

Potrzebuję pomocy, by żyć tak, jak Ty
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, specjalistyczna konsultacja, koszty noclegu
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, specjalistyczna konsultacja, koszty noclegu
Opis zbiórki
Mimo choroby nigdy nie pomyślałabym, żeby się poddać, nigdy nie zgodziłabym się na to, by całkowicie przejęła nade mną kontrolę. Od urodzenia zmagam się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Nie wiem, jak wygląda zwyczajne, sprawne życie, ale nie przeszkadza mi to jednak, by codziennie starać się pomagać i być lepszym człowiekiem dla siebie i dla świata.

Studiuję psychologię i pedagogikę, jestem wolontariuszem w Puckim Hospicjum. Mimo codziennych problemów z kręgosłupem i operacji ortopedycznych nie załamię się, bo czuję, że mogę żyć niemal tak, jak inni zdrowi ludzie. Bo duch silniejszy jest niż ciało, a lata walki z przeciwnościami uczyniły mnie skałą. Skałą, która niestety też się kruszy, bo ciało nie zawsze chce współpracować.
Ból jest najgorszy, bo świadczy o tym, że ze mną dzieje się coś niedobrego. Znam go zbyt dobrze, ponieważ w mniejszym lub większym stopniu towarzyszy mi od zawsze. Za mną wiele rozległych operacji, lata życia z bólem kręgosłupa, który jest bardzo silny. Niestety wielokrotnie zaburza funkcjonowanie. Ostatnio dzięki rehabilitacji, wierze i naszej pracy z rehabilitantami. Dzięki rehabilitacji, która na razie jest bardzo bolesna, przez dwa dni nie czułam bólu kręgosłupa. Oddałabym bardzo wiele za normalność i nie poddam się, choćbym miała to okupić największym bólem świata.
Nie wyobrażam sobie innego życia niż to poświęcone innym. Rzeczywiście, koszty rehabilitacji są duże i nigdy nie jestem pewna, czy starczy z mojej renty.
W listopadzie 2018 roku w wieku 53 lat zmarł mój ukochany Tato, który również był niepełnosprawny po wypadku samochodowym, który zdarzył się w 1997 roku. Nie było łatwo... Kilka lat temu przyszła na niego choroba płuc - Histiocytoza płucna. Nie było szans na przeszczep i mimo walki, Tato odszedł. W obecnej sytuacji, zwłaszcza, że Mama nie pracuje, nie jest łatwo. Ale ja chcę i będę walczyć .

By móc funkcjonować tak, jak w miarę zdrowa osoba, potrzebuję rehabilitacji, której koszty są stanowczo za wysokie, bym mogła opłacić ją sama. Nie ma takiej możliwości. Dlatego zdecydowałam się wyciągnąć rękę z prośbą o wsparcie. Wiem, że mogę zrobić jeszcze dużo dobrego dla świata, ale muszę być sprawna. Proszę, pomóż mi! Spójrz na mnie łaskawy wzrokiem. To dobro na pewno do Ciebie wróci!
Karolina
- Wpłata anonimowa10 zł
20 zł:) Niechaj gna w świat!
10 zł- Wpłata anonimowa10 zł
- Małgosia100 zł
Trzymaj się.
- Wpłata anonimowa20 zł