Zbiórka zakończona
Oluś i Piotruś Żelazińscy - zdjęcie główne

Bracia uwięzieni w ciszy❗️Pomóż Olusiowi i Piotrusiowi usłyszeć świat...

Cel zbiórki: aparaty słuchowe z systemami wspomagającymi rozumienie mowy, turnus

Oluś i Piotruś Żelazińscy, 14 lat, 12 lat
Bielsko-Biała, śląskie
Niedosłuch obustronny, całościowe zaburzenia rozwoju, wada wzroku
Rozpoczęcie: 22 lutego 2021
Zakończenie: 21 lutego 2022
35 579 zł(100,07%)
Wsparło 1018 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0023564 Żelazińscy

Cel zbiórki: aparaty słuchowe z systemami wspomagającymi rozumienie mowy, turnus

Oluś i Piotruś Żelazińscy, 14 lat, 12 lat
Bielsko-Biała, śląskie
Niedosłuch obustronny, całościowe zaburzenia rozwoju, wada wzroku
Rozpoczęcie: 22 lutego 2021
Zakończenie: 21 lutego 2022

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy!
Choć nasza zbiórka zakończyła się już jakiś czas temu, my o Was cały czas pamiętamy! Chcielibyśmy podziękować, za Waszą dobroć pod wieloma postaciami. Wsparcie, jakie od Was otrzymaliśmy, pozwoliło zrealizować założone w zbiórce cele!

Aleksander Żelaziński

Obecnie Olek i Piotrek zaopatrzeni są w nowoczesne aparaty słuchowe wraz z systemami FM, bez których nie byliby w stanie funkcjonować. Chłopcy brali też udział w dwóch turnusach, na których mogli szkolić swoją mowę i jej rozumienie, trenować funkcjonowanie w życiu codziennym.

Dziękujemy bardzo za pomoc i za szansę na lepszą przyszłość!

Mama

Opis zbiórki

Oluś i Piotruś uwięzieni są w ciszy... Potrzebna jest pomoc, by chłopcy mogli słyszeć i mówić! Prosimy o działanie - wspierając i udostępniające tę zbiórkę, odmieniasz nie jedno życie, lecz dwa... Odmieniasz los dwóch małych chłopców, którzy tak bardzo chcą porozumieć się ze światem!

Mama, Aleksandra: Jestem mamą dwóch chorych chłopców - Olusia i Piotrusia. Oprócz więzów krwi łączy ich też niedosłuch, która zamknął ich w pułapce milczenia, przeciął więzi ze światem. Robię wszystko, by ich z tej pułapki wydostać. Proszę – pomóż nam.

Aleksander Żelaziński

Pierwszy urodził się Oluś. Wszyscy myśleli, że jest zdrowy - badania, łącznie z tym słuchu, wyszły prawidłowo. Pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek… Następne miało być pierwsze słowo. Nikt nie przypuszczał, że zanim się pojawi, miną lata, pełne ciężkiej pracy, załamań i bezsilności.

Dzieci zwykle uwielbiają grające zabawki. Oluś jednak nie reagował na nie tak, jak powinien. Przykładał je mocno do jednego ucha, jakby chciał wydostać z nich ukryty dźwięk. To mnie zaniepokoiło. Wkrótce okazało się, że Oluś ma wadę słuchu - spory niedosłuch jednego i drugiego uszka. Słyszy jedynie dźwięki, które są głośne. Nie usłyszy szeptu, cichej rozmowy, śpiewu ptaków, piosenek w tle. W centrum handlowym, na ulicy, w przedszkolu i wszędzie tam, gdzie jest zgiełk, będzie bezradny.

Piotruś urodził się w 2013 roku. Niedosłuch wykryto u niego zaraz po urodzeniu. Okazało się, że ubytek słuchu u synków to wada genetyczna. Mają nieprawidłową budowę ucha, przez co nie mogą normalnie słyszeć. Takie genetyczne przekleństwo… Ma też je kuzyn moich chłopców.

Aleksander Żelaziński

Piotruś ma większy niedosłuch od brata, jest jednak bardziej kontaktowy, często się śmieje, biega, tańczy i śpiewa. Oluś jest cichy, wycofany, skupiony na swoich rysunkach. Ma problemy z kontaktem wzrokowym, otworzeniem się na innych, skupieniem uwagi. To sprawia wiele trudności. Jako mama umiem porozumieć się z moimi chłopcami, ale inni mają znacznie trudniej. W rozmowie w cztery oczy z jedną osobą zarówno Oluś, jak i Piotruś dają sobie radę. Gdy jednak opuszczają bezpieczny dom lub salę terapeuty, giną w kakofonii dźwięków. Gdy w tle jest hałas, nie umieją rozpoznać głosów, nie rozumieją słów... Jak dadzą sobie radę w szkole, w pracy...?

Jest jednak sposób, by sprawić, żeby chłopcy lepiej słyszeli nawet w hałaśliwych sytuacjach! To bezprzewodowe systemy słuchowe FM, które współpracują z aparatami słuchowymi, noszonymi przez chłopców. Musimy kupić je chłopcom, tak jak i nowe aparaty... Umożliwią lepsze rozpoznanie dźwięków i zrozumienie mowy nawet w hałasie - na dworze, w samochodzie, na ulicy, wśród innych dzieci... Pomogą chłopcom w mówieniu i nawiązywaniu kontaktów z innymi dziećmi. Bez nich chłopcy będą skazani na trudności z mową i odcięcie od świata, a co za tym idzie na samotność i izolację...

Aleksander Żelaziński

Aparaty z systemami FM są konieczne, niestety, bardzo drogie... Lista potrzeb chorego dziecka jest długa. Przy dwójce te potrzeby się nie kończą.  Musiałam zrezygnować z pracy, całe moje życie kręci się wokół terapii chłopców. Żyjemy tylko z pensji męża. Nie możemy zaciągnąć kolejnych pożyczek, bo nie mamy z czego ich spłacić. Przykre jest to, że brak środków tak ogranicza nas w działaniu, a koszt tego ponoszą chłopcy, tracąc szansę na normalne życie…

Moje dzieci nie wybierały niepełnosprawności. Dostały ją w genach. Ciężko walczymy każdego dnia, by Oluś i Piotruś mogli żyć normalnie. Starają się, jak mogą... Proszę - pomóż nam. Wierzę, że chłopcy sami kiedyś powiedzą „dziękuję”…

Aleksander Żelaziński

Chłopcom możesz pomóc też poprzez LICYTACJE - klik! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Oluś i Piotruś Żelazińscy dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj