Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nadzieja na lepsze jutro Marcelka jest na wyciągnięcie ręki!

Marcel Hałasa
Zbiórka zakończona
68 292,00 zł ( 103,12% )
Wsparły 1722 osoby
Cel zbiórki:

Podanie komórek macierzystych - 5 iniekcji i 5 turnusów rehabilitacyjnych

Organizator zbiórki: Fundacja Serca dla Maluszka
Marcel Hałasa, 4 latka
Rogóźno, lubelskie
Wcześniactwo i powikłania z nim związane -mózgowe porażeniem dziecięce czterokończynowe, padaczka lekooporna, małogłowie i ogólne opóźnienie rozwoju psychoruchowego
Rozpoczęcie: 29 Grudnia 2020
Zakończenie: 28 Lutego 2021

Opis zbiórki

Choroby całkowicie zdominowały codzienność. Mijają lata, a my wciąż ponosimy konsekwencje komplikacji związanych z wcześniactwem. Ratuj moje dziecko, zanim długa lista dolegliwości, całkowicie zabierze Marcelowi radość życia. 

Nie tak wyobrażałam sobie nasze życie… Wiedziałam, że życie nas zaskoczy, ale nie spodziewałam się, że zrobi to w najgorszy możliwy sposób. Mój synek przyszedł na świat krótko po przekroczeniu magicznej granicy połowy ciąży - w 25 tygodniu. Ważył zaledwie 720 gramów - maleńki człowiek, który przyniósł ze sobą ogrom miłości, ale też rosnące każdego dnia przerażenie. Niepewność towarzyszyła nam właściwie od początku trudnej drogi i sprawiała, że każdy komunikat budził lęk… 

Pierwsze miesiące z daleka od przygotowanego na tę okazję pokoiku. Rosnący strach o życie i zdrowie. Prawie 4 miesiące w szpitalu - dokładnie 54 dni z oddechem wspieranym przez respirator. Kolejne diagnozy, które dosłownie wprawiały mnie w osłupienie: Marcel przeszedł wylewy okołokomorowe i śródmózgowe, które poskutkowały mózgowym porażeniem dziecięcym czterokończynowym, padaczką lekooporną, małogłowiem i ogólnym opóźnieniem rozwoju psychoruchowego. Do tego doszły również diagnozy o retinopatii wcześniaczej, hipoplazji nerwu wzrokowego, niedoczynności tarczycy i wiotkości krtani. 

Mimo mijającego czasu problemy Marcela nie zniknęły. Wciąż pozostajemy pod opieką kilku poradni - każda z nich odpowiada za inną jednostkę chorobową, za inny zakres dolegliwości. Do tego regularna rehabilitacja, która w naszym przypadku ma ogromne znaczenie. Mimo regularnych ćwiczeń, mimo ogromnej pracy, którą wykonuje Marcelek, efekty są niewielkie. A my wciąż nie straciliśmy nadziei na lepszą przyszłość. Na pokonanie, choć części dolegliwości, ograniczenie cierpienia… 

Kiedy pojawiła się szansa, mieliśmy ogromną nadzieję - niestety ta wyceniona została na ogromną kwotę - sumę zupełnie poza naszym zasięgiem. Jesteśmy przerażeni, bo podanie komórek macierzystych połączone z intensywną rehabilitacją pod okiem specjalistów to w naszej sytuacji właściwie ostatnia deska ratunku. Lekarze nie dają pewności, ale mówią, że w tej sytuacji musimy próbować, by dać Marcelowi szansę na lepsze jutro. Obserwowanie jego cierpienia jest dla nas potwornym doświadczeniem, a świadomość tego, że w tym momencie nie możemy mu zapewnić tego, czego potrzebuje najbardziej, jest ogromnym ciosem. Musimy podjąć tę walkę!  Musimy prosić o pomoc! To ty, to wy możecie zmienić codzienność naszego dziecka! Możecie podarować mu najlepszy możliwy prezent - zdrowie lub jego namiastkę. 

Nasze życie to nadzieja, która nieustannie rośnie i maleje. Teraz kiedy została nam jedna, jedyna szansa, musimy zrobić wszystko, by zawalczyć. Musimy to zrobić nim na ratunek, zwyczajnie będzie za późno.

68 292,00 zł ( 103,12% )
Wsparły 1722 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki