Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie dziecka wisi na włosku. Ratuj, zanim szansa przepadnie ❗️

Matvi Kulakowski
Pilne!

Życie dziecka wisi na włosku. Ratuj, zanim szansa przepadnie ❗️

186 959,00 zł ( 30,32% )
Brakuje: 429 565,00 zł
Wsparło 7396 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0156927
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0156927 Matvi
Cel zbiórki:

Leczenie onkologiczne w Turcji

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Matvi Kulakowski, 4 latka
Nerubajśke
Nefroblastoma
Rozpoczęcie: 5 Listopada 2021
Zakończenie: 31 Marca 2022

Aktualizacje

Terapii nie można przerwać❗️Ratunku

Mamy dla Was garść dobrych i złych informacji. Ostatnie tygodnie były dla nas bardzo trudne. Matvi przeszedł operację, która potwierdziła, że prowadzimy walkę z guzem Wilmsa średniego ryzyka. Z jednej strony to dla nas iskierka nadziei, z drugiej obawa przed przyszłością, bo w tej sytuacji może wydarzyć się właściwie wszystko.

Matvi Kulakowski

Lekarze zaplanowali dla naszego synka leczenie 12 cyklami chemioterapii, które zostaną podane w ciągu 34 tygodni. To bardzo duże obciążenie dla młodego organizmu. Mimo strachu musimy stanąć do dalszej walki, by pokonać potworną chorobę. By terapia była możliwa niezbędne jest działanie - potrzebujemy środków na pokrycie rachunków za leczenie. Kwota jest ogromna, a sami nie mamy szans na jej zdobycie!

Matvi Kulakowski

Bez terapii Matvi nie będzie miał żadnych szans na pokonanie choroby. Potrzebujemy pełnej mobilizacji - by ratować życie musimy działać tu i teraz! 

Proszę, wyciągnij pomocną dłoń…
Rodzice

Opis zbiórki

Trafiliśmy do Turcji, by walczyć o życie naszego synka. To ostatnia szansa na walkę! Kolejnej nie dostaniemy, jeśli choroba uderzy z pełną mocą. Jestem przerażona… Prowadzę walkę na śmierć i życie, mając tylko jedno: nadzieję! 

Ratunku! Pomocy! Tymi słowami najchętniej krzyczałabym z całych sił, ale głos czasem więźnie mi gardle, bo trudno opisać strach w momencie, gdy stajesz przed najgorszą wizją - świadomość, że jeśli nie uzbieram środków, stracę szansę na walkę o zdrowie i życie mojego synka. 

Matvi Kulakowski

Wszystko zaczęło się zaledwie kilka miesięcy temu, we wrześniu, a od tego czasu mam wrażenie, że minęła cała wieczność. Strach nie opuścił nas nawet na chwilę… 20 września pojawiły się pierwsze niepokojące symptomy. Pierwsze konsultacje lekarskie i rosnąca nadzieja na to, że to zwyczajna infekcja albo coś, na co pomoże zwyczajne leczenie. Naturalnie, nie dopuszczaliśmy do siebie scenariusza, w którym chodziłoby o coś znacznie poważniejszego.. Niestety, nasza nadzieja okazała się tylko złudzeniem - 5 października usłyszeliśmy, że synek choruje na neuroblastomę prawej nerki stopnia II. Z jednej strony odetchnęliśmy z ulgą, bo udało się wykluczyć nowotwór w najwyższym stopniu zaawansowania. Z drugiej drżeliśmy o życie, bo ta choroba jest zupełnie nieprzewidywalna. 

W Turcji znaleźliśmy specjalistów, którzy zaofeorwali pomoc. Niestety, każdy dzień opieki lekarzy wyceniony jest na ogromną kwotę. Rachunki wciąż rosną, a my z coraz większym strachem patrzymy w przyszłość. Jeśli nie opłacimy kolejnej faktury, leczenie zostanie wstrzymane! 

Nie mamy kwoty potrzebnej na ratowanie życia i zdrowia naszego dziecka. Z perspektywy rodzica to najgorsza możliwa wiadomość! Nie mamy wyboru - musimy stanąć do walki o wszystko. Przegrana nie wchodzi w grę. Ja wierzę z całych sił, że dla mojego synka jest jeszcze szansa. 

Koszty terapii zwalają z nóg. Za ratowanie życia dziecka musimy zapłacić ponad 600 tysięcy złotych! Ta kwota potrzebna jest natychmiast!Matvi Kulakowski

Przed moim synkiem ważne badania - potwornie boję się wyników, ale wierzę, że ten krok pozwoli nam zaplanować dalsze leczenie. Z tyłu głowy mam jednak wciąż tę myśl, że nasz dług rośnie, a bez pomocy nie opłacimy nawet części tej kwoty!

Chcielibyśmy poruszyć niebo i ziemię, ale tak naprawdę wszystko zależy od tego, czy uda nam się zdobyć wsparcie i pomoc

Trudno opisać słowami rozmiar strachu, który przeżywamy. Jeszcze trudniej pocieszać synka, gdy pyta, kiedy to wszystko się skończy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości, ale dopóki jest choć iskierka nadziei, musimy walczyć. Z tobą mamy szansę... 

____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych w grupie: Licytacje dla Matviego

186 959,00 zł ( 30,32% )
Brakuje: 429 565,00 zł
Wsparło 7396 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0156927
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0156927 Matvi

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki