Zbiórka zakończona
Maciej Augustyniak - zdjęcie główne

Chociaż tata leży w szpitalu, gdy słyszę kroki za drzwiami mam nadzieję, że to on... Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maciej Augustyniak, 52 lata
Białystok, podlaskie
Chłoniaki rozlany z dużych komórek B (DLBCL), stan po wypadku samochodowym
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2024
Zakończenie: 9 sierpnia 2024
132 456 zł
Wsparły 782 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0148510 Maciej

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maciej Augustyniak, 52 lata
Białystok, podlaskie
Chłoniaki rozlany z dużych komórek B (DLBCL), stan po wypadku samochodowym
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2024
Zakończenie: 9 sierpnia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani,

ogromnie dziękuje za Wasze zaangażowanie i bezcenną pomoc w zbiórce. Przekazane darowizny finansowe pozwoliły mi kontynuować rehabilitację, aby wspomóc proces rekonwalescencji po wypadku.

Zbiórka przyczyniła się do poprawy siły mięśniowej kończyn górnych i dolnych oraz ogólnej wydolności fizycznej. Dodatkowo uczestniczyłem w treningu funkcji poznawczych oraz procesie wsparcia psychologicznego.

Dziękuję wszystkim, dzięki Wam wracam stopniowa do życia jak przed wypadkiem. Wciąż się nie poddaję.

Dziękuję!

Maciej

Aktualizacje

  • Maciej dalej walczy o sprawność!

    Wypadek komunikacyjny, jaki mnie dotknął, wstrząsnął moim dotychczasowym życiem, zmienił priorytety.

    Obrażenia, jakich doznałem, uświadomiły mi, jak może w kilka sekund zmienić się życie i jak wiele w takich sytuacjach zawdzięczamy pomocy najbliższym. Po długim pobycie w szpitalu zdecydowałem kontynuować rehabilitację w specjalnym centrum zapewniającym profesjonalną opiekę.

    Maciej Augustyniak

    Spędzony tam czas i dostosowany do moich potrzeb turnus rehabilitacyjny oraz profesjonalna opieka specjalistów pomogły w przywróceniu sprawności. Obecnie potrzebna jest ogólna poprawa wydolności fizycznej, siła mięśniowa kończyn górnych i dolnych. 

    Najbardziej doskwiera mi osłabiona siła mięśniowa niewielki, proksymalny niedowład w zakresie stawów kolanowych oraz blizny po tracheotomii, gastrostomii i na skórze brzucha po operacji. Ale nie poddam się. Nie zamierzam.

    Z tego miejsca pragnę wszystkim podziękować za pomoc, wsparcie i liczne słowa otuchy. To wszystko ma ogromne znaczenie i terazteraz kiedy mam szansę kontynuować rehabilitację, jest nieocenione.

    Maciej

Opis zbiórki

3 kwietnia Maciek miał wypadek samochodowy, który w kilka sekund zmienił całe nasze życie. Mąż doznał szerokich obrażeń, z których najpoważniejszy jest bardzo mocny uraz głowy. Doszło do rozlanych uszkodzeń aksonalnych, które są najbardziej zaawansowaną postacią urazu zamkniętego.

W kwietniu 2021 roku mój mąż zachorował na chłoniaka DLBCL – chłoniak rozlany z dużych komórek B. Po szybkiej diagnozie i cyklach chemioterapii w okresie pandemii musiał sam mierzyć się z chorobą, jedynie przy wsparciu personelu medycznego. Dziś na szczęście nowotwór jest w remisji.

Maciej Augustyniak

Gdy Maciek chorował na chłoniaka, nasza córcia Ola była w podstawówce. Dziś jest już licealistką. I sama chciałaby napisać coś od siebie:

Jako córka też chciałabym dodać kilka słów. Tak jak kilka tygodni temu myślałam o nowym laptopie albo o tym, jakim autem będę jeździć w przyszłości, tak teraz marzę tylko o tym, aby mój tata do nas wrócił. Cały i zdrowy. Marzę o tym, żebym mogła cofnąć się do tamtego jednego dnia i powiedzieć, żeby został w domu, zrobić cokolwiek, byle po prostu ten wypadek się nie wydarzył. Chciałabym usiąść z nim i obejrzeć ulubioną bajkę, którą zawsze oglądał ze mną, jak byłam mała. Mimo że mam świadomość tego, że leży w szpitalu, codziennie gdy słyszę kroki na klatce naszego bloku, gdy słyszę otwierające się drzwi do naszego mieszkania, mam nadzieje, że to właśnie mój tata, który wrócił do domu, aby uściskać swoją córkę.

W tej chwili Maciek potrzebuje intensywnej rehabilitacji i docelowo pobytu w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Maciek walczy, przetrwał dwie pierwsze krytyczne doby, 12 kwietnia wybudził się ze śpiączki po dziewięciu dobach i tu zaczyna się jego i nasza dalsza walka o powrót do zdrowia, rodziny i funkcjonowania w społeczeństwie. 

Prosimy o pomoc.

Żona Anna i córka Ola

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Maciej Augustyniak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj