
Nie możemy dłużej patrzeć na cierpienie naszego synka! Pomóż!
Cel zbiórki: Operacja rekonstrukcji biodra w Aschau
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja rekonstrukcji biodra w Aschau
Opis zbiórki
Przez 8 lat funkcjonujemy w bardzo trudnej rzeczywistości. Wyobrażenia o macierzyństwie pełnym przygód, możliwości i wzruszeń, okazało się dalekie od codzienności, z jaką przyszło mi się zmagać.
Marcel ma 8 lat. Od urodzenia choruje na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe (niedowład czterokończynowy). Nie chodzi i nie siedzi. Poza łóżkiem jego życie toczy się też na wózku - w domu porusza się na jednym, w szkole i innych miejscach innym umożliwiającym pokonywanie przeszkód i pokonywanie większych odległości. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem jest pełne wyzwań. Najtrudniejsze jest jednak obserwowanie codziennych zmagań i cierpienia, które zdaje się nie mijać pomimo ogromnej pracy i zaangażowania.

Nasz synek przez chorobę zmaga się ze spastyką. Dolegliwości stawiają przed nami coraz większe bariery, a rok temu doprowadziły do neurogennego zwichnięcia stawu biodrowego. To powoduje ogromny ból. Widzę to w jego oczach, w jego zachowaniu podczas rehabilitacji. I nic nie sprawia mi takiego smutku jak to, że muszę codziennie zmagać się z trudnościami, których doświadcza moje dziecko. Niektórzy mówią, że można się do tego przyzwyczaić. Niestety, cierpienie synka powoduje, że jedyne, co się liczy to szukanie ratunku.
Najlepszą możliwością jest dla nas w tym momencie operacja rekonstrukcji biodra w klinice w Aschau. To rozwiązanie daje ogromne możliwości poprawy funkcjonowania. Wybór ośrodka jest dla nas oczywisty - w Polsce operacja wiąże się z wieloma komplikacjami. Po zabiegu kości usztywniane są w gipsie - dla Marcela to oznaczałoby unieruchomienie od klatki piersiowej aż po kostki. Przy już i tak ograniczonej ruchomości to oznaczałoby dla mojego dziecka ogromne cierpienie. Nie potrafię sobie wyobrazić, że miałby tak leżeć przez kilka tygodni. W Aschau operacja wykonywana jest zupełnie inną metodą, a to pozwala na uniknięcie kolejnego zwichnięcia, na co w tutejszym szpitalu nie dostaniemy gwarancji.

Do podjęcia decyzji skłoniła nas nie tylko opieka związana z operacją, ale także szybkie rozpoczęcie rehabilitacji, po jej przeprowadzeniu. To umożliwia nam zachowanie postępów, na które pracowaliśmy latami. Daje ogromne nadzieje na poprawę. Niestety, na naszej drodze pojawiła się poważna bariera, bo koszt leczenia w klinice może wynieść nawet 90 tysięcy złotych. Kwota dla nas bardzo wysoka. Bez pomocy właściwie nieosiągalna…
W walce o zdrowie synka nie poddamy się bez walki. Właśnie dlatego szukamy wsparcia. Właśnie dlatego apelujemy do Was o ratunek dla naszego synka, którego codzienność jest właściwie całkowicie podporządkowana chorobie. By w jego życiu była nadzieja na lepsze jutro.
Wierzymy, że dzięki Waszej pomocy, będziemy mieli możliwość postawić kolejny milowy krok na drodze do sprawności. Dla nas to w tym momencie to priorytet i mamy nadzieję, że nasza historia przekona cię, że warto nam towarzyszyć w tej trudnej drodze.
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowa30 zł