Zbiórka zakończona
Stanisław Szymbara - zdjęcie główne

Żeby codzienność stała się łatwiejsza... Pomagamy Stasiowi!

Cel zbiórki: Zakup lampy Bioptron

Zgłaszający zbiórkę:
Stanisław Szymbara, 5 lat
Brzezinka, małopolskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, kardiomiopatia
Rozpoczęcie: 25 lutego 2021
Zakończenie: 31 maja 2021
10 699 zł(108,14%)
Wsparło 307 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0118257 Stanisław

Cel zbiórki: Zakup lampy Bioptron

Zgłaszający zbiórkę:
Stanisław Szymbara, 5 lat
Brzezinka, małopolskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, kardiomiopatia
Rozpoczęcie: 25 lutego 2021
Zakończenie: 31 maja 2021

Rezultat zbiórki

Wspaniali pomagający!

W imieniu Stasia i calej naszej rodziny bardzo dziękuję za Waszą ostatnią pomoc. To dzięki WAM Stasiu może korzystać z lampy Bioptron, która pomaga mu polepszyć efekty ćwiczeń oraz wspomaga terapię blizny.

Znowu musimy prosić o pomoc, ale wierzę, że po raz kolejny uda się zebrać całą potrzebną kwotę, dzięki czemu mój synek będzie miał szansę dalej walczyć o swoją sprawność!

Działamy dla Staśka:)

Mama Stasia

Opis zbiórki

Stasiu 12 marca kończy rok, a przeszedł już 3 operacje. Jego malutkie ciałko pokrywa wiele blizn oraz ran, które nie chcą się zagoić. Nie wiem o czym marzy Staś, mogę się tylko domyślać, ale wiem, że na pierwsze urodziny nie chce zabawek ani słodyczy. Myślę, że chce, żebym robiła wszystko, by mógł być jak najbardziej zdrowym chłopcem, przypominającym swoich rówieśników. Chciałabym podarować Stasiowi w prezencie lampę bioptron, która posiada szereg zastosowań, a najważniejsze z nich to gojenie ran, wygładzanie blizn oraz leczenie zaburzeń neuronowych i mięśniowych. Niestety zakup takiej lampy wiąże się z ogromnym wydatkiem... Oto cała nasza historia:

Stanisław Szymbara

Mój synek, który urodził się z rozszczepem kręgosłupa, na co dzień walczy o swoją sprawność. Chorób towarzyszących jest wiele, nie ma tygodnia, żebyśmy nie odwiedzali lekarza. Staś wymaga mnóstwa pracy i czasu, ma chory pęcherz, codziennie kilka razy jest rehabilitowany intensywnymi metodami, dodatkowo ma problemy ortopedyczne. 


Staś jest wciąż malutki, a tyle już przeszedł. Na jego ciele co chwilę musi pojawiać się kolejna blizna... Na szczęście z jego słodkiej buzi nie schodzi uśmiech, jakby czuł, że rodzina zrobi dla niego wszystko. Tyle na niego czekaliśmy... Modliliśmy się do św. Stanisława Papczyńskiego, całą ciążę prosiliśmy Boga, żeby po prostu było dobrze. Kiedy przez 4 miesiące byłam pacjentką patologii ciąży, w mojej głowie snuły się różne myśli.

Stanisław Szymbara

Wyniki Stasia się pogarszały. Już w 30. tygodniu był bardzo nisko ułożony, dlatego musiałam leżeć na łóżku z klockami podnoszącymi miednice, czyli po prostu głową w dół. Kilka tygodni wcześniej razem z synkiem przeszliśmy 4 i pół godzinną operację, którą przeprowadzały trzy zespoły specjalistów.  Już pod czas operacji pojawiły się pierwsze skurcze, i został mi podany mocny lek w kroplówce wprowadzonej do kręgosłupa. Całe szczęście Staś przetrwał najgorsze i przyszedł na świat w 38. tygodniu ciąży. To był doskonały wynik, który miał mu wynagrodzić przytulający go tata, który całą ciążę był od nas daleko. Niestety, Staś spotkał swojego tatę tylko na parę sekund przez szybę, a później dopiero po tygodniu. Pandemia odebrała nam ten długo wyczekiwany moment... 

Już po 12 wspólnych godzinach odebrano mi synka. Spadek saturacji spowodował jego szybki transport na oddział patologii noworodka. Tam usłyszeliśmy kolejną diagnozę - wrodzone zapalenie płuc i kardiomiopatia. Kiedy to usłyszałam, rozsypał mi się świat. Nie miałam pojęcia, co to oznacza. Czy on z tego wyjdzie? Byłam sama i zrozpaczona, a słyszałam tylko - weź się w garść! Przechodząc przez korytarz, kiedy szłam do inkubatora Stasia,  słyszałam w pokojach płaczące dzieci przy swoich matkach i płakałam razem z nimi.

Stanisław Szymbara

Kiedy stan Stasia się ustabilizował i dostałam go w końcu do rąk, byłam najszczęśliwsza na świecie, nie wypuściłam go z nich przez kilka godzin. Ta mała istotka już pierwszego dnia życia dostała dwa antybiotyki, zaraz później zaczęła brać kolejny przez 3 miesiące, a to był tylko początek. Kilka gipsów, podcięcie ścięgien, cotygodniowe USG mózgu, badania pęcherza, neurolodzy, neurochirurdzy, codzienna rehabilitacja... 

Dzięki wsparciu wspaniałych darczyńców udało nam się w zeszłym roku pojechać do Wiednia na specjalistyczną operację bioderka. Każdy taki zabieg to mały kroczek w kierunku lepszej przyszłości naszego synka. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby jego codzienność była jak najmniej uciążliwa, ale to niesie za sobą ogromne koszty... Dlatego przez tę zbiórkę chcemy Was raz jeszcze prosić o pomoc i wsparcie.

Pamela - mama 

---

Możesz pomóc, biorąc udział w LICYTACJACH (otwiera nową kartę)

https://krakow.tvp.pl/31213266/reporter  (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Dużo zdrówka!!! Napewno będzie dobrze, trzeba wierzyć. Wiara czyni CUDA

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

    Ściskam Was serdecznie

  • Agnieszka Świder
    Agnieszka Świder
    Udostępnij
    50 zł
  • Agnieszka Świder
    Agnieszka Świder
    Udostępnij
    50 zł

Stanisław Szymbara dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj