Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

6-latek po 72 cyklach chemioterapii❗️Mirek walczy o życie❗️

Miruś Szczerbak
Pilne!

6-latek po 72 cyklach chemioterapii❗️Mirek walczy o życie❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0223438
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Operacja, leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Miruś Szczerbak, 6 lat
Potasze, wielkopolskie
Guz mózgu - astrocytoma
Rozpoczęcie: 21 Września 2022
Zakończenie: 4 Stycznia 2023

Opis zbiórki

PILNE! Dziś 6-letniemu Mirusiowi grozi śmierć, bo choroba, z którą przyszło mu walczyć jest silniejsza od większości dzieci i osób dorosłych... Guz mózgu - Astrocytoma - wysysa z naszego syna życie. Jedyną szansą na ratunek jest operacja i leczenie onkologiczne. Niestety, kwoty są gigantyczne... Dlatego błagamy, pomóżcie nam!

Do 3 roku życia Miruś był zdrowym i szczęśliwym dzieckiem. Mógł cieszyć się dzieciństwem, bawić, szaleć, biegać po podwórku. Nawet przez myśl nam nie przeszło, że to wszystko może skończyć się w jednej chwili, tak nagle...

Pewnego dnia zauważyłam, że z synkiem dzieje się coś niepokojącego. Jego twarz zaczęła się wykrzywiać na lewą stronę, gdy próbował coś powiedzieć, usta "uciekały" w lewo. Szybko trafiliśmy do szpitala. 

Miruś Szczerbak

Na miejscu Miruś przeszedł szereg badań, które jednoznacznie wykazały obecność guza w jego głowie. Byliśmy przerażeni! Lekarze natychmiast podjęli się ciężkiej i długiej operacji. Niestety, mózg to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego nasz przeciwnik nie został usunięty w całości...

Zaraz po zabiegu konieczne było wdrożenie dalszego leczenia. Syn w kolejnych miesiącach przyjął 72 cykle chemioterapii i przeszedł niezliczoną ilość wyczerpujących rehabilitacji, które miała doprowadzić wykrzywioną twarz synka do stanu sprzed choroby... 

W końcu po wielu miesiącach ciężkiej walki usłyszeliśmy to, na co tak bardzo czekaliśmy – choroba zahamowała rozwój. Nie jesteśmy w stanie opisać szczęścia, jakiego wtedy doznaliśmy. Znów mogliśmy normalnie funkcjonować. Miruś beztrosko bawił się i uśmiechał, a my pełni nadziei, wierzyliśmy, że to, co złe już nigdy nie wróci...

Niestety, do czasu... 

Miruś Szczerbak

Po dwóch latach nawrót choroby okazał się fatalny. Choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Załamaliśmy się... Guz z dnia na dzień zaczął się powiększać, twarz synka znów się wykrzywiła, dodatkowo pojawiła się wzmożona męczliwość i regularne krwotoki z nosa. 

Niestety, w tym czasie do stresu związanego ze zdrowiem naszego dziecka doszedł lęk o życie bliskich. W naszym kraju wybuchła wojna. Obecnie mąż broni ojczyzny, a ja z synem znaleźliśmy schronienie w Polsce.

Przebywając tutaj wciąż szukaliśmy ratunku dla Mirusia. Niestety nowotwór, z jakim przyszło nam się mierzyć jest bardzo rzadki, dlatego jedyną szansę na skuteczne leczenie otrzymaliśmy w Niemczech! To miejsce stało się naszym światełkiem w tunelu.

Miruś Szczerbak

Natychmiast skontaktowaliśmy się z kliniką i kilka dni później Mirek otrzymał klasyfikację do leczenia. Lekarze dają naszemu dziecku szansę na powrót do zdrowia pod warunkiem przeprowadzenia operacji całkowitego usunięcia guza. Koszt zabiegu i leczenia jest gigantyczny... 

Niestety ze względu aktualną sytuację, nasza sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza... Wszystkie wydatki przekraczają nasze możliwości. Jesteśmy zrozpaczeni, nie umiemy powstrzymać łez i brakuje nam sił. 

Obecnie toczymy dwie wojny naraz – jedną o życie naszego dziecka, a drugą o Ukrainę i wszystkich bliskich.... Tak strasznie się boimy. Wiemy, że jedyną szansą, aby wygrać walkę o życie Mirka jest dalsze leczenie. Dlatego ze łzami w oczach zwracamy się do Was z prośbą o pomoc... Każda nawet najmniejsza kwota pomoże ocalić naszego syna.

Rodzice 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0223438
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki