Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przygnieciony przez bramkę Mariusz wciąż walczy o powrót do dawnego życia. Pomóż!

Mariusz Dębecki

Przygnieciony przez bramkę Mariusz wciąż walczy o powrót do dawnego życia. Pomóż!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0232512
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Mariusz Dębecki, 22 lata
Błonie, mazowieckie
Stan po wypadku - niedowład spastyczny czterokończynowy
Rozpoczęcie: 15 Listopada 2022

Opis zbiórki

Mariusz miał tylko 15 lat, kiedy w dzień zakończenia roku szkolnego przygniotła go bramka piłkarska. Roztrzaskała mu głowę, wskutek czego doszło do poważnego urazu mózgu. Po sześciu tygodniach pobytu w szpitalu i ciągłym braku świadomości okazało się, że jest w śpiączce. Nasz świat się zawalił... Trafiliśmy do warszawskiej kliniki Budzik, gdzie dokonano cudu. Po 15 miesiącach ciężkiej pracy Mariusz wybudził się. Był to dla mnie najszczęśliwszy dzień od dawna...

Syn otworzył oczy, patrzył na mnie, widziałam, że rozumie co do niego mówię, niestety sam nie był w stanie powiedzieć nic... Minęło już 6 lat. Mariusz nie jest w stanie zrobić przy sobie nic. Syn ciężko pracuje, by móc w miarę normalnie żyć, a ja każdego dnia modlę się, że będę mogła z nim porozmawiać jak kiedyś... Trudno sobie wyobrazić jak to jest nie móc porozmawiać z własnym dzieckiem, lecz nie tracę nadziei, że pewnego dnia usłyszę "mamo nie martw się, wszystko będzie dobrze". 

Wypadek zabrał mu tak wiele, jednak dzięki Waszej pomocy może wciąż walczyć o to, by jego codzienność, choć w pewnym stopniu wyglądała tak, jak kilka lat temu... Proszę, pomóż...

Anna, mama  

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0232512
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki