Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

PILNE❗️Nowotwór wrócił... Walczymy o leczenie ostatniej szansy!

Miron Kharasailo
Pilne!

PILNE❗️Nowotwór wrócił... Walczymy o leczenie ostatniej szansy!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0125732
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Kontynuacja leczenia onkologicznego

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Miron Kharasailo, 3 latka
Kramatorsk
Nerwiak zarodkowy nadnerczy
Rozpoczęcie: 10 Maja 2022
Zakończenie: 11 Listopada 2022

Poprzednie zbiórki:

Miron Kharasailo
726 543,87 zł ( 101,31% )
Wsparło 33456 osób
14.10.2021 - 15.03.2022

kontynuacja leczenia w Barcelonie, koszty pobytu

726 543,87 zł ( 101,31% )

kontynuacja leczenia w Barcelonie, koszty pobytu

Aktualizacje

PILNE❗️Mironek walczy o życie! W małym ciałku wciąż szaleje rak...

Oddział onkologii dziecięcej, zimne szpitalne sale... A w samym środku on – mój malutki synek! Rozdzierający serce płacz i przerażone oczka Mironka, to tylko część koszmaru, który trwa nieprzerwanie od 18 miesięcy.

Synek w swoim krótkim życiu przeszedł już operację wycięcia guza, 9 cyklów chemioterapii, 6 cyklów chemioimmunoterapii, 3 cykle immunoterapii, 44 sesje radioterapii oraz niezliczoną ilość badań i transfuzji krwi... Jednak to dopiero początek walki!

Nowotwór jest bardzo agresywny, ale nie poddajemy się – małymi kroczkami dążymy do zwycięstwa!

Miron Kharasailo

Niestety, nasza walka okupiona jest bólem, gorzkimi łzami i ogromnymi pieniędzmi! Przed nami jeszcze długie leczenie. Sami sobie nie poradzimy... Dlatego prosimy Was o pomoc, byśmy zdążyli, zanim nowotwór da kolejne przerzuty!

25 lipca mieliśmy kolejną konsultację z onkologiem. W ciałku Mironka wciąż są aktywne przerzuty w kościach, szpiku kostnym, a na skanie jest widoczna poświata w mózgu. Niestety nie wiemy, jak obecnie wyglądają przerzuty w mózgu, musimy wykonać badanie rezonansem.

Na szczęście od ostatniego badania nie ma nowych ognisk nowotworowych, a lekarz powiedział, że dzięki 4 cyklom bardzo silnej chemii, która była podawana od kwietnia, w czasie ostatniej progresji choroby, zniknęło świecenie w rejonie kości czaszki, czyli przerzuty, które pojawiły się w kwietniu, są nieaktywne.

Miron Kharasailo

W piątek odbędzie się kolejne spotkanie z onkologiem, jak najszybciej musimy rozpocząć leczenie - chemioimmunoterapię lub samą silną chemioterapię! Tylko dzięki szybkiemu wdrożeniu dalszego leczenia Mironek ma szansę na wyzdrowienie.

Proszę, pomóżcie nam zebrać ogromną kwotę na leczenie synka... Nie mamy już czasu! Przy życiu trzyma nas tylko nadzieja, że uda się zakończyć zbiórkę na czas, a nasz synek wyzdrowieje...

Ja już nie proszę, ja BŁAGAM, pomóżcie wyrwać naszego synka z zimnych szponów śmierci! 

Zrozpaczona Mama

DRAMAT❗️ Stan Mirona jest krytyczny – potrzebna pomoc!

Rak sieje spustoszenie w małym organizmie Mironka! Moje dziecko słabnie i traci siły, a mimo to wciąż walczy i prosi o spełnienie marzenia. On tak bardzo chce żyć!

Widok cierpienia jedynego dziecka sprawia, że moje serca pęka na pół. Chciałabym usłyszeć, że to tylko zły sen, a Miron jest już bezpieczny. Niestety, jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a my nie ustajemy w walce o jego życie.

Miron Kharasailo

Do tej pory każde wybudzanie z narkozy podawanej do radioterapii kończyło się przeraźliwym płaczem, a w ostatnich dniach... Mironek nawet na to nie ma na to sił – wybudza się bardzo długo. co jakiś czas patrzy smutnymi oczkami i trzyma się za brzuszek, a przy szpitalnym łóżku słychać tylko delikatne spływające łzy po policzkach.

Minął miesiąc od ostatniej chemioterapii, mieliśmy rozpocząć kolejny cykl, aby zmniejszyć przerzuty i zapobiec rozsiewaniu się raka dalej... Niestety Mironek nie dostanie jej teraz, jest za słaby i mógłby tego nie przeżyć! Prawdopodobnie musimy poczekać z chemią na zakończenie radioterapii i regenerację organizmu, szczególnie szpiku kostnego, który po 17 miesiącach walki z rakiem jest w fatalnym stanie...

