
Lekarze przygotowywali nas na najgorsze... Pola przeżyła, ale musi dalej walczyć o swoje kruche zdrowe!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Pola potrzebuje Twojej pomocy❗️
Drodzy Darczyńcy!
Mijają kolejne miesiące naszej codziennej niezwykle trudnej walki o zdrowie i przyszłość naszej córeczki Poli. Chcielibyśmy podzielić się z Wami tym, co u nas słychać – zarówno tymi małymi iskierkami nadziei, jak i ogromnymi wyzwaniami, przed którymi codziennie stajemy.
Nasz największy sukces? Wygrana (na razie!) walka z napadami. Ostatnie miesiące były dla nas koszmarem. Polusia potrafiła mieć nawet po 3-4 silne ataki padaczki każdego dnia. Od marca jesteśmy bez napadów! Wiemy jednak, że mózg i całe ciało po tak ogromnym spustoszeniu potrzebują wielu lat, aby dojść do siebie. Wciąż nie mamy ostatecznej diagnozy dotyczącej jej główki.
Pola żyje w swoim własnym, zamkniętym świecie. Nie siedzi, nie chodzi, nie raczkuje. Nie bawi się zabawkami i nie zwraca uwagi na otoczenie. Kiedy wołamy ją po imieniu, zazwyczaj nie reaguje. Wiemy jednak, że głośniejsze dźwięki do niej docierają, bo potrafi gwałtownie przestraszyć się np. upadającego przedmiotu.

Zmagamy się też dalej z problemami ze zmysłami u Polusi. Ataki padaczki niestety bardzo zepsuły jej wzrok. Pod koniec roku czeka nas kolejna wizyta u okulisty i prawdopodobnie pojawi się konieczność, aby Pola zaczęła nosić okulary. Za to przez niedosłuch Pola już na co dzień korzysta ze specjalnych aparatów słuchowych.
Mimo tych trudności córeczka próbuje walczyć na fizjoterapii – stała się bardziej sztywna, jakby z całych sił spinała ciałko do siadu, chociaż jeszcze jej się to nie udaje. Potrafi już obracać się z brzuszka na plecy i z powrotem, jest bardzo ruchliwa i energicznie rusza nóżkami. Pojawił się też nowy sprzęt: pionizator, w którym powoli próbujemy ja stawiać, oraz specjalne ortezy i gorset.

Niestety, ostatnie badania laboratoryjne znowu spędzają nam sen z powiek. Wyniki krwi Poli bardzo się pogorszyły. Dla lekarzy to jasny sygnał, że obciążona wątroba i drogi żółciowe zaczynają chorować, a w organizmie może dochodzić do niebezpiecznego zastoju żółci.
To prawdopodobnie dlatego naszą największą zmorą stały się ostatnio nagłe i częste wymioty. Obecnie Pola musi być podłączona pod pompę żywieniową aż przez 16 godzin na dobę, a my szukamy przyczyny.Pola nie je nic doustnie. Razem z neurologopedą walczymy o to, by jej buzia przypomniała sobie, jak gryźć i połykać. Podawanie pokarmu na siłę, tylko po to, by ocalić resztki jej jelitek przed zanikiem, to dla nas wszystkich trauma. Każda próba przełknięcia czegokolwiek to ogromne nerwy, łzy i krzyk naszej córeczki. Serce pęka nam na milion kawałków...

Niestety nasza zbiórka stanęła w miejscu, a koszty rosną lawinowo. Rehabilitacja i fizjoterapia trzy razy w tygodniu, opieka neurologopedyczna, ciągłe wyjazdy do specjalistów oraz coraz to nowe leki – to wszystko sprawia, że w skali miesiąca wydatki dawno przekroczyły nasze możliwości finansowe.
Przed Polą jeszcze lata intensywnej pracy, by mogła kiedyś dogonić swoją siostrę bliźniaczkę. Błagamy Was, nie zostawiajcie nas samych na tej wyboistej drodze. Każda złotówka, każde udostępnienie daje Poli schronienie przed bólem i szansę na lepsze jutro.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
Rodzice Poli
Opis zbiórki
Gdy dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć bliźniaczki byliśmy szczęśliwi. Z niecierpliwością czekaliśmy na dzień, w którym poznamy nasze dwie kruszynki. Dziewczynki urodziły się dokładnie 30 grudnia 2024 roku. Niestety, nasze szczęście nie mogło trwać długo… Stan Poli w ósmej dobie życia bardzo się pogorszył. Trafiła pod respirator na oddział intensywnej terapii noworodka!
Pojawiła się niewydolność oddechowa. Po licznych badaniach u córeczki wykryto mnóstwo bakterii. Pola przeszła sepsę. Zdiagnozowano u niej martwicze zapalenie jelit, co wiązało się z koniecznością przeprowadzenia operacji usunięcia martwych odcinków jelita krętego i czczego.

Nasza kruszynka przeszła 3 operacje w ciągu tygodnia, z czego jedną na główkę, ponieważ doznała krwotoku śródmózgowego. Jednak potrzebna była jeszcze jedna na brzuszek. Pola spędziła łącznie pod respiratorem około 2 miesiące, tak bardzo baliśmy się o jej kruchutkie życie!
Z racji tego, iż Pola cierpi na zespół krótkiego jelita wysłano nas do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie przeszła operacje założenia cewnika Broviac'a co pozwala ją utrzymać przy życiu. Pola ma usuniętą dużą część jelita cienkiego. Córeczka pierwsze 4 miesiące życia spędziła w szpitalu.

Pola ma również niepełnosprawność słuchową, ubytek przegrody międzykomorowej i problemy kardiologiczne. Przeszła 3 razy ciężkie zapalenia płuc. Lekarze nie dawali jej szans za przeżycie informowali, abyśmy się przygotowali na najgorsze, jednak nasza kruszyna pokazała, jaka jest silna i jest teraz z nami i swoją siostrą w domu.
Niestety Polcia jest bardzo opóźniona względem swoich rówieśników i musi być pod stałą opieką specjalistów. Córeczka potrzebuje też rehabilitacji, na które chcemy jeździć jak najczęściej, żeby mała miała szansę na lepsze jutro i jak najszybciej dorównała siostrze w rozwoju.
Oprócz rehabilitacji, które są kosztowne Pola potrzebuje również leków oraz środków medycznych. Malutka ma orzeczenie o niepełnosprawności. To wszystko jest dla naszej rodziny dużym obciążeniem finansowym. Dlatego z całego serca prosimy o wsparcie!
Rodzice
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Janka20 zł
