3 tyg. oddział w Zamościu został otworzony, wstąpiła w nas nadzieja. Przenieśliśmy męża i powoli zaczęło się coś dziać. Naprawdę myśleliśmy, że najgorszy okres w naszym życiu już minął, ponieważ mąż był już przytomny i zaczynał czynić pierwsze postępy.
Niestety, okazało, że mąż ma wynik pozytywny na koronawirusa. Kolejna przeciwność losu. Brak słów, by opisać to wszystko, co czuliśmy. Ale mamy w sobie pokłady wiary i nadziei, że mój kochany mąż wyjdzie z tego. I że przyjdzie taki czas, że rehabilitacja przywróci mu pełną sprawność. Na to wszystko jednak potrzeba nam pieniędzy.
Mąż był osobą pracującą, dodatkowo zajmował się gospodarstwem domowym, pracował na polu, zajmował się sprzętem rolniczym. Teraz gdy zabrakło jego obecności, jesteśmy skazani sami na siebie.
Mimo wszystko jesteśmy zmobilizowani, aby pomóc Januszowi wrócić do pełnego zdrowia. Razem z córkami pragniemy dołożyć wszelkich starań, aby ich tato, a mój mąż, mógł usiąść z nami przy stole i sam od niego wstać, o własnych siłach. Zależy nam bardzo na tym, aby przenieść męża do ośrodka rehabilitacyjnego, który zajmuje się typowo pracą z ludźmi po udarze mózgu.
Problemem jest również fakt, że miesiąc przebywania w takiej klinice to zdecydowanie za mało, aby wrócić do jakiejkolwiek sprawności. A jedynie tyle jesteśmy w stanie mu zapewnić. Potrzebujemy odpowiednich funduszy, aby opłacić kilkumiesięczny turnus rehabilitacyjny, który pozwoli mu wrócić do sprawności sprzed wylewu.
Prosimy więc państwa o pomoc, bo choć sami chęci mamy wielkie, to nie jesteśmy w stanie zapewnić mężowi odpowiednich środków do leczenia. Prosimy o wsparcie. Ufamy, że dzięki ludzkiej życzliwości uda nam się sprowadzić męża do domu.
Rodzina Janusza
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anonimowy Pomagacz100 zł
Z Bogiem!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa60 zł