Miron Kharasailo

Walka o życie Mironka toczy się na dwóch frontach. Pierwszy, ten najważniejszy – szpitalny oddział i zespół lekarzy specjalistów, którzy robią, co w ich mocy, żeby uratować nasze dziecko. I drugi front – na tej zbiórce, o to, żeby jak najszybciej zazielenić pasek... Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie! Niestety, musimy prosić o dalszą pomoc... 

Bez pieniędzy nie będzie leczenia, a bez leczenia nie będzie ratunku – zostanie nam tylko czekanie na śmierć... 

Zrozpaczona Mama

❗️❗️❗️Z ostatniej chwili... Miron umiera – potrzebna pilna pomoc!

Kolejny raz próbuję napisać wieści o moim synku... Kolejny, bo wszystkie poprzednie próby kończyły się, tonąc we łzach.

Nie wiem, jak ubrać w słowa cios, który ponownie otworzył ranę w moim sercu! Kilka dni temu otrzymaliśmy wyniki badań, które pokazały trzy nowe przerzuty – w mózgu Mironka... Neuroblastoma, zwana cichym zabójcą, w zaledwie miesiąc rozsiała się do centralnego układu nerwowego!

Miron umiera na moich rękach, a ja nie mogę nic zrobić!

Miron Kharasailo

Bałam się otrzymać kartki z wynikami badań, ale nawet w najgorszych snach nie spodziewałam się, że rak da przerzuty do mózgu.

Lekarz prowadzący powiedział, że na razie przerzuty są małe i mamy szansę je pokonać! Miron musi natychmiast rozpocząć radioterapię tych trzech przerzutów do mózgu, aby je zatrzymać! 

Teraz potrzebujemy jeszcze bardziej Waszego wsparcia... Tak bardzo boimy się, że zabraknie pieniędzy na leczenie, a wtedy rak nie będzie miał litości.

Ja już nie proszę, ja błagam o ratunek dla mojego synka!

Mama

Opis zbiórki

Kolejny raz musimy błagać o pomoc! U Mironka pojawiły się nowe przerzuty – tym razem w kościach! Ta wiadomość całkowicie nas załamała. Zaczynamy walkę od nowa… O życie ukochanego synka!

Jesteśmy w trakcie drugiego cyklu nowej i bardzo silnej chemioterapii. Przed nami jeszcze cztery, a po nich pięć immunoterapii. Oznacza to, że koszty drastycznie wzrosły! A razem z nimi nasze przerażenie. Dlatego raz jeszcze prosimy o pomoc…

Miron Kharasailo

Oto nasza historia:

Zimne, szpitalne ściany, gdzie mali pacjenci walczą o życie i przetrwanie, stały się naszym drugim domem. Zamiast bawić się spokojnie zabawkami, dzieci leżą przykuci do łóżek kroplówkami, z których sączy się chemia. Po tym, czy dziecko ma jeszcze włosy ma głowie, czy nie, można poznać, na jakim jest etapie leczenia.

Ten koszmar wciąż trwa... Historia mojego synka zaczyna się tak samo, jak wiele innych. Wysoka temperatura i osłabienie nie wskazywały początkowo na poważną chorobę. Ot typowa 3-dniówka, każdy rodzic musiał się z nią zmierzyć i po kilku dniach o niej zapominał. My walczymy do dzisiaj...

Z czasem nasilił się ból nóżek do tego stopnia, że synek był w stanie tylko leżeć i płakać. Pękało mi serce, kiedy patrzyłam na jego cierpienie i nie wiedziałam, jak mu pomóc. Dopiero wtedy lekarze rozpoczęli serię badań, których wyniki były druzgocące... 6-centymetrowy guz w okolicy lewej nerki. Konieczna była pilna operacja, którą synek przeszedł 3 lutego 2021. Operacja zakończyła się sukcesem, jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń - nerwiak zarodkowy nadnerczy...

Byłam załamana, nie rozumiałam i do tej pory nie rozumiem, dlaczego to spotkało moje dziecko. Musiałam wziąć się w garść, wytrzeć łzy, które cały czas spływały mi po policzkach, by szukać ratunku dla mojego dziecka. Każda następna informacja przekazywana przez lekarza, sprawiała, że miałam w sobie coraz mniej wiary.

Miron Kharasailo

Nowotwór najpierw dał przerzuty do szpiku kostnego, teraz zaatakował kolejne kości… To już kolejny etap naszej walki. Życie dziecka wycenione na kilkaset tysięcy. A my nie mamy pieniędzy, by pokryć leczenie naszego jedynego synka… 

Musimy być silni. Musimy walczyć… Bardzo boimy się, że nie zdążymy i będziemy musieli pożegnać się z naszym ukochanym synem. Mironek dzielnie walczy w tym onkologicznym piekle, jednak nie wiemy, na jak długo wystarczy mu sił…

Rodzice

–––––––––––––––

➤ Zbiórkę można wspierać poprzez LICYTACJE

➤ Obserwuj walkę Mirona na Facebook'u oraz Instagramie 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0125732
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki