
By w walce o samodzielność nie pozostał nigdy sam.
Cel zbiórki: rehabilitacja, wózek kąpielowy, kombinezon medyczny
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: rehabilitacja, wózek kąpielowy, kombinezon medyczny
Aktualizacje
Od 35 lat dźwigam mojego cierpiącego na MPD syna. Opadam już z sił. Proszę o pomoc!
Mój syn ma mózgowe porażenie dziecięce spastyczne. Nie chodzi, nie siedzi, potrzebuje opieki i pomocy we wszystkich czynnościach 24 godziny na dobę. Potrzebuje codziennej rehabilitacji i turnusów rehabilitacyjnych. A ja robię wszystko, co w mojej mocy, by mu ulżyć w cierpieniu.
Do kwietnia 2025 r. dużo ćwiczyłam z Dominikiem sama, mimo przeciążenia barku i rąk. W kwietniu, gdy ubierałam Dominika, zerwało mi się ścięgno w kciuku lewej ręki. Operację miałam przeprowadzoną już następnego dnia. Niestety, choć upłynął rok, ręka nie wróciła do dawnej sprawności. Nie mogę niczego dźwigać. Mimo to muszę zajmować się Dominikiem, dźwigam go, ponieważ nikt inny tego nie zrobi. Ostatnio miałam uraz ręki prawej. Cały czas robią mi się stany zapalne rąk.
Mieszkam z synem sama. Nie mamy żadnej pomocy. Dominikowi cały czas potrzebna jest rehabilitacja – bez niej sztywnieje i robią mu się przykurcze. Robię wszystko, co mogę, by do nich nie dopuszczać, ponieważ to utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Dominik ma dużą skoliozę, musi dużo ćwiczyć. Ćwiczenia to właściwie cała nasza codzienność. Gdy Dominik się obudzi, najpierw musimy poćwiczyć, żeby się rozluźnił. Dopiero wtedy można go ubrać. Podczas posiłków muszę go karmić, bo nie jest w stanie sam zjeść. Jego prawa ręka jest bezwładna, nie ma w niej siły. Przez problemy z kręgosłupem ciągle musi zmieniać pozycje, ponieważ odczuwa przeszywający ból.
Środki na rehabilitację się skończyły, a ja z moimi chorymi rękami dużo nie mogę zrobić. Nie daję rady, mój kręgosłup nie daje rady. Od trzydziestu pięciu lat dźwigam Dominika.
Dlatego proszę o pomoc. Do tej pory byliście ogromnym wsparciem. Wierzę, że znów otworzycie swoje serca dla mojego syna i znajdziecie litość dla mnie – dla matki, która każdego dnia cierpi razem ze swoim dzieckiem.
Małgosia, mama Dominika
Dominik ma już nowy wózek
Dzięki Wam, jdno marzenie właśnie się spełniło. Dominik ma już nowy wózek inwalidzki. Teraz zbieramy na pilną i konieczną rehabilitację. Za każdą, najmniejszą wpłatę Dominik jest bardzo wdzięczny.
Dziękujemy
Opis zbiórki
Może gdyby los zdecydował inaczej, Dominik byłby dzisiaj w zupełnie innym miejscu. Może właśnie rozpoczynałby pierwsze jazdy przed egzaminem na prawo jazdy, może planowałby wakacje, lub wyjeżdżał na studia. Życie potoczyło się inaczej.
Dominik nigdy nie dogoni swoich rówieśników, bo przez życie nie idzie, ale jedzie na wózku inwalidzkim. Porażenie mózgowe odebrało mu normalne życie i zmusiło do walki o to, co innym przychodzi bez problemu. Do dzisiaj, choć minęło wiele lat, Dominik wciąż nie siedzi, nie chodzi...
W domu można ćwiczyć, ale nigdy nie osiągnie się zdecydowanego sukcesu, jeśli nie pomogą specjaliści. Turnusy rehabilitacyjne to tak naprawdę największe pola walki okupionej łzami, bólem i ciężką pracą. To jedyna droga, bo jeśli w organizmie coś nie działa, trzeba to zmusić do pracy i zadbać o to by efekty nie poszły na marne.

Dużą poprawę dały wyjazdy do Mielna, gdzie był rehabilitowany. Ponieważ sprawność ruchowa cały czas się poprawia, bardzo ważne jest kontynuowanie rehabilitacji. Obecnie Dominik został zakwalifikowany na rehabilitacje do Warszawskiego ośrodka gdzie specjalizują się w rehabilitacji osób z porażeniem mózgowym nową metodą Therasuit, gdzie osoby takie jak Dominik ćwiczą w specjalnych skafandrach. Tak program skupiony jest na określonych czynnościach, w których chory ma sobie samodzielnie radzić.
Kiedy całe życie spędza się na wózku inwalidzkim, a ten musi zastąpić nogi, powinien to być dobry sprzęt. Lekarze znaleźli dla niego optymalny wózek, który nie będzie obciążał kręgosłupa i pozwoli funkcjonować bez bólu. Niestety to znów ogromne koszty, bez których to wszystko się nie uda.

Optymalnym wyborem, dla kogoś, kto na wózku musi spędzić resztę ze swojego młodego życia jest wózek Kuschal R33 z napędem Smart Drive. Wózek posiada jedyny, opatentowany i oryginalny system rozpraszania i tłumienia drgań. Umiejscowiony jest centralnie w osi kręgosłupa i dzięki swojej konstrukcji zabezpiecza i chroni uszkodzony kręgosłup, przed nadmiernym przenoszeniem się drgań i wstrząsów powstałych w wyniku eksploatacji wózka na nierównych powierzchniach takich jak chodnik, bruk.
W pomieszczeniach Dominik porusza się sam, ale w terenie pozostaje bezradny. Czeka, aż ktoś popchnie go kawałek. SmartDrive jest urządzeniem ułatwiającym poruszanie się wózka inwalidzkiego. Wystarczy delikatnie pchnąć ciągi, aby wózek zaczął się toczyć w pożądanym kierunku. To prawdopodobnie jedyny pojazd, jaki poprowadzi Dominik, dlatego tak bardzo mu zależy. Postanowił zwrócić się do Was, ludzi o wielkich sercach, bo sam nie da rady zarobić pieniędzy na taki sprzęt. Jest jednak szansa na to, że uda się poruszyć serca i dzięki temu osiągnąć samodzielność.

Dominik marzy o czymś, na co żaden człowiek nie zwraca w swoim życiu uwagi. Proste rzeczy, takie jak przygotowanie porannej kawy, czy korzystanie z toalety, mogą przestać być dla niego marzeniem. Tak, dzięki pomocy, może wyglądać jego życie!
Pomóżmy spełnić marzenie chłopaka, dla którego życie okazało się wyjątkowo trudne, a które tak naprawdę dopiero się zaczyna.
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
50 zł- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł