Spowolnić chorobę, za którą idzie śmierć

Krystian Wódkiewicz
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

leczenie, rehabilitację, sprzęt medyczny, konsultacje lekarskie

Krystian Wódkiewicz, 16 lat
Dzierzgowo, mazowieckie
dystrofia mięśniowa Duchenne’a
Rozpoczęcie: 17 Listopada 2017
Zakończenie: 17 Października 2018

Rezultat zbiórki

Dziękujemy za każdą pomoc, dobrą myśl i słowo, które otrzymaliśmy od Was, walcząc o zdrowie Krystianka. Synek jest już po pięciu podaniach komórek macierzystych, za które mogliśmy zapłacić także dzięki Waszej pomocy.

To była deska ratunku i szansa, którą pragnęliśmy wykorzystać ze wszystkich sił! Choroba Krystianka jest nieuleczalna - wiemy to i musimy się z tym pogodzić. Komórki jednak mogą ją spowolnić, dać nam więcej czasu. 

Dzisiaj synek jeździ na wózku, jego mięśnie są bardzo słabe. Zrezygnowaliśmy z dalszej terapii, czekając na efekty dotychczasowej. Cały czas czekamy na jakąkolwiek poprawę mając nadzieję, że ta w końcu nastąpi - komórki macierzyste potrzebują trochę czasu, by zacząć działać. Czy pomogą w przypadku Krystiana? Musimy w to wierzyć, bo innej nadziei nie ma...

Dziękujemy za pomoc i za to, że byliście z nami!

Opis zbiórki

Historia Krystianka to opowieść o powolnym umieraniu. Każdego dnia przerażająca choroba kradnie mu to, co dla małego chłopca jest najważniejsze: sprawność, beztroskę, uśmiech. W zamian daje cierpienie i niekończące się pobyty w szpitalach… Nie tak miało być, zupełnie nie tak… Nigdy nie pogodzę się z myślą, że mojego synka może zabrać śmierć, że nie zdąży nawet spełnić swoich dziecięcych marzeń… Dlatego kiedy pojawiła się szansa, muszę zrobić wszystko, by ją wykorzystać. Z całego serca proszę - pomóżcie mojemu synkowi zostać na tym świecie..

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a - to choroba, na którą od urodzenia cierpi mój synek. Gdy widzę jego cierpienie, moje serce pęka na kawałeczki. Chciałabym się z nim zamienić, dać mu wszystkie lata życia, które mi zostały, by mógł spełnić swoje marzenia o zabawie z innymi dziećmi, a potem - w dorosłości - o zostaniu rolnikiem. Ale tak się nie da, chociaż oddałabym za to wszystko, co mam… Dzisiaj nie wiem nawet, czy Krystianek doczeka dorosłości…

Krystian Wódkiewicz

Choroba mojego synka powoduje zanik wszystkich mięśni - zabiera władzę w rękach i nogach, nie pozwala chodzić, siadać i wstawać samodzielnie. Potem nie pozwala też oddychać... Jeśli nic nie zrobimy, Krystiana czeka życie na wózku i powolne, bolesne umieranie… Już dzisiaj musi chodzić na palcach, a każdy krok sprawia mu ból. Przykurcze ścięgien Achillesa oraz części kulszowo-goleniowej zabrały sprawność, a to dopiero początek. Wiem, że będzie coraz gorzej...

Mój synek ma dopiero 10 lat, a ani na chwile nie zapomina o cierpieniu. Często ogląda świat zza szyb szpitalnego okna, uwięziony w szponach choroby, która zabiera mu nie tylko dzieciństwo, ale całe życie… Widzę smutek w jego oczach, gdy pyta, czy kiedyś wyzdrowieje, czy będzie mógł wyjść na podwórko biegać razem z kolegami. Jak ja mam mu wtedy powiedzieć, że to niemożliwe? Że niedługo nie zrobi nawet jednego kroku, że nie będzie mógł nawet samodzielnie oddychać?

Krystian Wódkiewicz

Krystian tak bardzo boi się, że ten czas, który mu został, będzie musiał spędzić na wózku… Ale tak się stanie, jeśli nie zdążymy z przeszczepem komórek macierzystych. To na ten moment ostatnia, jedyna właściwie szans! Na dystrofię nie ma innego lekarstwa. Jeszcze nikt nie wymyślił sposobu, jak uratować życie Krystiana i innych dzieci, które nie zasłużyły sobie na taki okrutny los…

Choroby nie da się powstrzymać. Można natomiast spowolnić jej rozwój, by maksymalnie opóźnić widmo najgorszego. I właśnie o to walczymy… Nowoczesna metoda komórkami macierzystymi daje nam tę nadzieję, da też Krystiankowi dodatkowych kilka lat szczęśliwego życia. Tak bardzo chciałabym widzieć, jak spełnia swoje marzenia… Proszę Cię o pomoc. Krystianek nie zasłużył, by tak cierpieć...

Ta zbiórka jest już zakończona. Dalej możesz wspierać Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki