Michał Ignatowski - zdjęcie główne

Mój syn marzy o tym, by móc wstać z łóżka i zrobić choć jeden krok na własnych nogach. Proszę, pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, likwidacja barier architektonicznych

Organizator zbiórki:
Michał Ignatowski, 17 lat
Kietlin, dolnośląskie
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2026
Zakończenie: 17 września 2026
10 419 zł(19,59%)
Brakuje 42 773 zł
WesprzyjWsparło 46 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0129056
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0129056 Michał

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Michałowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, likwidacja barier architektonicznych

Organizator zbiórki:
Michał Ignatowski, 17 lat
Kietlin, dolnośląskie
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 17 czerwca 2026
Zakończenie: 17 września 2026

Opis zbiórki

Kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży, byliśmy przeszczęśliwi. Narodziny dziecka były jak spełnienie naszych największych marzeń. Z utęsknieniem czekaliśmy na dzień, w którym będziemy mogli wziąć w ramiona naszego ukochanego synka. 

Los jednak wystawił nas na próbę. Zamiast szczęścia w dzień narodzin, ogarnął nas strach i bezgraniczny lęk. Podczas porodu doszło do wylewu krwi do mózgu III i IV stopnia, który odcisnął swoje piętno na zdrowiu naszego dziecka. U Michała zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce. 

Od tamtego dnia minęło ponad 17 lat, a my wciąż, nieustannie i z takim samym zapałem walczymy o kolejny postęp. Choć bywało bardzo trudno, dawaliśmy radę. Mimo że nasze życie wyglądało jak balansowanie na linie nad przepaścią, osiągnęliśmy względną równowagę, którą dziś z trudem udaje nam się zachować. 

Michał w ciągu ostatnich dwóch lat przeszedł szereg operacji ortopedycznych. Ma w ciele mnóstwo śrub, blaszek i gwoździ, które zapobiegają neurogennym deformacjom nóg. Od dwóch lat jest osobą leżącą – raz z gipsem raz na jednej, raz na drugiej.

Powikłania po skomplikowanej serii operacji spowodowały poważne uszkodzenia biodra. Do dziś syn ma gips na biodrach i wciąż leży. Nigdy się jednak nie poddaje. W chwilach słabości powtarza swoje motto życiowe: „bądź dobrej myśli, po co masz być złej?”.

Michał Ignatowski

Zaczynamy powoli ostrożną rehabilitację. Musimy wypracować mięśnie, które utracił po przymusowej pooperacyjnej bezczynności. Czeka nas wiele pracy! Musimy rozruszać to biedne, wychudzone i doświadczone cierpieniem ciało! Michał marzy o tym, by wstać z łóżka i cieszyć się życiem – tak mocno, jak tylko potrafi.

Michał bardzo interesuje się radiem i chciałby związać z nim swoją przyszłość. Codziennie słucha audycji i felietonów Tomasza Olbratowskiego. Sam też często pisze własne. To hobby, któremu poświęca dużo czasu, pomaga mu poradzić sobie z ograniczeniami, jakie postawiła na jego drodze nieuleczalna choroba. 

Z niecierpliwością i ogromną nadzieją czekamy na dzień, w którym Michał będzie mógł zacząć korzystać z endoprotezy. Wszyscy mocno wierzymy w to, że uda mu się stanąć na własne nogi. To jego jedyna nadzieja na samodzielność. 

Mimo że sama zmagam się z problemami zdrowotnymi i od ponad 4 lat leczę się onkologicznie, rodzina daje mi siłę do dalszej walki. Wciąż mam nadzieję i głęboko wierzę, że razem uda nam się pokonać przeciwności złego losu. 

Niestety, walka, którą toczymy każdego dnia, niesie ze sobą ogrom kosztów, a nam coraz trudniej im sprostać. Dlatego z sercem pełnym lęku i ogromną wdzięcznością za pomoc w poprzedniej zbiórce dziś znów proszę o wsparcie. Będę wdzięczna za każdy gest!

Mama Michała, Monika

Wybierz zakładkę
Sortuj według