Zbiórka zakończona
Jan Walos - zdjęcie główne

Być jak Forrest Gump. Jaś potrzebuje operacji stópek

Cel zbiórki: Operacja i rehabilitacja w Paley European Institute

Jan Walos, 12 lat
Głogów, dolnośląskie
wrodzony obustronny brak kości piszczelowych
Rozpoczęcie: 17 listopada 2021
Zakończenie: 20 kwietnia 2022
39 154 zł(35,05%)
Wsparły 844 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0001099 Jan

Cel zbiórki: Operacja i rehabilitacja w Paley European Institute

Jan Walos, 12 lat
Głogów, dolnośląskie
wrodzony obustronny brak kości piszczelowych
Rozpoczęcie: 17 listopada 2021
Zakończenie: 20 kwietnia 2022

Rezultat zbiórki

Bardzo dziękujemy za wsparcie!

Jasiu 26 kwietnia przeszedł operację w Paley European Instytute. Jedna noga jest w gipsie, a druga ma założony aparat w celu wydłużania. Aparat zostanie z nami 6 miesięcy. 

Jesteśmy bardzo wdzięczni darczyńcom, bo gdyby nie oni nie mielibyśmy szansy na zoperowanie synka! 

Najbliżsi

Opis zbiórki

Dzięki wsparciu wielu cudownych darczyńców, którzy wsparli zbiórkę na Siepomaga, nasz wspaniały synek Jaś przeszedł w sierpniu 2018 roku skomplikowaną operację, którą przeprowadził najlepszy specjalista od dziecięcych nóżek - dr Paley. Niestety, tak trudna i skomplikowana wada, z jaką musi mierzyć się Jasiu, wymaga kolejnych bardzo kosztownych interwencji chirurgicznych. Tym razem konieczne jest wydłużanie prawej nóżki, która jest krótsza od lewej już o 4 cm. Kwota, która nas oddziela to ponad 100 tys. zł... Dlatego nie mamy wyjścia i musimy raz jeszcze prosić o pomoc. Oto nasza historia:

Jan Walos

O tym, że ze zdrowiem naszego syna coś jest nie w porządku, dowiedzieliśmy się już po porodzie. Brak kości piszczelowych i powykręcane stópki końsko-szpotawe. Ogromne przerażenie i jeszcze większy strach o przyszłość Jasia. Pierwsze diagnozy były jednoznaczne - trzeba będzie amputować nóżki. Na szczęście znaleźliśmy ratunek w USA u dr. Paley’a, który kilkoma skomplikowanymi operacjami je ocalił. Dzisiaj ten nasz kochany niemal 9-latek potrafił biegać o własnych siłach niczym Forrest Gump. Niestety, pogłębiająca się różnica w długości nóżek, mocno mu dokucza, powodując trudności w chodzeniu. 

Jan Walos
W jednym z kultowych polskich filmów jest taki cytat: “Kiedyś tak bardzo zaufałem kobiecie, że dałbym sobie za nią ręką obciąć. I wiesz co… I bym teraz nie miał ręki”. Z Jasiem było podobnie. Gdybyśmy zaufali lekarzom, teraz nie miałby nóg. Matczyna intuicja bardzo głośno podpowiadała mi, że musi być jakieś inne rozwiązanie. W końcu mamy XXI wiek.

Okazało się, że wśród 7 miliardów ludzi chodzących po świecie jest tylko jeden człowiek, który potrafi sprawić, że małe dzieci z najbardziej skomplikowanymi wadami nóg też otrzymują szansę, żeby po tym świecie samodzielnie chodzić. I na szczęście nam się udało tego człowieka spotkać. Na naszym czarnym, zachmurzonym dotychczas niebie wreszcie pojawiło się kilka gwiazd. W tym ta najważniejsza - pokazująca właściwy kierunek.

Jan Walos

W styczniu 2014r. pierwsza konsultacja u dr. Paley’a i plan leczenia, w którym cel został określony jasno i precyzyjnie - Jasiu będzie mógł chodzić na własnych nogach. Na tych nogach, których już dawno miało nie być… Trzy trudne operacje w ciągu 10 miesięcy. Prawie 1,5 roku pobytu za oceanem, z dala od całej rodziny. Wróciliśmy do Polski ale Jasiu wciąż nie chodził. Nie mogliśmy zejść z obranej ścieżki, dlatego rzuciliśmy wszystkie ręce na pokład, na intensywną rehabilitację dla syna. Efekty wielogodzinnych ćwiczeń dosłownie “przyszły” po trzech miesiącach. Dla tego kochanego, małego człowieka był to niewielki krok, ale dla nas rodziców - ogromny skok i najlepszy dowód, że warto było walczyć o jego zdrowie.

Jan Walos

Całkiem niedawno chciał wejść na drzewo. Energia, którą wytwarza, wystarczyłaby do oświetlenia średniej wielkości miasta. Kiedy mam gorszy moment, wystarczy, że popatrzę na jego pełne życia zabawy i już po chwili na nowo jestem naładowana. Mimo wielu trudności, z którymi boryka się od urodzenia, jest najbardziej pozytywnym dzieckiem pod słońcem. Wieczorami pod księżycem zresztą też.

Chciałabym, żeby był jak Forrest Gump, który też od urodzenia borykał się z niesprawnymi nogami. Ten kultowy, grany przez Toma Hanksa, bohater potrafił zamienić swoje słabości w atuty. Jasiu, podobnie jak on, uwielbia biegać, a w przyszłości chciałby zostać strażakiem. Żeby gasić pożary i móc ratować ludzi w potrzebie. Na razie wciąż sam jest w potrzebie i czeka go kolejna operacja u naszego cudotwórcy zza wielkiej wody.

Jan Walos

Zbieramy pieniążki już jakiś czas, ale ciągle brakuje i z tego względu musieliśmy już tę operację przekładać dwukrotnie... Te ogromne pieniądze są dla nas barierą nie do przejścia. Przez skróconą nóżkę Jasiowi już się potwornie ciężko chodzi, a kolano, które wymaga korekty, cały czas bardziej się krzywi. Często towarzyszą Jasiowi bóle w nóżkach. Kolejny termin został wyznaczony na początek 2022 r. i mam nadzieję, że do tego czasu dzięki Waszemu wsparciu uda nam się uzbierać brakującą część...

Jan Walos

Jasiu na każdym kroku udowadnia nam, że niemożliwe nie istnieje. Że wykorzystuje w pełni otrzymaną cudem szansę na niemal normalne dzieciństwo i samodzielną dorosłość. Teraz to jednak nasze, dorosłych zadanie, żeby mu tej szansy brutalnie nie odebrać. Z Państwa pomocą, na pewno nam się uda!

Magdalena - mama Jasia

Jan Walos

Licytacje dla Jasia  (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jan Walos wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj