Zbiórka zakończona
Jurek Carrera-Gnaciński - zdjęcie główne

Zbyt wiele bólu, zbyt wiele upadków - musimy uratować nogi Jurka!

Cel zbiórki: operacja nóżek u doktora Paley'a

Jurek Carrera-Gnaciński, 10 lat
Limanowa, małopolskie
Dysplazja przynasadowa typu Schmida
Rozpoczęcie: 6 listopada 2018
Zakończenie: 19 stycznia 2019
116 940 zł(102,82%)
Wsparło 2213 osób

Cel zbiórki: operacja nóżek u doktora Paley'a

Jurek Carrera-Gnaciński, 10 lat
Limanowa, małopolskie
Dysplazja przynasadowa typu Schmida
Rozpoczęcie: 6 listopada 2018
Zakończenie: 19 stycznia 2019

Rezultat zbiórki

To niesamowite, jaką różnicę możemy zobaczyć po operacji doktora Paleya. Naprawdę chcielibyśmy Wam jeszcze raz podziękować z całego serca za Wasze wsparcie i to finansowe i to duchowe. Dzięki Wam Jurek już się nie przewraca. To porównanie zdjęć RTG mówi zresztą samo za siebie. 

Jurek Carrera-Gnaciński

Jesteście wspaniali, cudowni, najlepsi. Mając tak ogromną rzeszę ludzi za sobą, możemy z wielką nadzieją i optymizmem patrzeć w przyszłość i dalej walczyć o sprawność Jurka. To była jedna z bitew, wojna o zdrowe nóżki trwa nadal!

Jurek Carrera-Gnaciński

Aktualizacje

  • Jurek już po operacji!

    Jurek Carrera-Gnaciński

    Jurek Carrera-Gnaciński

     

  • Dziękujemy za wsparcie!

    Jurek Carrera-Gnaciński

Opis zbiórki

Kocham nóżki mojego 3-letniego syna, choć są potwornie krzywe i nie potrafią zapewnić Jurkowi tego, co najważniejsze - prostego chodzenia bez upadków. Dokucza mu dysplazja przynasadowa Schmida, niesamowicie rzadka choroba, którą zdiagnozowano u raptem 40 dzieci na całym świecie. Lekarze w Europie nie wiedzą jak ją leczyć i czekają z operacjami nóżek aż maluchy skończą 7 lat. To bardzo późno, a dla mojego syna - za późno. Na szczęście odnaleźliśmy dr. Paley’a z USA, który zgodził się zoperować Jurka podczas swojego pobytu w Polsce w styczniu 2019 r. Przeszkodą jest jednak cena - brakuje jeszcze ponad 110 tys. zł...

Jurek Carrera-Gnaciński

Najwcześniejsze powody do niepokoju pojawiły się, kiedy Jurek skończył 18 miesięcy i zaczynał stawiać swoje pierwsze kroki. Dość późno, więc to już samo w sobie zapalało nam lampkę ostrzegawczą. Wtedy zaczęliśmy tułaczkę po lekarzach i poradniach specjalistycznych. Mieliśmy mnóstwo pytań, na które nikt nie potrafił nam odpowiedzieć. Zbyt rzadkie schorzenie. Trudno diagnozuje się chorobę, o której czytało się dawno temu jedynie w podręcznikach medycznych…

Miesiące mijały, a my nie dawaliśmy za wygraną. Wreszcie wysłaliśmy dokumenty medyczne do dr Paley’a i on jako pierwszy zasugerował chorobę, którą ostatecznie potwierdziły badania genetyczne. Dysplazja… Trudne słowo, ale żeby dowiedzieć się, co dolega Jurkowi, wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Krzywe nóżki sprawiają, że syn co kilka kroków się przewraca, a dodatkowo wpływają na nieprawidłowe ułożenie kręgosłupa. Jurek widzi swoich zdrowych rówieśników i próbuje ich naśladować, co zwykle kończy się na płaczu, wielu guzach i siniakach.

Jurek Carrera-Gnaciński

Jurek potrzebuje operacji. To nie ulega żadnej wątpliwości. Niestety lekarze, jak Europa długa i szeroka, nie chcą podjąć się zabiegu przed ukończeniem 7. roku życia. Byliśmy w Niemczech, byliśmy w Hiszpanii, skąd pochodzi mój mąż. Wszędzie ta sama odpowiedź. Czekają, aż będzie naprawdę źle i dopiero wtedy chwytają za skalpel… A Jurek musi być zoperowany jak najszybciej. Póki choroba nie dokona jeszcze nieodwracalnych zniszczeń. Dr Paley - człowiek, ratujący dzieci w najtrudniejszych przypadkach, uważa, że i tak jesteśmy już o rok spóźnieni… Dlatego nie możemy już dłużej czekać.

Termin operacji wyznaczono na koniec stycznia. Wtedy dr Paley przyjeżdża do Polski naprawić nóżki mojego dziecka. Uwierzcie mi, czekamy na ten moment z utęskieniem. Serce boli, kiedy widzisz swojego syna, któremu choroba odbiera radość i beztroskę dzieciństwa. My jednak wierzymy, że jeszcze to wszystko może się odmienić. Że Jurek będzie potrafił chodzić i biegać bez obawy o upadek na każdym kroku. Niestety, operacja kosztuje ogromne, nieosiągalne dla nas pieniądze i żeby mogła się odbyć, musimy do 18 stycznia zapłacić  jeszcze  ponad 110 tysięcy złotych. Dlatego prosimy o pomoc.

Dr Paley proponuje mało inwazyjną metodę, polegającą na wszczepieniu 4 metalowych płytek do stawów kolanowych, a ich celem będzie wyprostowanie nóżek Jurka. Spójrzcie na zdjęcia… Te kochane, ale bardzo koślawe kopytka, mają szansę stać zwyczajne, proste… Głęboko w to wierzymy i mamy nadzieję, że już wkrótce, dzięki Waszemu wsparciu, nasze marzenia staną się rzeczywistością. Pomożecie?

Karolina - mama Jurka 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Jurek Carrera-Gnaciński dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj