Pilne!
Marcin Ochman - zdjęcie główne

Nowotwór w najwyższym stanie rozsiewu❗️ Pomóż mi wygrać najważniejszą walkę życia!

Cel zbiórki: Terapia komórkami macierzystymi, leczenie

Organizator zbiórki:
Marcin Ochman, 44 lata
Bielsko-Biała
Nowotwór śluzowy wyrostka robaczkowego z rozsiewem do jamy otrzewnej, stan po hemikolektomii prawostronnej, peritonektomii i wycięciu wszczepów z powierzchni wątroby, przewlekłe zapalenie żołądka, stan po orchidektomii lewostronnej z powodu nowotworu
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026
65 344 zł
WesprzyjWsparły 542 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0933911
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0933911 Marcin

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Marcinowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Terapia komórkami macierzystymi, leczenie

Organizator zbiórki:
Marcin Ochman, 44 lata
Bielsko-Biała
Nowotwór śluzowy wyrostka robaczkowego z rozsiewem do jamy otrzewnej, stan po hemikolektomii prawostronnej, peritonektomii i wycięciu wszczepów z powierzchni wątroby, przewlekłe zapalenie żołądka, stan po orchidektomii lewostronnej z powodu nowotworu
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026

Opis zbiórki

Jeszcze niedawno moja codzienność wyglądała zupełnie normalnie. Czworo dzieci, które kocham ponad życie, plany, marzenia, drobne problemy, którymi przejmujemy się na co dzień… Aż do dnia, w którym usłyszałem diagnozę: nowotwór.

Ta choroba chce mi zabrać wszystko i nie pyta, czy ktoś mnie potrzebuje. A ja jestem młody i potrzebny. Mam dzieci, które codziennie patrzą na mnie z nadzieją, że zwyciężę chorobę i będzie tak jak dawniej. Nie rozumieją, jak bardzo się boję. Boję się nie tylko choroby, ale też tego, czy wystarczy mi sił, środków i czasu.

Nie walczę o komfort. Nie walczę o wygodę. Walczę o życie. O obecność. O to, żeby moje dzieci miały swojego rodzica.

Jestem po dwóch poważnych operacjach jamy brzusznej. Od dwóch tygodni przebywam w szpitalu w związku z pogorszeniem stanu zdrowia i infekcją. Nowotwór, który mnie zaatakował, jest bardzo rzadki i trudny w leczeniu.

Marcin Ochman

Proces leczenia jest też bardzo kosztowny. Wizyty u specjalistów, leki, rehabilitacja, dojazdy, dodatkowe terapie – wszystko to przerasta moje możliwości finansowe. Kosztowne są również konsultacje lekarskie u specjalistów, które być może pomogą znaleźć inne, lepsze metody leczenia. Pojawiają się informacje o możliwych dostępnych terapiach np. komórkami macierzystymi, ale jest to dla nas bardzo duży wydatek.

Każda wpłata to dla mnie coś więcej niż pieniądze. To kolejny dzień z moimi dziećmi. To nadzieja. To wiara, że nie jestem w tej walce sam. To siła, która pozwala wstać kolejnego dnia i walczyć dalej. Jeśli możesz – pomóż mi żyć. Jeśli nie możesz – udostępnij, bo każde udostępnienie to kolejna szansa. Każda wpłata to kolejny dzień z moimi dziećmi. Każdy gest ma znaczenie. Naprawdę.

Z całego serca dziękuję za każdą złotówkę, każde dobre słowo i każdą modlitwę. Dzięki Wam mam powód, by wierzyć, że jeszcze będzie normalnie, że moje dzieci będą miały rodzica. Że jeszcze będzie życie.

Marcin

Wybierz zakładkę
Sortuj według