Zbiórka zakończona
Szymon Szymczyk - zdjęcie główne

Krok ku sprawnej przyszłości. Szymuś potrzebuje naszej pomocy, by zacząć chodzić!

Cel zbiórki: operacja, ortezy i konieczna rehabilitacja Szymusia na turnusach

Zgłaszający zbiórkę:
Szymon Szymczyk, 7 lat
Tarłów, świętokrzyskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, wodogłowie, stopy końsko-szpotawe
Rozpoczęcie: 29 października 2021
Zakończenie: 22 kwietnia 2022
81 560 zł(101,1%)
Wsparły 2372 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0088310 Szymon

Cel zbiórki: operacja, ortezy i konieczna rehabilitacja Szymusia na turnusach

Zgłaszający zbiórkę:
Szymon Szymczyk, 7 lat
Tarłów, świętokrzyskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, wodogłowie, stopy końsko-szpotawe
Rozpoczęcie: 29 października 2021
Zakończenie: 22 kwietnia 2022

Aktualizacje

  • ❗️Szymuś potrzebuje PILNEJ operacji - trwa walka z czasem, ratunku!

    Kochani,

    dziś są czwarte urodziny Szymusia. To powinien być piękny dzień, pełen radości... Niestety tak nie jest.

    Stało się to, czego tak bardzo się baliśmy. Szymuś musi mieć pilnie przeprowadzona kolejną operację. Tym razem jest to biodro. Przed nim operacja i 6 tygodni leżenia w gipsie... Zamiast świętować, bardzo się martwimy, bo jesteśmy też po dramatyczną presją czasu...

    Szymon Szymczyk

    Niestety chore biodro jest ogromną przeszkodą w nauce chodzenia i bez jego naprawy nigdy nie zobaczymy, jak synek biegnie. Co więcej, chore biodro niszczy zdrowe... Stan Szymusia pogarsza się, musi być operowany jak najszybciej!

    Niestety, operacja nie jest refundowana, dlatego musimy zwiększyć kwotę do zebrania... Jesteśmy pod ścianą i bardzo się martwimy. Dziękujemy Ci za wszystkoi i błagamy Cię o dalszą pomoc, nie ma czasu do stracenia!

    Niech w dzień urodzin Szymusia stanie się magia, a pasek zazieleni się nadzieją, że jego stan się polepszy...

  • Szymuś już po pierwszym turnusie! Prosimy o dalsżą pomoc!

    Pierwszy turnus w tym roku mamy już za sobą. Był bardzo pracowity dla Szymka.

    Codziennie przez dwa tygodnie Szymek miał 9 zajęć po 30 minut. Były łzy, płacz, ale i uśmiech. To był okres ciężkiej pracy dla Szymka, jednak ciężka praca popłaca... Zobaczyliśmy pierwsze samodzielne kroki naszego synka!

    Szymon Szymczyk

    Pojawiło się światełko w tunelu, że w końcu nasz zuch zacznie samodzielne chodzić. Niestety do tego marzenia daleka droga, jeszcze dużo pracy przed nami. Koszt turnusów wzrósł, a zbiórka idzie bardzo powoli...

    Prosimy o dalszą pomoc, byśmy mogli walczyć dalej o sprawność naszego synka. Już niewiele brakuje!

Opis zbiórki

Tak malutkie dziecko jak Szymuś powinno znać tylko beztroskę dzieciństwa. Niestety, w przypadku naszego synka brutalny los oszczędził mu tego, co najcenniejsze - zdrowia. Szymuś jest ciężko chory, urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową. Trudny początek życia był dopiero bolesnej batalii... Każdego dnia walczymy o to, co jest podstawą funkcjonowania w świecie... O to, by Szymuś mógł sam się poruszać. By mógł chodzić.

O tym, że synek jest chory, dowiedzieliśmy się zaraz po porodzie. Był to dla nas ogromny cios. Nikt się tego nie spodziewał. Zniknęło szczęście, pojawił się ogromny, obezwładniający wręcz strach...  Bardzo długo nie mogliśmy dojść do siebie i mówiąc szczerze, do tej pory się z tym nie pogodziliśmy. Wciąż towarzyszy nam strach przed jutrem...

Szymon Szymczyk

W pierwsze dni swojego kruchego życia, zamiast w nasze kochające ramiona, synek trafił na stół operacyjny... Walczył, a my tak strasznie baliśmy się, co z nim będzie... Choć operacja odbyła się zaraz po narodzinach, żeby jak najszybciej powstrzymać chorobę, to pozostawiła ogromny ślad. Synek cierpi na rozszczep kręgosłupa, wodogłowie i niedowład nóżek... To zaledwie część schorzeń, które spędza nam sen z powiek.

Kiedyś marzyliśmy o wielu rzeczach, mieliśmy liczne plany... Dziś mamy tylko jedno marzenie -  chcemy zobaczyć, jak nasze dziecko biegnie. Niczego tak w życiu nie pragniemy jak tego, by Szymuś umiał sam się poruszać. Niestety Szymek, w przeciwieństwie do zdrowego dziecka, sam nigdy nie nauczy się chodzić, skakać, biegać... Jest na to szansa, ale tylko pod warunkiem częstej, mozolnej i niestety bardzo kosztownej rehabilitacji. Niestety to, czy nasze dziecko będzie chodzić, zależy od pieniędzy.

Szymon Szymczyk

Życie synka to nie tylko radosne chwile i zabawa, tak jak sobie wymarzyliśmy, ale też szpitale, badania, wizyty u lekarzy i rehabilitacja - długa, żmudna i niekiedy bolesna... Niestety, tylko ona daje nadzieję na lepsze jutro. Ostatnie rok był bardzo trudny. Pandemia pokrzyżowała nam plany i utrudniła dostęp do leczenia oraz wielu specjalistów. Potem synek przeszedł operację stopy, wiele tygodni był w gipsie. Nie mógł być rehabilitowany... Wszystko musimy zaczynać w zasadzie od zera, bo takiej przerwie jest niezwykle ciężko.

Koszty leczenia chorego dziecka są ogromne. Prywatna rehabilitacja, ortezy, które kosztują kilkanaście miesięcy i wystarczają na rok, jak i inne sprzęty typu balkonik. Każdy grosz idzie na leczenie. Rehabilitujemy synka dzięki wsparciu ludzi o dobrych sercach. Niestety koszty rosną, a każdy dzień to bardzo ciężka walka.

Szymon Szymczyk

Na pierwszy rzut oka choroby nie widać. Ludzie widzą uśmiechniętego chłopczyka o blond włoskach. Dopiero po chwili pada pytanie "dlaczego państwo go dźwigają, jest na tyle duży, że może iść sam..." Niestety, Szymon nie pójdzie. Synek wciąż nie umie stanąć samodzielnie, idzie tylko prowadzony za rączki...  Musimy walczyć o to z całych sił. O jego sprawność i lepsze jutro. Dlatego prosimy o Twoje wsparcie, aby Szymuś mógł chodzić... Aby spełniło się nasze jedyne marzenie, marzenie rodziców, którzy tak chcą zobaczyć, jak ich dziecko robi pierwszy krok...

Rodzice Szymonka

Szymon Szymczyk

Szymonka możesz wesprzeć też przez udział w licytacjach: ❤Chcę biegać jak Ty👣 - licytacje dla Szymka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Szymon Szymczyk wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj