Zbiórka zakończona
Robert Bonna - zdjęcie główne

Pomóż mi wstać na nogi – marzę o samodzielności!

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja!

Zgłaszający zbiórkę:
Robert Bonna, 28 lat
Bojano, pomorskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2021
Zakończenie: 13 lutego 2025
20 504 zł(66,92%)
Wsparły 354 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0055251 Robert

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja!

Zgłaszający zbiórkę:
Robert Bonna, 28 lat
Bojano, pomorskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2021
Zakończenie: 13 lutego 2025

Aktualizacje

  • To już 3 lata walki o dalsze życie!

    Od wypadku minęło już 3 lata, był to wypadek motocyklowy, w wyniku którego mam uszkodzony rdzeń na wysokości C3,C4,C5.
    Konsekwencją jest niedowład czterokończynowy. Od tamtej pory nieustannie próbuję odzyskać sprawność fizyczną, która chociażby 
    pozwoliłaby mi funkcjonować w życiu codziennym.

    Od tych trzech lat nastąpiły zmiany, najbardziej są zauważalne w kończynach górnych, gdzie w pewnym odciążeniu jestem w stanie wyprostować rękę. Są to może niewielkie zmiany, ale bardzo pobudzające i motywujące do działania.

    Robert Bonna

    Niestety, żeby dalej ćwiczyć, bardzo potrzebuję Waszej pomocy, która jest niezbędna, aby pokryć koszty rehabilitacji.

    Aktualnie jestem bez renty, gdyż ZUS mi jej nie przyznał pomimo odwołania. Mój jedyny dochód to zasiłek pielęgnacyjny i 500+.
    Z góry dziękuję za wszelkie wsparcie oraz okazaną pomoc.

Opis zbiórki

Robert kochał motory. Gdy tylko miał chwilę, siadał na ten swój i gnał przed siebie… Rok temu, podczas jednej z takich przejażdżek zdarzył się wypadek… Mój syn jest po nim sparaliżowany. Jeździ na wózku, ale nie poddaje się i walczy, by znów żyć normalnie.

Robert pamięta wszystko z tego dnia. Nie opanował motoru, uderzył w krawężnik. Kask ochronił głowę - syn mówi, nie stracił pamięci i przede wszystkim żyje, ale kręgi zostały zmiażdżone. W szpitalu spędził ponad pół roku. Robert przeszedł już kilka operacji. Na początku nie oddychał samodzielnie. Lekarze nie dawali mu żadnych szans, ale ja wiedziałam, że tak łatwo się nie podda.

Robert Bonna

Nie myliłam się. Zaczęliśmy intensywną rehabilitację. Małymi krokami idziemy do przodu. Syn powoli zaczyna poruszać kolejnymi partiami ciała. Wierzę, że jeśli dalej będzie tak ciężko pracował, kiedyś znów stanie na nogi. 

Mój syn może żyć normalnie, być sprawny, ale potrzebuje do tego Twojej pomocy. Zakup symulatora chodu potrzebnego do dalszej rehabilitacji jest poza moim zasięgiem finansowym. Pomóż mi postawić Roberta na nogi… Przed moim synem jeszcze całe życie, nie chcę by spędził je na wózku.

Ewa, mama Roberta

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Robert Bonna dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj