Zbiórka zakończona
Leszek Grzelka - zdjęcie główne

Znalazłam męża leżącego na ziemi w garażu! Byliśmy wstrząśnięci

Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Leszek Grzelka, 66 lat
Chocianów, dolnośląskie
Stan po rozlanym urazie mózgu
Rozpoczęcie: 23 marca 2023
Zakończenie: 7 maja 2024
169 969 zł(102,42%)
Wsparło 2558 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0267617 Leszek

Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Leszek Grzelka, 66 lat
Chocianów, dolnośląskie
Stan po rozlanym urazie mózgu
Rozpoczęcie: 23 marca 2023
Zakończenie: 7 maja 2024

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy!  💚

Z całego serca dziękuję Wam za wsparcie mojego męża. To tak wiele dla mnie znaczy! Dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać całą potrzebną kwotę na dalszą rehabilitację. Nigdy nie zapomnę o Waszej dobroci.

Z wdzięcznością 💚

żona Ela z rodziną

Aktualizacje

  • Rehabilitacja przynosi efekty – nie pozwól jej przerwać!

    Kolejny turnus w Votum przyniósł pozytywne zmiany. W dniu 29 listopada w Oddziale Klinicznym w Krakowie Leszek przeszedł operację  plastyki głowy. Operacja przebiegła bez powikłań.

    Leszek wrócił do rehabilitacji, która z dnia na dzień przynosi coraz lepsze efekty. Mimo to zmuszeni będziemy wkrótce wrócić do domu ze względu na brak funduszy. Bardzo dziękujemy za dotychczasowe wsparcie wszystkim tym, dzięki którym nasz pobyt w Krakowie jest możliwy. Bez Was nie dalibyśmy rady.

    Przed nami długa droga do osiągnięcia celu, ale światełko w tunelu świeci coraz jaśniej.

    Wstydzę się ciągle prosić o pomoc, jednak nie mam innego wyjścia – sama nigdy nie dałabym rady pokryć tak ogromnych kosztów leczenia i rehabilitacji. Proszę Was o wsparcie jeszcze jeden raz.

    Ela, żona

  • Walka trwa, środki się kończą... POMOCY!

    Kolejny turnus za nami... Ciężka praca Leszka pod okiem cudownych ludzi z pasją nie idzie na marne.

    Leszek staje się coraz bardziej sprawny fizycznie. Uszkodzenie płata czołowego ma tragiczne skutki, a leczenie to długa i ciężka droga, ale nie poddajemy się!

    Mąż nadal potrzebuje wsparcia neuropsychologa, psychiatry oraz terapii kontaktowej. Terapia funkcjonalna jest bardzo intensywna, dzięki temu Leszek zaczyna coraz pewniej stawiać kroki. Na razie pod okiem terapeutów.

    Leszek Grzelka

    Pieniądze, jakie zebraliśmy dzięki ludziom o wielkich sercach, nie idą na marne. Namacalnym dowodem są postępy, jakie robi Leszek.

    Środki finansowe kiedyś się jednak kończą... Wkrótce będziemy musieli wracać do domu, a tam niestety nie damy sobie rady. Nie chce zmarnować tego co zostało już osiągnięte...

    Jeśli możecie, pomóżcie... Bez Waszego wsparcia nie damy sobie rady. Leczenie jest kosztowne i długotrwałe. Obiecujemy wykorzystać każdą szansę, by zawalczyć o zdrowie i przyszłość Leszka! 

    Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie!

    Najbliżsi

  • Dzięki rehabilitacji Leszek robi postępy!

    Od 2 maja do 18 sierpnia przebywaliśmy w Krakowie, gdzie Leszek zrobił ogromne postępy! Jeszcze kilka miesięcy temu walczył z czterokończynowym porażeniem, a dziś zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki!

    Ze względu na brak środków finansowych na dalszy pobyt,  musieliśmy jednak wrócić do domu. Niestety mimo wysiłków i domowej rehabilitacji, wszystko stanęło w miejscu...

    Nie mogliśmy pozwolić, aby wszystko, nad czym Leszek tak zawzięcie pracował i co osiągnął, zostało stracone! Dlatego postanowiliśmy wrócić do Krakowa chociaż na jeden turnus. 

    W Krakowie mamy też szansę na wykonanie plastyki głowy, czyli wstawienie brakującej kości. Dzięki temu Leszek zacznie lepiej funkcjonować.

