Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Samotne matczyne serce w walce z niepełnosprawnością córeczki - walka trwa, ratunku!

Solomia Blinder

Samotne matczyne serce w walce z niepełnosprawnością córeczki - walka trwa, ratunku!

1 427,00 zł ( 10,6% )
Brakuje: 12 031,00 zł
Wsparły 42 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0068254
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Turnus rehabilitacyjny z pobytem

Solomia Blinder, 3 latka
Kraków
Dziecięce Porażenie Mózgowe
Rozpoczęcie: 11 Października 2021
Zakończenie: 11 Stycznia 2022

Poprzednie zbiórki:

Solomia Blinder
11 313,00 zł ( 101,27% )
Wsparło 237 osób
25.09.2020 - 27.06.2021

Turnus rehabilitacyjny i pobyt podczas turnusu

11 313,00 zł ( 101,27% )

Turnus rehabilitacyjny i pobyt podczas turnusu

Opis zbiórki

Gdy przyszła na świat, zamiast pięknego początku życia czekał ją dramatyczny pojedynek ze śmiercią! Pierwszy dzień mojego macierzyństwa niemal stał się ostatnim... Lekarze robili, co mogli, a ja modliłam się, żeby udało się przegnać kostuchę. Udało się - walka jednak zostawiła na córeczce straszne piętno. Po raz kolejny muszę błagać Was o wsparcie, by pomóc mojemu maleństwu, bo na placu boju zostałyśmy tylko dwie - ja i ona. Jej tata odszedł...

Po narodzinach nie płakała. Wytężałam słuch, przerażona, chcąc usłyszeć jej pierwszy krzyk, ale go nie było. Moja córeczka w ogóle nie oddychała…

Zamiast trafić w moje bezpieczne ramiona, w pilnym trybie trafiła na OIOM, zabrana przez lekarzy. Nie było łez szczęścia, tylko okropny, przeraźliwy strach… Nie wiedziałam, czy ona przeżyje. Czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę swoje dziecko, czy też moje macierzyństwo skończy się w tym strasznym dniu, który powinien być najpiękniejszym… Umierałam ze strachu o życie mojej córeczki.

Solomia Blinder

Prawidłowa ciąża nie zwiastowała żadnych kłopotów… Dopiero dzień naszego pierwszego spotkania – porodu – okazał się tak trudny, skomplikowany… Poród był bardzo ciężki, trwał zbyt długo. Zamiast pierwszego krzyku salę przenikała smutna cisza, świadcząca o tym, że coś niedobrego dzieje się z moją córeczką.  Brak płaczu i oddechu sprawił, że Solomia natychmiast została zabrana na oddział intensywnej terapii dla noworodków. Każdego dnia czekałam na moment, w którym usłyszę, że jest dobrze, że mogę zabrać córeczkę do domu, ale tak naprawdę do tej pory nie usłyszałam słów, które sprawią, że będę spokojna o jej przyszłość…

Solomia Blinder

Solomia – takie imię nadałam mojej córeczce. Shalom po hebrajsku oznacza pokój… Chciałam, aby właśnie takie było życie mojego dziecka – pełne harmonii i szczęścia. Modliłam się, by po tym pierwszym pojedynku ze śmiercią moja córeczka odnalazła spokój. Miałam nadzieję, że to imię będzie dobrą wróżbą, która każdego dnia będzie jej przyświecać.

Po miesiącu w szpitalu wróciłyśmy do domu. Niestety Solomia dużo płakała, była niespokojna drażliwa. Czułam, że coś jest nie tak. Szybko okazało się, że miałam rację. Gdy córeczka miała 5 miesięcy i cały czas nie potrafiła trzymać główki, rozpoczęłyśmy intensywną rehabilitację. Ta walka trwa do dziś. Gdy córeczka miała rok, zdiagnozowano u niej Dziecięce Porażenie Mózgowe.

Solomia Blinder

Nie jest mi łatwo. Solomię wychowuję sama, jej tata od nas odszedł… Tak naprawdę jedyne, co mi pozostało to prosić Was, ludzi o dobrych sercach, o pomoc. Widzę, że rehabilitacja, na którą mogłam sobie pozwolić do tej pory, przynosi niesamowite rezultaty. Bez niej córeczka tylko by leżała jak laleczka. Tylko dzięki niej zaczęła się ruszać - podnosić głowę, raczkować, próbować stawiać pierwsze kroki... Teraz ma szansę się rozwijać, być samodzielna!

Lekarze są dobrej myśli – mówią, że córcia ma szansę dogonić inne dzieci, jeśli nie przestaniemy ćwiczyć i się starać. Nie umiem sobie wyobrazić, co się stanie, jeśli mnie zabraknie, a córeczka nadal będzie skazana na pomoc innych ludzi. Chcę tylko, by miała szansę... Dlatego bardzo proszę o pomoc, uratuj moją córeczkę przed niepełnosprawnością!

1 427,00 zł ( 10,6% )
Brakuje: 12 031,00 zł
Wsparły 42 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0068254
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki