
"Najbardziej boli mnie cierpienie w jej oczach..." – pomagamy Milence!
Cel zbiórki: Drugi etap operacji w klinice w Aschau oraz ortezy
Cel zbiórki: Drugi etap operacji w klinice w Aschau oraz ortezy
Aktualizacje
Kolejna konieczna❗️ Kolejna pilna❗️ 16 grudnia Milenka będzie operowana. Jeśli zdążymy...
Przed Milenką kolejny etap operacji nóżek — będzie operowana jeśli uzbieramy odpowiednią kwotę... A ona znacznie wzrosła.
Czasu nie mamy dużo! Tym razem operowane będą jej bioderka, które przez chorobę (artrogrypozę) są zwichnięte i sprawiają ból❗️
Jedna nóżka jest też krótsza o kilka centymetrów, co sprawia, że Milenka przy pionizacji stoi krzywo i jej kręgosłup nieodpowiednio się ustawia.Po konsultacji z doktorem z niemieckiej kliniki potrzebna jest jak najszybsza operacja, aby uniknąć dalszych skrzywień kręgosłupa i pomóc Milence w prawidłowej pionizacji.

Po zabiegu Mili będzie przebywać 8 tygodni w specjalnej piance, ale będzie też poddawana natychmiastowej rehabilitacji. Dzięki niej możemy zrobić następny krok do przodu, a mianowicie zacząć spełniać marzenia.
Milena może osiągnąć to, o co walczymy od tak dawna... Pierwsze samodzielne kroczki.
Dla nas ta operacja oznacza przede wszystkim szansę na życie bez bólu... Chciałabym już tak często nie widzieć jej łez.
Proszę, zostań tu z nami, wesprzyj, udostępnij i opowiedz naszą historię innym...
Z góry dziękujemy za wsparcie,
mama Milenki
Opis zbiórki
Milenka potrzebuje kolejnej operacji nóżek w klinice w Aschau! Termin wyznaczono już na 8 grudnia! Prosimy, przeczytaj jej historię i pomóż walczyć o sprawność i życie bez bólu!
Milenka przyszła na świat o miesiąc za wcześnie… Zamiast w moje ręce, trafiła pod respirator. Moja córeczka miała niewykształcone płuca, przeszła zapalenie opon mózgowych i sepsę. Po tygodniu doszło do patologicznego złamania rączki i nóżki. Podejrzewano wrodzoną łamliwość kości…

Po konsultacjach lekarzy okazało się ze Milenka choruje również na artrogrypozę, czyli chorobę polegającą na przykurczach stawów. Córeczka miała już zakładane gipsy, podcinane ścięgna Achillesa. Nóżki udało się trochę uformować, ale przez ortezy dwa lata temu zrobiły się odleżyny, które bardzo długo leczyłyśmy. W tamtym czasie wrócił też przykurcz w stopach. Niestety przez długą kolejkę oczekujących w związku z pandemią COVID-19, wszystko się opóźniało. Lekarze kazali czekać – może pół roku, może rok. Może więcej…
Szukając innej drogi, trafiłyśmy do kliniki ortopedycznej w Aschau w Niemczech, gdzie lekarz bardzo zdziwił się, że nóżki jeszcze nie są zoperowane. Tym bardziej że Milenka wie, co to chodzenie. Trzymając ją w powietrzu (przez krzywe nogi nie da się postawić jej na podłodze), operuje nóżkami – raz lewa do przodu, raz prawa.
15 października, dzięki pomocy wspaniałych ludzi, Milenka przeszła operację obydwu stóp w niemieckiej klinice. Była to bardzo skomplikowana operacja, gdyż stópki były w bardzo złym stanie. Operacja, choć trwała długo, udała się, stópki zostały wyprowadzone do odpowiedniej postawy, poprzez wstawienie drutów i założeniu gipsów, które muszą być na nóżkach przez 8 tygodni.

Ale na tym nasze leczenie się nie kończy, albowiem 8 grudnia musimy się stawić ponownie na kilka dni do kliniki w Aschau, gdzie Milenka będzie poddana ponownemu zabiegowi, ściągnięcia gipsów i szwów oraz wyciągniecia drutów, a następnie zostaną zrobione prywatnie ortezy, aby przy wyjściu do domu Milenka miała je na nóżkach, gdyż każdy dzień bez nich znów poskutkuje tym, że w stópkach może robić się ponowny przykurcz. Następnie czeka nas intensywna rehabilitacja, a z czasem rozpoczęcie pionizacji Milenki.
Milenkę wychowuję sama. Robię wszystko, co tylko mogę, by mimo choroby, dać jej piękne życie i nauczyć ją jak najwięcej. Ponownie bardzo Was proszę o pomoc, ponieważ grudniowy pobyt w klinice będzie też prywatny, na co mnie, samotnej mamy nie stać, a tylko tam lekarze dają nam nadzieję, że Milenka po operacjach będzie miała możliwość zrobienia swoich pierwszych kroczków w wieku 6 lat.
Dziękujemy za każdą wpłatę, za każde udostępnienie i pomoc!
Klaudia, mama