Zbiórka zakończona
Miruś Szczerbak - zdjęcie główne

6-latek po 72 cyklach chemioterapii❗️Mirek walczy o życie❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pobyt

Organizator zbiórki:
Miruś Szczerbak, 9 lat
Potasze, wielkopolskie
Guz mózgu - astrocytoma
Rozpoczęcie: 21 września 2022
Zakończenie: 4 stycznia 2023
86 730 zł(101,11%)
Wsparło 1945 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0223438 Myroslav

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pobyt

Organizator zbiórki:
Miruś Szczerbak, 9 lat
Potasze, wielkopolskie
Guz mózgu - astrocytoma
Rozpoczęcie: 21 września 2022
Zakończenie: 4 stycznia 2023

Opis zbiórki

PILNE! Dziś 6-letniemu Mirusiowi grozi śmierć, bo choroba, z którą przyszło mu walczyć jest silniejsza od większości dzieci i osób dorosłych... Guz mózgu - Astrocytoma - wysysa z naszego syna życie. Jedyną szansą na ratunek jest operacja i leczenie onkologiczne. Niestety, kwoty są gigantyczne... Dlatego błagamy, pomóżcie nam!

Do 3 roku życia Miruś był zdrowym i szczęśliwym dzieckiem. Mógł cieszyć się dzieciństwem, bawić, szaleć, biegać po podwórku. Nawet przez myśl nam nie przeszło, że to wszystko może skończyć się w jednej chwili, tak nagle...

Pewnego dnia zauważyłam, że z synkiem dzieje się coś niepokojącego. Jego twarz zaczęła się wykrzywiać na lewą stronę, gdy próbował coś powiedzieć, usta "uciekały" w lewo. Szybko trafiliśmy do szpitala. 

Myroslav Shcherbak

Na miejscu Miruś przeszedł szereg badań, które jednoznacznie wykazały obecność guza w jego głowie. Byliśmy przerażeni! Lekarze natychmiast podjęli się ciężkiej i długiej operacji. Niestety, mózg to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego nasz przeciwnik nie został usunięty w całości...

Zaraz po zabiegu konieczne było wdrożenie dalszego leczenia. Syn w kolejnych miesiącach przyjął 72 cykle chemioterapii i przeszedł niezliczoną ilość wyczerpujących rehabilitacji, które miała doprowadzić wykrzywioną twarz synka do stanu sprzed choroby... 

W końcu po wielu miesiącach ciężkiej walki usłyszeliśmy to, na co tak bardzo czekaliśmy – choroba zahamowała rozwój. Nie jesteśmy w stanie opisać szczęścia, jakiego wtedy doznaliśmy. Znów mogliśmy normalnie funkcjonować. Miruś beztrosko bawił się i uśmiechał, a my pełni nadziei, wierzyliśmy, że to, co złe już nigdy nie wróci...

Niestety, do czasu... 

Myroslav Shcherbak

Po dwóch latach nawrót choroby okazał się fatalny. Choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Załamaliśmy się... Guz z dnia na dzień zaczął się powiększać, twarz synka znów się wykrzywiła, dodatkowo pojawiła się wzmożona męczliwość i regularne krwotoki z nosa. 

Niestety, w tym czasie do stresu związanego ze zdrowiem naszego dziecka doszedł lęk o życie bliskich. W naszym kraju wybuchła wojna. Obecnie mąż broni ojczyzny, a ja z synem znaleźliśmy schronienie w Polsce.

Przebywając tutaj wciąż szukaliśmy ratunku dla Mirusia. Niestety nowotwór, z jakim przyszło nam się mierzyć jest bardzo rzadki, dlatego jedyną szansę na skuteczne leczenie otrzymaliśmy w Niemczech! To miejsce stało się naszym światełkiem w tunelu.

Myroslav Shcherbak

Natychmiast skontaktowaliśmy się z kliniką i kilka dni później Mirek otrzymał klasyfikację do leczenia. Lekarze dają naszemu dziecku szansę na powrót do zdrowia pod warunkiem przeprowadzenia operacji całkowitego usunięcia guza. Koszt zabiegu i leczenia jest gigantyczny... 

Niestety ze względu aktualną sytuację, nasza sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza... Wszystkie wydatki przekraczają nasze możliwości. Jesteśmy zrozpaczeni, nie umiemy powstrzymać łez i brakuje nam sił. 

Obecnie toczymy dwie wojny naraz – jedną o życie naszego dziecka, a drugą o Ukrainę i wszystkich bliskich.... Tak strasznie się boimy. Wiemy, że jedyną szansą, aby wygrać walkę o życie Mirka jest dalsze leczenie. Dlatego ze łzami w oczach zwracamy się do Was z prośbą o pomoc... Każda nawet najmniejsza kwota pomoże ocalić naszego syna.

Rodzice 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Miruś Szczerbak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj