
Pomóż mi wstać na nogi – marzę o samodzielności!
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja!
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja!
Aktualizacje
To już 3 lata walki o dalsze życie!
Od wypadku minęło już 3 lata, był to wypadek motocyklowy, w wyniku którego mam uszkodzony rdzeń na wysokości C3,C4,C5.
Konsekwencją jest niedowład czterokończynowy. Od tamtej pory nieustannie próbuję odzyskać sprawność fizyczną, która chociażby
pozwoliłaby mi funkcjonować w życiu codziennym.Od tych trzech lat nastąpiły zmiany, najbardziej są zauważalne w kończynach górnych, gdzie w pewnym odciążeniu jestem w stanie wyprostować rękę. Są to może niewielkie zmiany, ale bardzo pobudzające i motywujące do działania.

Niestety, żeby dalej ćwiczyć, bardzo potrzebuję Waszej pomocy, która jest niezbędna, aby pokryć koszty rehabilitacji.
Aktualnie jestem bez renty, gdyż ZUS mi jej nie przyznał pomimo odwołania. Mój jedyny dochód to zasiłek pielęgnacyjny i 500+.
Z góry dziękuję za wszelkie wsparcie oraz okazaną pomoc.
Opis zbiórki
Robert kochał motory. Gdy tylko miał chwilę, siadał na ten swój i gnał przed siebie… Rok temu, podczas jednej z takich przejażdżek zdarzył się wypadek… Mój syn jest po nim sparaliżowany. Jeździ na wózku, ale nie poddaje się i walczy, by znów żyć normalnie.
Robert pamięta wszystko z tego dnia. Nie opanował motoru, uderzył w krawężnik. Kask ochronił głowę - syn mówi, nie stracił pamięci i przede wszystkim żyje, ale kręgi zostały zmiażdżone. W szpitalu spędził ponad pół roku. Robert przeszedł już kilka operacji. Na początku nie oddychał samodzielnie. Lekarze nie dawali mu żadnych szans, ale ja wiedziałam, że tak łatwo się nie podda.

Nie myliłam się. Zaczęliśmy intensywną rehabilitację. Małymi krokami idziemy do przodu. Syn powoli zaczyna poruszać kolejnymi partiami ciała. Wierzę, że jeśli dalej będzie tak ciężko pracował, kiedyś znów stanie na nogi.
Mój syn może żyć normalnie, być sprawny, ale potrzebuje do tego Twojej pomocy. Zakup symulatora chodu potrzebnego do dalszej rehabilitacji jest poza moim zasięgiem finansowym. Pomóż mi postawić Roberta na nogi… Przed moim synem jeszcze całe życie, nie chcę by spędził je na wózku.
Ewa, mama Roberta
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa2500 zł
- Bartosz50 zł
- ESC - grupa turniejowa350 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Henry100 zł