    Leszek Grzelka

    1 października wróciliśmy do Votum, gdzie mój mąż sumiennie ćwiczy. Poza tym ma terapię wspomagającą pracę mózgu. Postępy, jakich mój mąż dokonuje są ogromne! Jednak przed nami długa i kosztowna droga do osiągnięcia celu...

    Dziękujemy wszystkim za dotychczasową pomoc. To dzięki ludziom o ogromnych sercach wszystko to, co było jedynie marzeniem staje się rzeczywistością. Gdyby nie Wasza pomoc i wsparcie, dotychczasowe osiągnięcia Leszka nie byłby możliwe.

    Mój mąż nadal jednak bardzo Was potrzebuje. Proszę, pomóżcie mu dokonywać kolejnych postępów!

    Ela, żona

Opis zbiórki

Nieszczęśliwy wypadek zmienił jego życie... w powrocie do sprawności może pomóc tylko intensywna rehabilitacja! Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się w sytuacji, w której będziemy musieli prosić Cię o pomoc. 

Życie niestety jest nieprzewidywalne. Mój mąż Leszek zawsze był człowiekiem aktywnym, przyjaznym, chętnym do pomocy. Był wsparciem dla całej rodziny. Mimo że życie go nie oszczędzało, pozostawał optymistą. To ukochany mąż, syn, tata, brat i dziadek – uwielbiany przez wszystkie dzieci. Niestety 19 lutego uległ wypadkowi. Znaleźliśmy go leżącego w garażu!

Kontakt z nim był utrudniony. Wezwałam karetkę. Trafił na oddział neurochirurgiczny. Badania tomografem komputerowym wykazały rozległy uraz oraz stłuczenia mózgu, a także krwiak podtwardówkowy. Dodatkowo w prawym płacie czołowym wykryto krwiak śródmózgowy. Stwierdzono złamanie czaszki kości czołowej i ciemieniowej. 

Leszek Grzelka

Początkowo jego stan był stabilny. Leszek był przytomny i w miarę kontaktowy. Niestety tydzień później jego stan bardzo się pogorszył. Obrzęk mózgu tak się powiększył, że lekarze zdecydowali o operacji. Wykonali kraniotomię i usunęli krwiak. Po operacji został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną i trafił na oddział intensywnej terapii. Zaczęły się dla nas chwile pełne strachu i bezradności, ale także wiary, że Leszek do nas wróci... 

Będąc pod respiratorem, dostał zapalenia płuc i gronkowca. Rozmowy z lekarzami niejednokrotnie kończyły się rozczarowaniem i łzami, gdyż nie dawali nam nadziei i kazali przygotować się na wszystko. Po tygodniu zostały odstawione leki sedacyjne, a respirator zastąpiono rurką tracheostomijną. Rozpoczęło się wybudzanie. Leszek odzyskał swój oddech, ale nie odzyskał pełnej świadomości... 

Po 15 dniach wrócił na neurochirurgię. Według lekarzy Leszek nadal jest niekontaktowy, nie współpracuje i nie wykonuje ich poleceń. Jednak codziennie, spędzając z nim kilka godzin, widzę wyraźnie, że mój mąż walczy o to, żeby do nas wrócić. Z dnia na dzień widać, jak jego stan się polepsza. Jestem pewna, że mnie widzi, słyszy, a także zaczął spełniać moje polecenia. Każdy dzień przynosi coś  nowego.

Leszek Grzelka

Cieszymy się z najmniejszych rzeczy – kiwnięcia palcem czy uścisku dłoni.... Jego chęć życia i wola walki jest ogromna! Przeżył  bardzo trudną operację, zwalczył zapalenie płuc i szybko podjął samodzielny oddech. Dzięki postępom, jakie robi, lekarze nie wykluczają już jego powrotu do zdrowia, jednak wymaga to  długotrwałego leczenia i rehabilitacji. 

Na przeszkodzie stoją tylko wysokie koszty finansowe, którym sami nie sprostamy oraz ograniczony czas na ich zgromadzenie. Zwracamy się do Ciebie z prośbą o pomoc w uzbieraniu kwoty na pierwszy turnus rehabilitacyjny. Jest to jego jedyna szansa, by mógł do nas wrócić i odzyskać sprawność!

Ela, żona Leszka z rodziną

Dziwny jest ten świat… Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim! – Cz. Niemen

Leszek Grzelka

➡️ Licytacje na Facebook'u (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Leszek Grzelka dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj