Paweł Plewniak - zdjęcie główne

Trwa walka z bezlitosnym nowotworem! Pomóż!

Cel zbiórki: leczenie, wizyty, leki, zabiegi, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy, schodołaz

Paweł Plewniak, 41 lat
Starachowice, świętokrzyskie
Czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej z przerzutami do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa
Rozpoczęcie: 27 lutego 2024
Zakończenie: 21 marca 2024
42 782 zł
Wsparło 500 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: leczenie, wizyty, leki, zabiegi, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy, schodołaz

Paweł Plewniak, 41 lat
Starachowice, świętokrzyskie
Czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej z przerzutami do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa
Rozpoczęcie: 27 lutego 2024
Zakończenie: 21 marca 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Pawła. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Drodzy darczyńcy! Z całego serca dziękuję Wam za tak piękny odzew na mój apel. (otwiera nową kartę) Kwota potrzebna na schodołaz uzbierała się w kilka godzin! Mogę już rozpocząć rehabilitację. Nie spodziewałem się tak ogromnego wsparcia... serce rośnie! 

Proszę Was jednak o dalszą pomoc, choroba jest okrutna, potrzeby są ogromne, bądźcie ze mną dalej, bo bez Was nie dam rady! Dziękuję za dotychczasową pomoc, jesteście wspaniali!

Oto moja historia: (otwiera nową kartę)

Mówią, że życie zaczyna się po 40-stce... Czy tak było w moim przypadku? Niestety nie. Na swoje 40-ste urodziny w "prezencie" dostałem śmiertelną diagnozę: czerniak skóry okolicy nadłopatkowej po stronie prawej. Niewinna zmiana niestety nie okazała się tłuszczakiem, a śmiertelnym zagrożeniem. 

29 grudnia 2021 roku przeszedłem zabieg usunięcia zmiany, ale to był dopiero początek bardzo ciężkiej walki o życie... Przerzuty, przerzuty, przerzuty… do wątroby, płuc, śledziony, węzłów chłonnych, wnęki wątroby, kręgosłupa… W lutym 2023 roku trafiłem na blok operacyjny.

Przeszedłem również wymagającą chemioterapię, radioterapię, immunoterapię. Po chwilowym zatrzymaniu choroby wciąż dochodziły kolejne, bardzo złe, wręcz tragiczne wiadomości… PROGRESJA! Powoli traciłem czucie w nodze. 5 lutego 2024 roku odbyła się kolejna operacja. Niestety po niej nastąpiło to, czego najbardziej się obawiałem – paraliż od pasa w dół, a co za tym idzie – cewnik i wózek inwalidzki. 

Muszę opłacić kosztowne leczenie, wizyty, dalsze badania, kontrole, niezbędny sprzęt. To wszystko generuje koszty, których nie jestem w stanie pokryć sam... Na szczęście mam ogromne wsparcie w rodzinie i w najbliższych, którzy podnoszą mnie na duchu, gdy zapominam, jak walczyć.

Nie mogę się poddać. Choroba jest bezlitosna, ale ja jestem silniejszy. Muszę wyjść z tego cało, mam dla kogo...

Moja codzienność jest niezwykle trudna, ale dzięki Waszej pomocy widzę światło w tunelu. Wasze wsparcie dodaje mi skrzydeł, bardzo proszę, trwajcie przy mnie dalej!

Paweł

Wybierz zakładkę
Sortuj według