

Przygnieciony przez bramkę Mariusz wciąż walczy o powrót do dawnego życia. Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mariusz miał tylko 15 lat, kiedy w dzień zakończenia roku szkolnego przygniotła go bramka piłkarska. Roztrzaskała mu głowę, wskutek czego doszło do poważnego urazu mózgu. Po sześciu tygodniach pobytu w szpitalu i ciągłym braku świadomości okazało się, że jest w śpiączce. Nasz świat się zawalił... Trafiliśmy do warszawskiej kliniki Budzik, gdzie dokonano cudu. Po 15 miesiącach ciężkiej pracy Mariusz wybudził się. Był to dla mnie najszczęśliwszy dzień od dawna...
Syn otworzył oczy, patrzył na mnie, widziałam, że rozumie co do niego mówię, niestety sam nie był w stanie powiedzieć nic... Minęło już 6 lat. Mariusz nie jest w stanie zrobić przy sobie nic. Syn ciężko pracuje, by móc w miarę normalnie żyć, a ja każdego dnia modlę się, że będę mogła z nim porozmawiać jak kiedyś... Trudno sobie wyobrazić jak to jest nie móc porozmawiać z własnym dzieckiem, lecz nie tracę nadziei, że pewnego dnia usłyszę "mamo nie martw się, wszystko będzie dobrze".
Wypadek zabrał mu tak wiele, jednak dzięki Waszej pomocy może wciąż walczyć o to, by jego codzienność, choć w pewnym stopniu wyglądała tak, jak kilka lat temu... Proszę, pomóż...
Anna, mama
Wpłaty
- Paula20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Niech Bóg Cię błogosławi
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Renata R100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł